Tysiące osób musi stanąć przed komisją lekarską
Dodano: 7 lutego 2012, 13:15 Autor: Urszula Bisz, ubisz@wspolczesna.pl
– Na razie służba zawodowa w wojsku mnie nie interesuje, ale jeśli dalej nie będzie pracy, może to być jakieś rozwiązanie – mówi Łukasz Andruk z Białegostoku (na fot.), jeden z wezwanych na komisję
Kategorie zdrowia będą przyznawane przede wszystkim mężczyznom urodzonym w 1993 r. Jednym z pierwszych był Łukasz Andruk z Białegostoku, którego spotkaliśmy wczoraj podczas prac komisji mającej swoją siedzibę w klubie "Millenium” w Białymstoku przy ul. Mazowieckiej.
Jeżeli chciałby zacząć pracę zawodową w armii, ma szanse, bo otrzymał kategorię A. Nie oznacza to jednak, że jest zmuszony do wstąpienia do wojska, tak jakby było w przypadku poboru.
Po przyznaniu kategorii idą do rezerwy
Jak informuje kpt. Bazyl Daniluk, oficer prasowy Wojskowej Komendy Uzupełnień w Białymstoku, podczas kwalifikacji młodzi mężczyźni otrzymują książeczkę wojskową i po uprawomocnieniu się orzeczenia o zdolności do czynnej służby wojskowej są przenoszeni do rezerwy.
Jednocześnie, z uwagi na brak obowiązku odbywania czynnej służby wojskowej, przedstawiana jest im oferta pracy w wojsku. To, czy z niej skorzystają, zależy tylko od nich samych. Wówczas mogą iść do szkoły wojskowej lub czasowo trafić do Narodowych Sił Rezerwowych.
Na wezwanie trzeba odpowiedzieć
Poza tymi, którzy staną przed komisją po raz pierwszy, kwalifikacja obejmie także tych, którzy z różnych przyczyn nie mogli stawić się w latach ubiegłych lub którym nie została dotychczas przyznania kategoria zdrowia. Stawienie się na wezwanie jest jednak obowiązkowe. A za niepojawienie się bez ważnej przyczyny grozi grzywna lub nawet kara ograniczenia wolności.
Również płeć piękna będzie kwalifikowana do wojska
Na kwalifikację wojskową wzywani są nie tylko mężczyźni, ale i kobiety, które ukończyły studia na kierunkach medycznych, psychologicznych lub weterynaryjnych. W całym woj. podlaskim wezwania otrzyma 400 pań.
– Na terenie działania Wojskowej Komisji Uzupełnień w Białymstoku jest ok. 5 tys. osób, w tym ok. 150 kobiet, które otrzymają w tym roku wezwania – powiedział kpt. Bazyl Daniluk, oficer prasowy białostockiego WKU.
Jak dodał, chodzi o Białystok, powiat białostocki, sokólski i moniecki. Najwięcej wezwanych będzie ze stolicy województwa – Białegostoku – ponad 2200 osób. Kwalifikacje potrwają do końca kwietnia.





