Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    To zwykły szantaż!

    To zwykły szantaż!

    Agnieszka Kaszuba akaszuba@wspolczesna.pl

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Po grudniowych cięciach w rozkładach, mieszkańcy Sochoń nie mieli połączenia z Białymstokiem w godzinach szczytu. Po naszej interwencji do rozkładu od

    Po grudniowych cięciach w rozkładach, mieszkańcy Sochoń nie mieli połączenia z Białymstokiem w godzinach szczytu. Po naszej interwencji do rozkładu od dziś wrócą dwa zlikwidowane autobusy.

    Od 6 marca mogą zniknąć kolejne podmiejskie połączenia białostockiej komunikacji. Stanie się tak, jeśli nie będzie zgody sąsiednich miejscowości na dopłaty do kursów.
    Po grudniowych cięciach w rozkładach, mieszkańcy Sochoń nie mieli połączenia z Białymstokiem w godzinach szczytu. Po naszej interwencji do rozkładu od

    Po grudniowych cięciach w rozkładach, mieszkańcy Sochoń nie mieli połączenia z Białymstokiem w godzinach szczytu. Po naszej interwencji do rozkładu od dziś wrócą dwa zlikwidowane autobusy.

    Białystok proponuje, aby gminy sąsiednie, takie jak np. Supraśl czy Wasilków, dokładały średnio po 200-300 tys. zł rocznie do komunikacji miejskiej.
    - My tracimy na kursach autobusów do gmin ościennych około 40 tys. zł tygodniowo, więc i tak idziemy im w tym wypadku na rękę - mówi Krzysztof Sawicki, zastępca prezydenta Białegostoku.
    Jeśli gminy nie zgodzą się na takie warunki, to od 6 marca "trójka" w ogóle przestanie kursować do Ogrodniczek.
    Część autobusów linii numer 10 w kierunku Księżyna będzie zatrzymywać się na ostatnim przystanku "trójki". Autobusy linii 104 będą kursowały na trasie Juchnowiec Dolny - Wiadukt/Stadion. Ograniczeniu ulegną także kursy linii 14, 100, 101, 102 i 103.
    - To zwykły szantaż - mówią wójtowie, burmistrzowie i sołtysi z ościennych gmin. - W naszych budżetach nie ma pieniędzy na płacenie za białostockie autobusy.
    - To konieczność i dbałość o finanse miasta - odpowiadają władze Białegostoku, które w czwartek mają zamiar przedstawić sąsiednim gminom nowe umowy dotyczące finansowania połączeń komunikacji miejskiej. Gminy, które nie podpiszą umów, od 6 marca będą musiały zapewnić swoim mieszkańcom inne środki komunikacji. Mieszkańcy już zapowiadają protesty.
    Więcej w papierowym wydaniu Gazety Współczesnej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama