Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Ewa Sznejder Mirosław R. Derewońko

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Wstrząsająca wieść lotem błyskawicy obiegła Łomżę:jedną z osób, zatrzymanych podczas europejskiej akcji wymierzonej w rozpowszechniających materiały pedofilskie, był Bartosz S., 30-letni lekarz z Łomży. Policjanci znaleźli u niego zdjęcia i filmy z odrażającymi scenami seksualnymi, w których brały udział dzieci.
    Policja zapukała do domu, w którym Bartosz S. mieszka z rodzicami, w środę rano. Funkcjonariusze znaleźli 250 płyt CD i kilkanaście kaset VHS z tysiącami zdjęć i krótkich filmów z pornografią dziecięcą oraz z udziałem zwierząt. Zabezpieczyli komputer, z którego - jak ustalono - wysłał od października ub. roku 53 zdjęcia z kolekcji. W trakcie przeszukiwania policjanci odkryli też 5,5 grama amfetaminy. Mężczyzna trafił do aresztu.
    A taki przyzwoity
    Bartosz S.
    pochodzi ze znanej w Łomży rodziny, jego ojciec jest cenionym lekarzem. Aresztowanie zostało więc przyjęte przez środowisko medyczne z niedowierzaniem. Koledzy ze szpitala wojewódzkiego, gdzie 30-latek pracuje od czterech lat jako radiolog, powątpiewają, aby miał on pedofilskie skłonności.
    - Bardzo przyzwoity człowiek - mówią o zatrzymanym. - Nikt nie podejrzewał go o takie zainteresowania. Może chciał na takim procederze zarobić?
    Cichy, skryty, doskonały znawca nowoczesnych technologii. Taki obraz wyłania się z opisu przedstawionego przez znajomych 30-latka. Nie miał żony ani narzeczonej, cały wolny czas poświęcał na "dłubanie" przy komputerach.
    Wróci do pracy
    Sąd Rejonowy w Łomży aresztował Bartosza S. na trzy miesiące, może on jednak wyjść warunkowo na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Nieoficjalnie wiadomo, że pieniądze już wpłynęły, jednak Prokuratura Okręgowa, która prowadzi sprawę, zaskarżyła to postanowienie. W najbliższych dniach będzie wiadomo, czy sąd pozwoli mężczyźnie na odpowiadanie z wolnej stopy.
    Podejrzany o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej zostanie jednak nadal pracownikiem szpitala w Łomży. Do jego obowiązków należało bowiem opisywanie zdjęć rentgenowskich, nie miał kontaktu z pacjentami. Przełożeni cenią go jako lekarza. Na razie udzielili mu zaległego urlopu.
    Policja sprawdziła już szpitalne komputery, do których dostęp miał Bartosz S. Nie zawierały żadnych zakazanych treści, nie miały podłączenia do Internetu.
    Minister się chwali
    Wszystkie działania, związane z rozpracowaniem pedofilskiej szajki w Europie, zakończone zostały w czwartek i wówczas "Współczesna" szukała potwierdzenia nieoficjalnych informacji. Ani policja, ani prokuratura nie wypowiadały się oficjalnie w tej sprawie, unikały kontaktów z dziennikarzami. Dopiero po piątkowej konferencji prasowej, na której minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pochwalił się sukcesem, pojawiły się pierwsze informacje dla mediów.
    - To nie jest blokada informacji i nic mi nie wiadomo o żadnym zakazie udzielania informacji dziennikarzom - zaprzeczyła Barbara Mąkosa-Stępkowska, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama