Seks z sąsiadem. Miała męża, dzieci...

Dodano: 5 listopada 2011, 9:00 Autor:

Coraz częściej ulegamy cielesnym pokusom.

Wyniki naszej internetowej sondy okazały się brutalne. Prawie połowa mieszkańców Grajewa przyznaje, że zdradziła lub zdradza swojego partnera.

Jedno spojrzenie, dreszczyk emocji, troska i zainteresowanie obcego mężczyzny sprawiły, że znów chciało mi się żyć – wspomina 35-letnia Kasia z Grajewa (imię zmienione). – Po ośmiu latach małżeństwa zakochałam się w innym facecie. Wcześniej w głowie mi się nie mieściło, że można zdradzić. Zmieniłam zdanie dopiero wtedy, gdy przeżyłam to na własnej skórze. Mój mąż oprócz kolegów, komputera i lodówki nie widzi w zasadzie nic. Jest jednak i druga strona medalu. Wyrzuty sumienia, które odzywały się coraz częściej, odbierały mi te małe radości. Krzywdziłam męża, dzieci, ale chciałam być szczęśliwa. To wciągało jak nałóg.

Pani Kasia zakończyła swój pozamałżeński związek po ośmiu miesiącach. Wybrała rodzinę. Dziś nie chce myśleć, czy była to słuszna decyzja. Czasem, pomimo upływu czasu, zdarza jej się tęsknić za swoim kochankiem.

Anonimowa prawda
Sondę przeprowadziliśmy na internetowym portalu Gazety Współczesnej. Zapytaliśmy mieszkańców powiatu grajewskiego, czy kiedykolwiek zdradzili swojego partnera.

Na osiemdziesięciu trzech uczestników naszej zabawy aż 45,8 proc. odpowiedziało Tak. 54,2 proc. wszystkich ankietowanych stwierdziło, że nigdy nie zdradziło.

Oznacza to, że prawie co drugi mieszkaniec powiatu grajewskiego prowadził podwójne życie.

Pocieszyciele i używki
Psycholog Paweł Kołakowski do wyników naszej internetowej sondy podchodzi z dystansem, chociaż dostrzega problem.

– Wielu ludzi ulega modzie. Oglądając seriale, zwracając uwagę na to, co promują media, można byłoby uznać, że zdradzanie jest już normą. A wcale tak nie jest – tłumaczy Kołakowski. – Ponadto młodzi ludzie często przyznają się do sytuacji i zdarzeń, z którymi nigdy nie mieli nic wspólnego. Nie każdy musi mówić prawdę.
Ale jak już zdradzamy, to najczęściej chcemy zrobić na złość obecnemu partnerowi, chcemy go upokorzyć i poniżyć.

Do zdrady posuwamy się także z ciekawości. Są jeszcze tzw. pocieszyciele, którzy wykorzystując sytuację, prowokują nieszczęśliwego w związku człowieka do zdrady. Po alkoholu i innych używkach także zdarza się, że tracimy panowanie nad swoimi żądzami. To są najczęstsze powody, które doprowadzają do zdrad.

Czytaj więcej o:
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

wyniki głosowania
Liczba głosów: .

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 0 800 127 067

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 37427244

Napisz na Skype: dyzurny

Serwisy społecznościowe

wspolczesna.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.wspolczesna.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.