Serwis jest częścią Gazeta Współczesna
Jesteś tu: Strona główna Studniówki Studniowki 2010 - Artykuły Artykuł

Studniówka 2010. Nasz pierwszy, prawdziwy bal…(zdjęcia) - Artykuł ucznia ciechanowieckiej szkoły

Dodano: 26 stycznia 2010, 17:00 Autor:

Dokładnie 100 dni przed egzaminem maturalnym, 23 stycznia 2010 r. odbył się bal studniówkowy czterech klas maturalnych liceum ogólnokształcącego Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. Jarosława Iwaszkiewicza w Ciechanowcu.

Część oficjalna rozpoczęła się o godzinie 19.00 przemówieniem dyrektora szkoły Pana Eugeniusza Świeckiego, który powitał zaproszonych gości , m.in. starostę powiatu wysokomazowieckiego - Bogdana Zielińskiego, przewodniczącą Rady Powiatu i Dyrektora Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu - Dorotę Łapiak, Przewodniczącą Komisji Rozwoju, Promocji i Finansów Rady Powiatu –Cecylię Szmurło, księdza prałata Kazimierza Siekierko oraz księży – katechetów, a także rodziców, nauczycieli i maturzystów wraz z osobami towarzyszącymi. W swym wystąpieniu dyrektor tak oto zwrócił się do młodzieży: Pamiętajcie , że sukces w dorosłym życiu można osiągnąć tylko własną pracą, wytrwałością w dążeniu do celu, ale także wiarą w sens pokonywania trudności oraz w to, że często nawet najbardziej szalone marzenia, mogą się spełnić – wystarczy tylko tego bardzo chcieć. Chciałbym Wam życzyć spełnienia tych najskrytszych marzeń, zrealizowania wyznaczonych celów, a dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą jaką wybrać drogę, odnalezienia tej właściwej, takiej, która przyniesie Wam zadowolenie. Nie zapomnijcie, że my nauczyciele będziemy Was zawsze wspierać i będziemy cieszyć się z Waszych sukcesów i dokonań. Zanim jednak będziemy mogli być dumni z Waszych osiągnięć, chcemy dziś z podziwem patrzeć jak wspaniale bawicie się na balu studniówkowym: młodzi, radośni, beztroscy, a jednak już dorośli i odpowiedzialni. Wsłuchani w ciepłe i pełne optymizmu słowa dyrektora maturzyści wiedzieli, że właśnie staja się głównymi bohaterami balu, głównymi aktorami - właśnie wkraczającymi na scenę, by wystąpić przed jakże zacną i wymagającą publicznością.

Chwilę potem słowa Adama Mickiewicza recytowane przez jednego z uczniów, oznajmiły wszem i wobec, że "Poloneza czas zacząć”. Ten taniec, wykonywany przez wszystkie klasy maturalne, to już tradycja w ciechanowieckiej szkole. Kilka tygodni nieustannych prób i ćwiczeń, by każda klasa mogła zaprezentować swój własny układ poloneza, nie poszło na marne. Wszyscy byli zachwyceni skomplikowaną choreografią, jaką zaprezentowali uczniowie, którym, dopóki pozostawali na parkiecie, towarzyszył wielki stres, ale także wielkie skupienie.

O ile stres odszedł w niepamięć po opuszczeniu parkietu, to skupienie musiało pozostać na dłużej, bowiem nadszedł czas na przemówienia gości, w których nie zabrakło pochwał i wielu pozytywnych refleksji. Pan starosta Bogdan Zieliński powiedział, że młodzież z ciechanowieckiego liceum nie tylko osiąga wysokie wyniki na egzaminach zewnętrznych, ale także wspaniale tańczy poloneza. Życzył maturzystom wielu sukcesów. W innych przemówieniach podkreślano wyjątkowość balu studniówkowego i zdarzeń, jakich jest zapowiedzią. Jako ostatnia głos zabrała Pani Bożena Łagoda, by w imieniu wszystkich rodziców podziękować dyrekcji i nauczycielom za trud nauki i wychowania młodych ludzi.

Po wystąpieniach zaproszonych gości zaprezentowane zostały pierwsze występy artystyczne. Dwie uczennice zaśpiewały piękne, sentymentalne piosenki, z dwiema różnymi dedykacjami. Pierwsza z nich, "Mój pierwszy bal” Kaliny Jędrusik została zadedykowana wszystkim profesorom i wychowawcom, a podczas jej wykonywania uczniowie prosili swoich nauczycieli do tańca. Druga pt. "Cudownych rodziców mam”, została zadedykowana rodzicom, bez wsparcia których nie odbyłby się bal studniówkowy.

Po części oficjalnej, którą zakończyły te dwa utwory, nadszedł czas na zajęcie miejsc za stołami lub na parkiecie, na którym rozbrzmiewała muzyka wykonywana przez zespół Preludium. Do godziny 23 można było bawić się w gronie kolegów i koleżanek, z którymi przyjdzie się niestety niedługo rozstać, bo studniówka to bal równie radosny, jak i sentymentalny – przypomina, że czas nauki w szkole średniej nieuchronnie zbliża się do końca.

Dlaczego jednak tylko do 23 można było tańczyć? Bo o 23 miejsce na parkiecie zajęli profesorowie z Podlaskiego Urzędu Pedagogiki Asertywnej, przedstawiali oni nowe sposoby komunikacji pomiędzy uczniem a nauczycielem. Dzięki temu mogliśmy oglądać nauczyciela, który rapuje najbardziej znaną część Pana Tadeusza ("Litwo ojczyzno moja…”). Ten sam fragment, można było jeszcze wysłuchać w wersji disco polo, oraz tradycyjnej. A wszystko to za sprawą ciekawych pomysłów uczniów, którzy wcielili się na chwilę w rolę profesorów i zaprezentowali część artystyczną, która jest także na trwałe wpisana w tradycje studniówkowe ZSOiZ w Ciechanowcu.

Po zejściu z parkietu aktorów – kabareciarzy , ich miejsce zajęli wszyscy ci, którzy chcieli całą noc spędzić na wspaniałej zabawie. W czasie balu odbyło się ponadto wiele sesji zdjęciowych, tych oficjalnych, w gronie klasowym wraz z wychowawcami , jak i tych prywatnych, które będą pamiątką po znajomościach zawartych w czasach nauki w liceum.

Tej nocy wszyscy bawili się wspaniale. Staraliśmy się zapomnieć, że za 100 dni czeka nas jeden z najważniejszych egzaminów, że niedługo nasze drogi rozejdą się, już teraz byliśmy jednak pewni, iż czas spędzony razem z kolegami, koleżankami i profesorami zapisze się w pamięci, jako lata szalonej młodości, zabawy, przyjaźni, ale także wkraczania w trudne dorosłe życie.

Studniówka pozostanie dla nas – maturzystów wydarzeniem niezapomnianym, ma wymiar niemal symboliczny. Dobrze więc, gdy wspomnienia związane z tym balem, są jak najbardziej pozytywne, a o to dyrekcja szkoły w Ciechanowcu, wychowawcy, rodzice oraz my uczniowie właściwie zadbaliśmy.

Czytaj więcej o:
  • bal
  • Ciechanowiec
  • Studniówka

Organizatorzy

Sponsorzy

Partnerzy

Ranking konkursu

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. 2001-2014