tagi:opłaty prokuratura przedszkola
Prokuratura kwestionuje opłaty za przedszkola
Dodano: 22 lutego 2012, 18:00 Autor: Helena Wysocka, hwysocka@wspolczesna.pl
Uchwałę trzeba będzie zmienić?– Tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, nie może być niedomówień – przyznaje rację prokuraturze Grzegorz Kibitlewski.
Prokuratura zaskarżyła uchwały o opłatach w przedszkolach uznając, że niektóre zapisy są sprzeczne z prawem. Czy ma rację, zdecyduje sąd. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowane jest na 7 marca.
– Do czasu prawomocnego orzeczenia, nie będziemy na ten temat się wypowiadać – mówi Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy suwalskiego ratusza.
W podobnym tonie działania prokuratury komentuje Roman Krzyżopolski, kierownik wydziału edukacji Urzędu Miejskiego w Augustowie.
– Przedstawiliśmy swoje stanowisko i czekamy. W naszej ocenie wszystko jest zgodne z prawem – uważa Krzyżopolski. – Jeśli sąd stwierdzi inaczej, na pewno będziemy się odwoływać.
Prokurator: O jakie zajęcia chodzi?
Nowy sposób naliczania opłat za pobyt dziecka w przedszkolu obowiązuje od września ubiegłego roku. Przez pięć godzin jest ono za darmo. Za każdą kolejną godzinę rodzice muszą zapłacić określoną przez samorząd stawkę. W przypadku placówek w Suwałkach wynosi ona 2,50 zł. Taką decyzję w marcu ubiegłego roku podjęli suwalscy radni. Prokuratura uznała, że jest ona sprzeczna z prawem.
– Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku skierowaliśmy wniosek o unieważnienie dokumentu – informuje Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. – Mamy takie uprawnienia, ponieważ w grę wchodzi interes społeczny.
Chodzi o to, że uchwały – suwalska, ale też i augustowska nie określają, na jakie usługi po południu rodzice mogą liczyć. A, zgodnie z prawem, jeśli płacą, to powinni wiedzieć za co. Czy są to zajęcia muzyczne, taneczne, czy zupełnie innego rodzaju.
– Oczywiście, że takie informacje powinny być zawarte – uważa Grzegorz Kibitlewski, suwalczanin i ojciec przedszkolanki. – Tym bardziej, że opłaty nie są takie małe.
Prokuratura kwestionuje także zapis uchwały, który upoważnia dyrektorów placówek do zawierania z rodzicami umów cywilno-prawnych. Mają one określać zasady korzystania z przedszkoli. W ocenie śledczych, to także jest sprzeczne z prawem.
Pierwsze orzeczenia już są
Suwalska prokuratura nie jest pierwszą, która zakwestionowała uchwały samorządów. Do tej pory w kraju śledczy zaskarżyli kilkadziesiąt takich dokumentów. Niektóre już zostały przez sądy administracyjne uchylone. Na przykład, tak się stało w Gorzowie Wielkopolskim, czy w Gliwicach. W tym ostatnim mieście radni, po interwencji prokuratury, zmienili uchwałę. Czy tak się stanie w Suwałkach?
– Ubolewam, że jako wiceprzewodnicząca komisji oświaty nic na ten temat nie wiem – mówi radna Mariola Szczypiń. – Mam nadzieję, że prezydent poinformuje nas o tym i to jak najszybciej.
I przypomina, że dwa miesiące temu pytała władze miasta, czy uchwała dotycząca opłat za pobyt dziecka w przedszkolu nie wymaga zmian.
– Dobrze, że prokuratura bada tę sprawę – dodaje radna. – Będziemy przynajmniej mieli pewność, czy wszystko jest zgodne z prawem. A jeśli nie, to nie pozostanie nam nic innego, jak uchwałę zmienić.





