Spłonął mu warsztat. Zrobił awanturę, to dostał odszkodowanie

Dodano: 30 lipca 2012, 19:00 Autor:

Dopiero po awanturze w centrali PZU właściciel warsztatu, który spłonął 7 tygodni temu dostanie część odszkodowania.


Gazeta Współczesna - wspolczesna.pl na Facebooku - wybierz "Lubię to". Będziesz na bieżąco




Czytaj też: Sprawdź, ile zarabia prawa ręka szefa

Mam nadzieję, że pracownicy firmy ubezpieczeniowej słowa dotrzymają – mówi Piotr Antonowicz z Podnowinki. – Lepiej, żebym drugi raz jechać tam nie musiał. Wypłata części należnych pieniędzy ma nastąpić w środę. Reszta wtedy, gdy poszkodowany zweryfikuje kalkulację.

Jak informowaliśmy, 10 czerwca tego roku spłonął należący do Antonowicza warsztat znajdujące się w nim dwa samochody. – Budynek nadawał się tylko do wyburzenia – mówi zainteresowany. – Straciłem lekko licząc ok. 600 tys. złotych oraz miejsce pracy.

Szkodę zgłosił do PZU, gdzie miał ubezpieczony majątek. Rzeczoznawca przyjechał bardzo szybko, a później przez trzy tygodnie nic się nie działo. Gdy Antonowicz zaczął wydzwaniać do firmy ubezpieczeniowej i dopytywać, kiedy otrzyma decyzję dotyczącą wypłaty odszkodowania i pieniądze, ta zażądała stosu dokumentów.

– To są jakieś kpiny – irytował się rozmówca. – Takie sprawy trzeba załatwiać od ręki, a nie teraz szukać dziury w całym. Pomijając już fakt, że część dokumentów, w mojej ocenie, jest całkowicie nieprzydatna. Po co komu instrukcja przeciwpożarowa, czy wysokość marży na części zamienne?

A co gorsze, Antonowicz nie mógł doprosić się wypłaty zaliczki. – Chcę odbudować warsztat, aby mieć z czego żyć – mówi. – Nie mogę siedzieć i patrzeć w sufit, bo idzie zima. Co ja później zrobię? W miniony piątek właściciel warsztatu wybrał się do centrali PZU w Warszawie. Zapowiedział, że nie wyjdzie stamtąd, dopóki nie otrzyma jakiejś decyzji.

– Awantura była straszna – przyznaje. – Nerwy mnie trochę poniosły ale ostatecznie dostałem kalkulację szkody, którą mam zweryfikować i zatwierdzić. Przypuszczalnie będzie wnosił do dokumentu zastrzeżenia. Ale najważniejsze jest to, że pracownicy PZU obiecali wypłacić w środę pierwszą transzę pieniędzy.

– Przynajmniej będę mógł kupić materiały budowlane i zacząć budowę – dodaje rozmówca. Dwa tygodnie temu poprosiliśmy rzecznika prasowego PZU o odniesienie się do tej sprawy. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi .

Czytaj więcej o:
  • Nowinka
  • odszkodowanie
  • PZU
  • warsztat
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Czy w mieście powinno powstać więcej sklepów?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 34.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 0 800 127 067

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 37427244

Napisz na Skype: dyzurny

Serwisy tematyczne

Serwisy społecznościowe

wspolczesna.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.wspolczesna.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.