Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    ZPORRny podział

    (mr)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    - Nie rozumiem, dlaczego pieniędzy nie dostali najlepsi - zastanawia się Marek Chojnowski, dyrektor SP ZOZ w Sokółce. Sokólska placówka, która została najlepiej oceniona przez ekspertów i Regionalny Komitet Sterujący, nie dostała unijnych pieniędzy, ale zarząd województwa przyznał je trzem innym ZOZ-om.
    Sokólski szpital starał się o pieniądze ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego na zakup sprzętu i aparatury medycznej. Nad projektem, który SP ZOZ w Sokółce złożył, ubiegając się o pieniądze ze ZPORR-u, prace trwały pół roku. Wartość projektu to 1,185 mln zł.
    - Mamy przestarzały sprzęt, na przykład sprzęt radiologiczny ma ponad 20 lat - mówi dyrektor placówki.
    O fundusze unijne ubiegało się też 20 innych publicznych i niepublicznych placówek ochrony zdrowia z województwa podlaskiego. Projekt złożony przez szpital w Sokółce, razem z projektami z powiatu kolneńskiego i SP ZOZ Siemiatycze uzyskał najlepsze oceny ekspertów. Zdanie to podtrzymał Regionalny Komitet Sterujący.
    Eksperci sobie zarząd sobie
    To rozbudziło nadzieje dyrekcji szpitala w Sokółce na otrzymanie unijnego dofinansowania. Jednak zarząd województwa Sokółce pieniędzy nie przyznał. Fundusze mają otrzymać: SP ZOZ z Siemiatycz (który jak Sokółka został oceniony przez ekspertów i RKS najlepiej) oraz placówki z Sejn i Hajnówki (ocenione gorzej). Łącznie podzielono kwotę nieco ponad 2,7 mln zł.
    - Eksperci oceniają wnioski pod względem formalnym, merytorycznym. Ich punktacja jest istotna, ważna, ale nie jest wiążąca ostatecznie, nie jest to jedyny argument - tłumaczy Krzysztof Tołwiński, wicemarszałek województwa podlaskiego. - Zarząd wybrał te trzy projekty dlatego, że były dobre i tyle było pieniędzy. Brano pod uwagę merytoryczną zawartość wniosku, ale trzeba to było dopasować do pieniędzy. Należało wybrać dwa wnioski na większą kwotę i trzeci na mniejszą, w tym przypadku Sejny.
    Szkoda wysiłku?
    - Dziwi mnie decyzja zarządu. Nie rozumiem, po co najpierw projekt oceniają eksperci, później RKS, a zarząd pieniądze przyznaje i tak według własnego uznania - mówi dyrektor Chojnowski.- Rok temu ubiegaliśmy się o pieniądze ze ZPORR-u i nie otrzymaliśmy ich. Przygotowaliśmy teraz jak najlepszy wniosek i też pieniędzy nie dostaliśmy. Za rok znów będziemy próbować, ale nie wiem, czy jest sens starać się składać najlepszy wniosek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama