Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Stołki do wymiany!

    Stołki do wymiany!

    (ka)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Marek Strzaliński (na zdj. piąty z lewej) ze stołka wojewody podlaskiego przesiądzie się na stołek sejmowy. I dobrze, inaczej musiałby szukać pracy -

    Marek Strzaliński (na zdj. piąty z lewej) ze stołka wojewody podlaskiego przesiądzie się na stołek sejmowy. I dobrze, inaczej musiałby szukać pracy - nowy rząd powoła bowiem własnych wojewodów. ©A. Zgiet

    Szykuje się nam poważna zmiana miejsc, i to w całym regionie. Kilku nowych podlaskich parlamentarzystów pracowało dotychczas w samorządzie - teraz więc będą musieli zrezygnować ze swoich stanowisk i mandatów. Nowy będzie też wojewoda.
    Marek Strzaliński (na zdj. piąty z lewej) ze stołka wojewody podlaskiego przesiądzie się na stołek sejmowy. I dobrze, inaczej musiałby szukać pracy -

    Marek Strzaliński (na zdj. piąty z lewej) ze stołka wojewody podlaskiego przesiądzie się na stołek sejmowy. I dobrze, inaczej musiałby szukać pracy - nowy rząd powoła bowiem własnych wojewodów. ©A. Zgiet

    Marek Strzaliński, który został posłem z listy SLD, i tak musiałby zrezygnować ze stanowiska wojewody podlaskiego. Wmomencie powołania nowego rządu wszyscy wojewodowie podają się do dymisji - są oni przedstawicielami rządu w terenie i każda władza ma prawo powołać na te stanowiska swoich ludzi.
    Nie wiadomo jeszcze, kto zastąpi Strzalińskiego na Podlasiu. Jarosław Kaczyński przed wyborami podkreślał, że chciałby, by wojewodami byli ludzie spoza regionów, nie znający miejscowych układów. Czy zdecyduje się na wprowadzenie swego pomysłu w życie, przekonamy się za kilka tygodni.
    Nowe twarze w samorządach
    Sporo nowych twarzy pojawi się też w radach gmin i powiatów. Nie można bowiem łączyć mandatu poselskiego z mandatem radnego. W Wysokiem Mazowieckiem radni będą musieli więc wybrać nowego starostę, poważne przetasowanie nastąpi także w łomżyńskiej radzie miejskiej: odchodzą z niej bowiem jednocześnie przewodniczący i wiceprzewodniczący.
    Z sejmiku wojewódzkiego zniknie natomiast Krzysztof Putra, zwycięzca wyborów do Senatu w naszym okręgu. Szkoda, bo właśnie polemiki między Putrą a marszałkiem Januszem Krzyżewskim znacznie ubarwiały sesje sejmiku wojewódzkiego. Na szczęście nie czeka nas kolejne głosowanie - radnych zastąpią osoby, które w 2002 r. zajęły kolejne miejsca na listach. K. Putrę zastąpi więc Lech Dzienis, nauczyciel akademicki z Politechniki Białostockiej, należący do Platformy Obywatelskiej.
    Tajemnicą objęte jest na razie nazwisko następcy Józefa Klima, wiceprezydenta Białegostoku, oraz Damiana Raczkowskiego, wice-starosty białostockiego. W Radzie Miejskiej Białegostoku nieoficjalnie mówi się, że być może po prostu nie będzie czwartego zastępcy prezydenta. Jednocześnie jednak sporą chętkę na to stanowisko mają lokalni działacze PiS. Ich nadzieje są o tyle uzasadnione, że prezydent Białegostoku tuż przed wyborami poparł kandydatów PiS. Może więc ten przedwyborczy sojusz potrwa nieco dłużej... Natomiast starosta białostocki przyznaje, że do tej pory nie myślał o powołaniu nowego zastępcy.
    A może do Warszawy?
    Zmiana rządu daje też nadzieje podlaskim politykom na zajęcie eksponowanych stanowisk we władzach ogólnopolskich. Mowa tu przede wszystkim o działaczach związanych z prawicą. Nie jest tajemnicą, że Krzysztof Jurgiel (PiS)wymieniany jest wśród kandydatów do teki ministerstwa rolnictwa. Natomiast Jarosław Zieliński z Suwałk to jeden z fachowców od oświaty w PiS-e. Czy zostanie ministrem edukacji?
    W kuluarach mówi się także o planach Mariana Blecharczyka, zastępcy prezydenta Białegostoku, związanego wcześniej z AWS-em. Podobno ma on ochotę na objęcie stanowiska w Ministerstwie Infrastruktury. Nie ma mowy, rzecz jasna, o tece ministerialnej, ale wiceprezydentowi chodzi raczej o dobry etat niż o tekę.
    Mniej szans na zatrudnienie w Warszawie mają działacze podlaskiej PO. Wielu z nich to polityczni nowicjusze, których na razie czeka kilkuletni polityczny staż w stolicy. Dopiero jeśli się sprawdzą, szefowie partii mogą zaproponować im objęcie stanowisk. Ale to raczej kwestia odległej przyszłości.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama