Na co idą nasze pieniądze z 1% podatku. Sprawdziliśmy
Dodano: 1 lutego 2012, 16:33 Autor: Tomasz Kubaszewski, tkubaszewski@wspolczesna.pl
Przez kilka lat podatnicy przekazali Narodowemu Funduszowi Ochrony Zdrowia w Suwałkach ponad 570 tys. zł.Dzięki pieniądzom pochodzącym z 1 proc. podatku suwalski szpital wzbogacił się w ostatnich latach w wiele nowoczesnych urządzeń.
Duże, liczone w dziesiątkach tysięcy kwoty wpływają na konta Stowarzyszenia Hospicjum Suwalskie i Suwalskiego Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej. – Wszystkie pieniądze trafiają do potrzebujących, nie idą na nasze pensje – zapewniają zgodnie przedstawiciele poszczególnych instytucji.
Z roku na rok rośnie kwota przekazywana organizacjom pożytku publicznego przez mieszkańców powiatów suwalskiego i sejneńskiego. W 2003 r. było to raptem 25,6 tys. zł. W 2008 – 862 tys., a w 2010 – już prawie milion. W ostatnich dwóch latach najwięcej przekazaliśmy na rzecz znanej warszawskiej Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą”. W czołówce były też m.in. NFOZ, hospicjum, stowarzyszenie opieki paliatywnej i Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.
W przypadku instytucji działających w naszym terenie przepływ pieniędzy jest bardzo czytelny. – Wszystko wydaliśmy na zakup sprzętu dla jednostek służby zdrowia, m.in. w Suwałkach czy Augustowie – mówi Elżbieta Chmielewska z NFOZ. – Zawsze powtarza się ten sam mechanizm: mieszkańcy przekazują nam pieniądze, pytamy dyrekcje placówek, co im potrzeba i kupujemy. O każdym przekazaniu sprzętu informujemy opinię publiczną za pośrednictwem mediów.
Sprzęt medyczny, ale też np. nowoczesne telewizory kupiło z 1 proc. podatku hospicjum suwalskie. Oglądanie telewizji, to jedna z nielicznych rozrywek, która pozostała przebywającym tu śmiertelnie chorym pacjentom. – Część środków przeznaczyliśmy również na niezbędne szkolenia pracowników – mówi Irena Mickiewicz, dyrektor placówki.
Zajmują się hospicyjnymi pacjentami. Natomiast stowarzyszenie opieki paliatywnej tymi ciężko chorymi i ubogimi, którzy pozostają w domach.
A co dzieje się z pieniędzmi przekazywanymi na rzecz instytucji mających swoją siedzibę np. w Warszawie. – Wracają do naszych podopiecznych w terenie – mówi Karolina Czynsz-Grabiec z Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą”. – Ludzie przekazując 1 proc. podają od razu nazwisko konkretnej osoby.
Tak samo jest w TPD. – Każda złotówka idzie na leczenie i rehabilitację chorych dzieci z Suwalszczyzny – mówi Lilianna Zielińska z suwalskiego oddziału.





