Stare lipy idą do pieca!

Dodano: 29 kwietnia 2008, 18:30 Autor:

Dobrzyjałowo. Na terenie zabytkowej nekropolii ścięto w ciągu kilku dni kilkanaście wiekowych drzew. Wycinkę zlecił ksiądz za zgodą władz gminy. Tak pozyskane drewno posłuży za opał w parafii.
- To oburzające, że wiekowe drzewa potraktowano tak bezpardonowo - mówi pan Krzysztof, który często odwiedza miejscowy cmentarz

- To oburzające, że wiekowe drzewa potraktowano tak bezpardonowo - mówi pan Krzysztof, który często odwiedza miejscowy cmentarz

Zabytkowy cmentarz

Parafia pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa Męczennika w Dobrzyjałowie istnieje już od XV wieku. Najstarsze z nagrobków na przylegającej do niej nekropolii rzymskokatolickiej datuje się na pierwszą połowę XIX stulecia. Budowa obecnie stojącego, murowanego kościoła została zakończona w roku 1860. Parafia znacznie ucierpiała podczas I wojny światowej, a sam kościół kilka lat odbudowywano ze zniszczeń wojennych. Również budynek plebanii pochodzi z XIX w.

Cmentarz w Dobrzyjałowie (gmina Piątnica) znajduje się pod opieką miejcowego proboszcza ks. Sławomira Grodeckiego. Jego teren porasta wiele starych i wysokich lip. Niektóre z nich liczą już sobie ponad sto lat i są rówieśnikami samej nekropolii, której powstanie datuje się na pierwszą połowę XIX stulecia.

Dlaczego wycięli piękne lipy?
- Te stare drzewa nigdy nikomu nie przeszkadzały! - denerwuje się pan Krzysztof, mieszkaniec Łomży, który odwiedza tu mogiłę swych teściów. - Od tygodnia bezsilnie przychodzi mi obserwować agonię drzew. Owszem, czasem leciały z nich pojedyńcze gałązki, a i przesiadującum na nich ptakom zdarzało się upstrzyć płyty nagrobków. Nie uważam tego jednak za powód do ścięcia 13 drzew! Takie zachowanie to dewastacja cmentarza w biały dzień - dodaje.

Cmentarz w Dobrzyjałowie ma status zabytkowego, choć nie w całości. Wycięte lipy, mimo swego sędziwego wieku, do starej częsci już nie należą, dlatego też proboszczowi wystarczyła jedynie zgoda wójta Piątnicy na wycinkę. Wojewódzki Konserwator Ochrony Zabytków nie miał zatem prawnych instrumentów do interwencji. Drzewa nie były też zarejestrowane jako pomniki przyrody.

Figurki ze ściętych gałęzi
- Kilka z drzew było już przechylonych w stronę pomników, zatem w trosce o zachowanie nagrobków zwróciłem się do wójta o zgodę na ich ścięcie i takie pozwolenie otrzymałem - wyjaśnia ks. Stanisław, proboszcz miejcowej parafii. - Z części uzyskanego w ten sposób drewna zostaną wykonane sakralne figurki, ale większośc pójdzie na opał.

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy kamienice w centrum Łomży są w dobrym stanie?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 85.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 0 800 127 067

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 37427244

Napisz na Skype: dyzurny

Serwisy społecznościowe

wspolczesna.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.wspolczesna.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.