Tu odkrywają talenty
Dodano: 19 paždziernika 2011, 11:53 Autor: Krzysztof Jankowski
Bielska "trójka” to Szkoła Odkrywców Talentów, bo pomaga swoim wychowankom.Pracujemy w miłej atmosferze z życzliwymi nauczycielami – mówią (od lewej): Urszula Śliwko, Grzegorz Ignatowicz i Karolina Tkaczuk z bielskiego ZS z DNJB. (fot. K. Jankowski)
Prestiżowe tytuły Szkół Odkrywców Talentów otrzymały podstawówka i gimnazjum z bielskiego Zespołu Szkół z Dodatkowym Nauczaniem Języka Białoruskiego. O ich przyznaniu zadecydowały sukcesy uczniów. – A one był możliwe dzięki sympatycznej atmosferze panującej w naszej szkole – przyznają młodzi ludzie.
Program ten ruszył pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej w 2010 przy okazji Roku Odkrywania Talentów.
– Do dziś pokutuje przekonanie, że osoby zdolne nie potrzebują żadnego wsparcia i pomocy, gdyż doskonale radzą sobie w szkole, a w przyszłości z pewnością osiągną sukces zawodowy – mówili organizatorzy. – Nic bardziej mylnego. Nauczyciele, powinni przyjąć założenie, iż uczniowie zdolni mają specjalne potrzeby edukacyjne i szczególne wymagania.
Wychowanie dzieci to szachy
Ministerstwo zaczęło więc szukać placówek, które sobie z tego najlepiej zdają sprawę. Ambasadorami akcji zostali ci, w których kiedyś ten talent zauważono i pozwolono go rozwijać, m.in. żeglarz i olimpijczyk Mateusz Kusznierewicz, rysownik Andrzej Pągowski czy aktorzy Małgorzata i Paweł Królikowscy.
– Czasem wychowanie dzieci jest jak mecz szachowy, w którym podpowiadamy rywalowi najlepsze ruchy, po to, żeby udało mu się wygrać... z nami, rodzicami – mówią Królikowscy.
Kapituła konkursowa doceniła też 37 szkół z województwa podlaskiego.
– Świadczy to o tym, że placówki te przyczyniają się do odkrywania, promocji i wspierania uzdolnionych dzieci i młodzieży. Nadanie tych tytułów przyczynia się do wymiany dobrych praktyk w lokalnym środowisku – informuje Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej.
W powiecie bielskim tytuł ten dostały tylko dwie szkoły z popularnej "trójki”.
– Nie narzekamy na brak dokonań, więc zgłosiliśmy je organizatorom akcji. Oni je docenili i umieścili nas w zacnym towarzystwie nagrodzonych – mówi Bazyli Leszczyński, dyrektor ZS z DNJB im. Jarosława Kostycewicza w Bielsku Podlaskim.
Walka tak, ale fair
Zgodnie z regulaminem akcji każda szkoła musiała zgłosić co najmniej trzy rodzaje zajęć pozalekcyjnych, których uczestnicy odnieśli wymierne sukcesy. Trójka zasypała organizatorów laureatami konkursów przedmiotowych, sportowych i artystycznych.
– Udaje nam się osiągać sukcesy, bo pracujemy z życzliwymi nauczycielami – podkreślali szkolni liderzy: Grzegorz Ignatowicz (laureat konkursów z informatyki i matematyki), Urszula Śliwko (laureatka z polskiego i przyrody) i Karolina Tkaczuk (laureatka z przyrody i rosyjskiego), którzy jeszcze wiosną pracowali dla chwały Szkoły Podstawowej nr 3, a teraz są uczniami Gimnazjum nr 3.
Szkoła pochwaliła się też m.in. dwoma mistrzami Polski młodzików w lekkoatletyce: Bartłomiejem Bedeniczukiem i Piotrem Sawczyńskim czy zespołami artystycznymi zapraszanymi np. na Paradę Schumana.
– Jako szkoła nauczająca języka mniejszości narodowej mamy pewien handicap. Ale zawsze staramy się zawsze grać uczciwie i uczymy tego naszych wychowanków – podkreśla dyrektor Bazyli Leszczyński. I przypomina, że drugi rok z rzędu bielska trójka otrzymała puchar fair play Wojewódzkiego Szkolnego Związku Sportowego: – Członkowie naszej sztafety lekkoatletycznej przyznali się, że zwyciężyli tylko dzięki błędowi sędziów. A nam nie zależy na tym, by wygrywać za wszelką cenę.





