Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Dom zamiast biura

    (ka)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Prawie 250 tys. zł kosztowało nas w tym roku utrzymanie biura województwa podlaskiego w Brukseli. Efektów jego funkcjonowania, niestety, nie widać. Przyznaje to sam marszałek Janusz Krzyżewski, który w lutym otwierając biuro podkreślał jego rolę w pilnowaniu podlaskich interesów na forum Unii.
    To nie pierwsza próba stworzenia regionalnej reprezentacji w Brukseli. Najpierw biuro uruchomił poprzedni zarząd województwa (w 1999 r.). Zatrudniona w nim osoba reprezentowała Podlasie i województwo lubelskie. Nowe władze stwierdziły jednak, że takie rozwiązanie nic nam nie daje:
    - Wydajemy 100 tys. zł rocznie, a efektów nie widać - podkreślał J. Krzyżewski. Zlikwidowano więc zagraniczną placówkę tylko po to, by...
    powołać ją dwa lata później. Tym razem miało być inaczej. Bruksela miała dowiedzieć się, że istniejemy, a dyrektor biura Roman Rak miał zajmować się lobbingiem na rzecz Podlasia. Co z tego wyszło?
    - Nasze oczekiwania były wyższe od rezultatów, szczególnie jeśli chodzi o lepsze opanowanie procedur unijnych i sposób poruszania się po brukselskich salonach - przyznaje marszałek Janusz Krzyżewski. Mimo to uważa, że warto przeznaczyć kolejne 200 tys. zł na pracę biura w 2006 r. Tym razem jednak trzeba będzie lepiej wybrać jego siedzibę, bo wynajęcie pokoju w budynku, w którym miała działać Włosko-Polska Izba Gospodarcza oraz jeden z włoskich komisarzy, okazało się niewypałem.
    - Nie najlepiej trafiliśmy - mówi marszałek. - Włosi się pokłócili i w wielkiej kamienicy został tylko nasz przedstawiciel. Zrezygnował, bo trochę tam "dziczał"...
    Roman Rak odszedł pod koniec lipca. Nowa reprezentantka Podlasia rozpocznie pracę dopiero 1 stycznia. Anna Czech od czterech lat mieszka w Brukseli, nie powinna mieć więc problemów z poruszaniem się po brukselskich salonach. Ale nie będzie to jedyna zmiana.
    - Formuła biur w jednoosobowym składzie już się wyczerpała - podkreśla Krzyżewski. - Potrzebujemy profesjonalnego lobbingu. Dlatego na konwencie marszałków powstał pomysł, by uruchomić w Brukseli Dom Polskich Regionów. Finansowalibyśmy po jednym etacie, a w jednym budynku mieściłaby się reprezentacja wszystkich polskich województw.
    Dom Polskich Regionów może powstać już w 2006 r.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama