Recenzje z akcji "Czytam, bo lubię"

Dodano: 12 grudnia 2012, 11:50

Recenzje z akcji "Czytam, bo lubię"
W odpowiedzi na ogłoszoną przez nas ponad miesiąc temu akcję "Czytam, bo lubię” uczniowie sięgnęli do piór i przesłali na naszą skrzynkę wiem@mediaregionalne.pl już ponad 40 recenzji swoich ulubionych książek. Prezentujemy je poniżej i zachęcamy do lektury!

1. Andrzej Maleszka, MAGICZNE DRZEWO
Pan Andrzej Maleszka jest autorem książek z serii Magiczne Drzewo, które wydawane są przez Społeczny Instytut Wydawniczy Znak. Tytułowe Magiczne Drzewo było dębem mającym w sobie ogromną i cudowną moc. Podczas burzy pękło i runęło na ziemię, a ludzie zrobili z niego różne przedmioty.
Pierwsza część serii nosi tytuł "Czerwone krzesło”. Przedmiot, który zachował cząstkę siły Magicznego Drzewa trafia do głównych bohaterów. To troje rodzeństwa: Tosia, Kuki i Filip, którzy pewnego dnia odkrywają, że posiadają w domu krzesło spełniające życzenia. I od tego momentu zaczyna się niesamowita przygoda. Rodzice bohaterów tracą pracę i za sprawą wypowiedzianego życzenia trafiają na statek, gdzie grają w orkiestrze. Wówczas dzieciaki wyruszają w ślad za nimi. Lecz na ich drodze stoi wredna ciotka Maryla, którą postanawiają zmniejszyć. W międzyczasie tajemniczy mężczyzna odkrywa potęgę przedmiotu i stawia sobie za cel jego kradzież. Bohaterowie są w niebezpieczeństwie. Muszą odnaleźć rodziców i jednocześnie uciec przez ścigającym ich złodziejem. Czy uda im się zdążyć na statek , odnaleźć rodziców i przechytrzyć łotra? I czy na pewno wypowiadane przez dzieci życzenia będą właściwe? Odpowiedzi znajdziecie w książce.
Jeśli chcecie przeżyć niesamowitą przygodę, to sięgnijcie po książkę Andrzeja Maleszki. Pełna nadzwyczajnych przygód i fantastyczna historia wciągnie was w świat magii. Na pewno nie zdołacie się od niej oderwać. To książka dla dzieci i o dzieciach, zupełnie takich jak my. Polecam!
Rafał Ostrowski, SP 12, Białystok

2. "CIEKAWE DLACZEGO” – KSIĘGA WIEDZY

Książka, którą bardzo lubię i do której często wracam to "Ciekawe dlaczego” - Księga wiedzy, wydana w Polsce przez Wydawnictwo Olesiejuk - Firmę Księgarską Jacek Olesiejuk Sp. Z o.o.
W książce można znaleźć wiele interesujących rzeczy. Nie jest ważne to, czym się interesujesz: techniką, historią, sportem czy geografią – każdy uczeń znajdzie w niej coś właśnie dla siebie. Dzięki temu, że książka ta zawiera krótkie informacje i wiele kolorowych obrazków czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Znajdziemy w niej odpowiedzi na różne pytania: Gdzie czekolada rośnie na drzewach? , Gdzie pola pszenicy są większe niż państwa?, czy też - Który kraj ma więcej owiec niż ludzi? Dzięki niej będziecie mogli pochwalić się przed kolegami i koleżankami swoją wiedzą a ulubiona nauczycielka na pewno się uśmiechnie.
Jeśli chcecie przeczytać fantastyczną książkę, to poszukajcie ,,Ciekawe dlaczego” , bo warto. Jestem pewien, że nie oderwiecie się od niej tak jak ja, a jeśli już, to będziecie do niej bardzo często wracać.

Rafał Ostrowski, SP 12, Białystok



3. R. Gościnny, J. Sempe, MIKOŁAJEK

" Mikołajek” R. Goscinnego i J. Sempe to zbiór humorystycznych opowiadań dla dzieci i młodzieży.
Główny bohater to chłopczyk o imieniu Mikołaj, który ma mnóstwo zwariowanych przygód i pomysłów. Wraz z paczką kolegów ze szkoły wiele razy pakuje się w różnego rodzaju tarapaty, które o dziwo zawsze dobrze się kończą. W książce ukazane jest szkolne życie małego bohatera, jego przyjaźnie, zabawy z rówieśnikami i nauczyciele, którzy uczą i wychowują. Chłopcy uwielbiają swoją panią, która denerwuje się tylko jak rozrabiają, boją się Rosoła – wychowawcy i czują ogromny respekt przed dyrektorem, który wciąż powtarza, że nic dobrego z nich nie wyrośnie w przyszłości. Przygotowują przedstawienie i naprawdę starają się jak najlepiej wypaść z okazji przyjazdu wizytatora do szkoły. Panicznie boją się lekarzy, którzy przeprowadzają w szkole badania. Na boisku nie potrafią skompletować drużyny, bo każdy chce być kapitanem i w rezultacie mecz nie zostaje rozegrany. Nie lubią Ananiasza, który jest pierwszym uczniem w klasie i pupilkiem pani. Jednak i jemu przytrafi się w szkole gorszy dzień, kiedy zachoruje pani, a na zastępstwo przyjdzie ktoś inny.
Najzabawniejszy z nich to Alcest, który ciągle je i nie lubi jak mu kanapka pada masłem do dołu. Najbogatszy to Gotfryd, który ma dom z basenem i największe kieszonkowe. Rufus ma za to tatę policjanta i gwizdek. Euzebiusz lubi się bić, a Kleofas siedzi w ostatniej ławce i nigdy nie wie, o co go pani pyta. Niestety później są z tego powodu same problemy.
Mikołajek ma też mamę i tatę. Wiele zabawnych historii dzieje się u nich w domu. Pewnego razu Mikołaj przyprowadził do domu psa, na którego mama nie chciała się zgodzić. Kiedy jednak znalazł się właściciel i zabrał pieska, to mama strasznie po nim płakała. Rodzice bardzo kochają Mikołaja. Czasami się kłócą, jak to dorośli i mają dużo ważnych spraw na głowie. Tak dużo, że zapominają o dziecku, więc w jednym z rozdziałów Mikołaj postanawia opuścić dom rodzinny. Nie będę zdradzał szczegółów, jak daleko ucieknie. Dowiecie się tego czytając książkę.
Poznacie również dwie koleżanki Mikołaja - Jadwinię i Ludeczkę. Zobaczycie jak trudno będzie Mikołajowi zdecydować, z którą z nich ożeni się jak dorośnie.
Czy w ogóle warto dorastać ? Beztroskie dzieciństwo jest najpiękniejszym etapem w życiu człowieka - tak mówią mi dorośli. Mają rację. Czytając przygody Mikołajka odnajdujmy przecież wszyscy wiele sytuacji z naszego dzieciństwa. Dlatego zachęcam nie tylko moich rówieśników do przeczytania tej książki, ale również Was dorośli, którzy przecież kiedyś byliście dziećmi i zdarzyło się Wam narozrabiać …

Szymon Rudnicki, Zespół Szkół Sobolewie, Białystok

4. Éric-Emmanuel Schmit, OSCAR I PANI RÓŻA

"Oskar i pani Róża" to jedna z najpiękniejszych i najsłynniejszych powieści Erica Emmanuela-Schmitta. Opowiada ona o życiu dziesięcioletniego chłopca Oskara, który choruje na raka. Chłopiec leży w szpitalu, gdzie spotyka wolontariuszkę, panią Różę. Między nimi zawiązuje się przyjaźń. Pani Róża namawia Oskara, aby napisał list do Pana Boga. Chłopiec nie wierzy, że Bóg istnieje, ale postanawia, że będzie pisał listy. I tak każdego dnia dziesięcioletni Oskar opowiada Panu Bogu jak mija mu dzień.
W książce jest także wątek romantyczny. Oskar zakochuje się w Peggy Blue, której kolor skóry jest niebieski, ponieważ jej krew nie dociera do płuc. Dwoje zakochanych w sobie dzieci bierze "ślub". Peggy po udanej operacji wraca do domu. Rozstaje się z Oskarem na zawsze.
Książka kończy się..., ale tego już nie zdradzę! Dowiedzcie się sami.

Monika Jurczenia, SP nr 19 w Białymstoku, Białystok

5. Recenzja książki ANKA

Książka pt. "Anka” to bardzo pouczająca i wzruszająca historia. Autorka opisuje problemy dojrzewania młodzieży. Przez to porusza wiele ważnych tematów dotyczących nastolatek. Jej bohaterką jest Ania, która walczy ze swoimi słabościami i akceptacją siebie. Choroba dziewczynki doprowadza jej przyjaciół i rodzinę do zmartwień. Kto będzie chciał pomóc głównej bohaterce? Czy pogodzi się z matką? Czy zwalczy śmiertelną chorobę? Tego wszystkiego dowiecie się po przeczytaniu książki. Gorąco polecam i życzę miłej lektury.

Weronika Kiersnowska, SP nr 5, Białystok


6. Recenzja książki: MAGICZNE OPOWIEŚCI MISIA TEODORA

"Magiczne opowieści misia Teodora" jest interesująca.
Główną bohaterką jest dziewczynka o imieniu Kasia. Kasia mieszka z rodzicami. Jest zwyczajną dziewczynką, która w prezencie otrzymała niezwykłego misia. Miś Teodor opowiada Kasi bajki. Najbardziej zainteresowała mnie opowieść misia o świątecznych marzeniach.
Ta książka bardzo mi się podobała.

Ewa Kużelewska, SP nr 37, Białystok

7. Lucy Maud Montgomery, BŁĘKITNY ZAMEK

Książka Lucy Maud Montgomery "Błękitny Zamek" jest opowieścią o niezwykłej metamorfozie niepozornej, przekonanej o swej śmiertelnej chorobie, dziewczynie, która spotyka mężczyznę podejrzanego o najgorsze przestępstwa i zakochuje się w nim. Historia Joanny Stirling dowodzi, że warto czasem zaryzykować, a mówienie krewnym tego co się myśli, może stać się nie lada przyjemnością.
Weronika Supronik, SP nr 1, Sokółka

8. Krystyna Siesicka, LUDZIE JAK WIATR

"Ludzie jak wiatr" Krystyny Siesickiej to piękna książka o miłości nastolatków. Bohaterowie: Babetka i Tomek pokonują przeszkody stojące na drodze ich wspólnego szczęścia. Największą jest, niestety, inna dziewczyna. Jak potoczą się losy zakochanych? Czy Tomek dokona właściwego wyboru? Jeśli chcesz się dowiedzieć, czy ich uczucie przetrwa - przeczytaj tę pasjonującą lekturę. Naprawdę warto!
Michał Krychniak, SP nr 1, Sokółka


9. Paulo Coelho, ALEF

Ostatnio przeczytałem bardzo ciekawą książkę Paulo Coelho pod tytułem ,,Alef''. Chciałbym zachęcić was do jej przeczytania.
Brazylijczyk to jeden z najpopularniejszych pisarzy na świecie. Jego książki znikają ze sklepowych półek w zawrotnym tempie, a w bibliotekach trudno je wypożyczyć gdyż tworzą się po nie długie listy oczekujących.
,,Alef'' opowiada o grupie ludzi, która wsiada do pociągu kolei transsyberyjskiej świadomie lub nie, poszukując tego co dla nich najważniejsze. Czy odnajdą to przed dotarciem do Władywostoku? Po odpowiedź zapraszam do lektury.
Co do moich odczuć dotyczących tej książki to są one nieprzyzwoicie pozytywne. Powieść wciąga, ale w żadnym wypadku nie powinno się jej czytać w pośpiechu. Zalecałbym rozkoszowanie się jej wersami, jak kawałkami najdroższej czekolady w zniecierpliwieniu czekając na wydostanie się nadzienia, które da nam zupełnie nowe doznania smakowe. Lecz tutaj chodzi o ucztę czysto intelektualną!
Po każdym rozdziale, aż chce się zatrzymać czas i na podstawie doświadczeń bohaterów wpłynąć na morze refleksji nad własnym życiem, ale i również zastanowić się o tak naprawdę autor chciał nam przekazać. Wszystko czego doświadczycie podczas lektury zdecydowanie pomoże wam w zrozumieniu świata, ale co ważniejsze ludzkich zachowań.
Uważam, że każdy powinien przeczytać tego rodzaju książkę nie zważając na upodobania gatunkowe, szczególnie w wieku wkraczania w dorosłość. Potraktujcie tę książkę jak kubek ulubionej gorącej herbaty. Nie wolno się spieszyć! Trzeba to przyjąć jak lekcję od mistrza. Stopniowo, bez pośpiechu i zastanowić się parę razy, by wszystko zrozumieć. Wtedy wszystko stanie przed wami otworem.

Mateusz Decyk, Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych, Białystok

10. Douglas Adams, AUTOSTOPEM PRZEZ GALAKTYKĘ

Szukając sposobu na oderwanie się od nauki oraz otaczającego mnie chaosu wydarzeń i myśli, postanowiłam dla odmiany sięgnąć po książkę z kategorii science fiction. Uprzejma pani w bibliotece szkolnej podała mi trzytomową książkę wielkości dwóch cegieł. Pierwszą myślą, jaka mi przyszła do głowy była: "Kiedy ja to przeczytam?!”. Jednak nie zrezygnowałam i była to bardzo dobra decyzja. Książka zaintrygowała mnie nie tylko tytułem pierwszego tomu, który brzmi "Autostopem przez Galaktykę”, ale i samą okładką trylogii, przedstawiającą otchłań kosmosu i rzucone na nią rysunki: rybę, sztućce, filiżankę i sofę. Jej autorem jest Douglas Adams (1952-2001), kultowy pisarz brytyjski, którego dzieła miałam okazję już czytać i dzięki temu wiedziałam, że wypożyczając trylogię odniosę same korzyści.
"Autostopem przez Galaktykę” to tytuł nawiązujący do nazwy przewodnika kosmicznego, który odgrywa ważną rolę w życiu bohaterów książki. Z każdym przeczytanym zdaniem można odczuć, jak poszerza się nasza wyobraźnia. Do tego inteligentny humor autora sprawia, że czytanie staje się świetną zabawą. Jednym z bohaterów powieści jest Ziemianin Artur Dent, który pewnego dnia dowiaduje się, że jego dom zostanie zburzony, bo w tym miejscu ma powstać obwodnica. Zbuntowany mężczyzna postanawia zrobić wszystko, by temu zapobiec. Jego przyjacielem jest Ford Prefect, który, jak się okazuje, jest kosmitą, mieszkającym na Ziemi od 15 lat. Postanawia on wyjawić Arturowi, że Ziemia za chwilę zostanie zniszczona, gdyż "wymagają tego plany budowy hiperprzestrzennej obwodnicy galaktycznej”. Ford postanawia zabrać przyjaciela na szaloną wycieczkę po Galaktyce, gdzie poznajemy kolejnych ważnych bohaterów: ziemską dziennikarkę Trillian, dwugłowego prezydenta Galaktyki Zaphoda Beeblebroxa, konstruktora planet Slartibartfasta oraz zabawnego w swojej depresji robota Marvina.
Istotnym elementem fabuły pierwszej części jest "Wielkie Pytanie o Życie, Wszechświat i całą resztę”. W drugiej części ("Restauracja na końcu Wszechświata”) nasi główni bohaterowie, ale również i my – czytelnicy przekraczamy wymiar, jakim jest czas i wyruszamy w podróż do prehistorycznej Ziemi, po czym dowiadujemy się, skąd wzięła się na niej ludzkość. Natomiast trzecia część pt. "Wszechświat, życie i cała reszta” wraca do pytania z pierwszego tomu oraz opowiada, jak wyżej wymienione postacie usiłują zapobiec wojnie międzyplanetarnej, obmyślając strategię, która jest osnuta na licznych humorystycznych odwołaniach do… krykieta.
Sytuacje, jakich doświadczają bohaterowie wprowadzają czytelnika w zupełnie inny świat, w miejsca, gdzie nie ma granic możliwości. Prostota i otwartość języka, jakim posługuje się autor sprawia, że strony mijają niepostrzeżenie i ilość tekstu nie ma żadnego znaczenia. Inteligentnie przedstawiona ludzka naiwność poprzez dialogi z innymi mieszkańcami kosmosu sprawia, że stajemy się bardziej świadomi własnych cech i nabieramy zdrowego dystansu do samych siebie i wszystkiego, co nas otacza.
To, co najbardziej zafascynowało mnie podczas czytania tej zaskakującej lektury to niezmierzona wyobraźnia, inteligencja i mądrość autora. Znajdziemy tu opisy niesamowicie szybkich komputerów, inteligentnych robotów i konstrukcji różnych nowoczesnych maszyn. Książka niewątpliwie pobudza nasze zdolności wizualizacji, ponieważ opisywane zjawiska nie są możliwe do oglądania w rzeczywistości, bądź zostały całkowicie wymyślone.
Fani fantasy odnajdą w niej humor w stylu Monty Pythona i Terry'ego Pratchetta. Mogą czuć niedosyt spowodowany brakiem wyszukanych żartów, jednak mimo to, ubaw jest gwarantowany. Całość czyta się niezmiernie szybko dzięki nieustannym dialogom i stosunkowo krótkim, zwięzłym opisom. Najbardziej zadziwiające jest to, jak autor opisuje nieistniejące rzeczy w tak obrazowy sposób.
Saga została sprzedana w liczbie ponad miliona egzemplarzy, a pierwszy tom zekranizowano, co również przemawia za jej pozytywną oceną. Osobiście jak najbardziej polecam książkę nie tylko osobom lubiącym sience fiction i specyficzny humor, ale również tym, którzy mają ochotę oderwać się od codziennego zgiełku i obowiązków oraz wszystkim, którzy są otwarci na nowe spostrzeżenia, co do siebie, życia i otaczającej nas rzeczywistości.

Zuzanna Drągowska , Zespół Szkół Budowlano - Geodezyjnych, Białystok

11. Hugh Laurie, SPRZEDAWCA BRONI

Hugh Laurie – któż nie zna tego nazwiska? Wszyscy prawdopodobnie kojarzą go z odtwarzaną przez niego w filmie postacią Dr House'a. Niewiele osób jednak wie, że napisał książkę, w której połączył ze sobą wątek kryminalny oraz komediowy, co łatwe nie jest, nie zawsze się udaje i w rezultacie często wychodzi jakieś "badziewie”. Tu jest jednak inaczej.
Główną postacią w książce jest człowiek o trudnym do zapamiętaniu nazwisku Thomas Lang, który odrzuca ofertę zabicia Aleksandra Wolfa i w porywie szlachetności idzie do jego domu, aby go ostrzec, przez co zostaje wmieszany w międzynarodowy spisek. Od tego momentu musi walczyć o wolność, a potem o swoje życie i swoich bliskich. Po drodze spotyka piękną Sarę Wolf oraz Ronnie Crichton, która jeździ ferrari. Sam Lang jeździ motorem. Jego wierny przyjaciel David Solomon, pomaga mu, kiedy tego potrzebuje, jednak nie zawsze odpowiada na zadane mu pytania.
Gwałtowne zwroty akcji w książce powodują, że czyta się ją z zapartym tchem, co chwila wybuchając głośnym śmiechem. Laurie mistrzowsko opisuje zdarzenia w książce, w ironiczny i zabawny sposób przedstawia przemyślenia swojego bohatera. Wartka i płynna akcja powoduje, że książkę czyta się z zapartym tchem, z zaciekawieniem, co będzie dalej – szczególnie po dosyć zaskakującym początku drugiej części książki. To wszystko jest plusem. Minusów brak. Szkoda tylko, że książka została tak późno wydana w Polsce (w USA w 1996 roku, u nas dopiero w 2009).
Podsumowując, jest to świetna historia człowieka, który rezygnując z danej mu propozycji i chcąc ustrzec ofiarę przed planowaną na nią zasadzkę, sam wplątuje się w niezłe kłopoty. Książka jest połączeniem thillera oraz komedii - wiem, zestawienie dosyć dziwne, aczkolwiek możliwe.
Cytat, który rozbawił mnie najbardziej:
"Boże Wszechmogący, cóż to było za czoło! Cegły, noże, butelki i rozsądne argumenty zwykły odbijać się od tej masywnej ściany frontowej, nie wyrządzając jej najmniejszej szkody, a zostawiając tylko mikroskopijne wgniecenia między głębokimi, rozległymi porami.”

Krzysztof Rutkowski, Zespół Szkół Budowlano - Geodezyjnych, Białystok

12. Mattchew Woondring Stover, BOHATEROWIE UMIERAJĄ

Na tę książkę natknąłem się przypadkowo w "Empiku”, a mianowicie wtedy, kiedy przeglądałem książki rozłożone na półkach. Kiedy po chwili jedna spadła, pomyślałem, że to nie może być przypadek. Gdy ją podniosłem, zobaczyłem dość nieciekawą oprawę graficzną (mężczyzna w białym kapturze na czerwonym tle), ale jak mówi przysłowie, "nie sądź książki po okładce”. Przeczytałem więc parę stron i uznałem, że warto ją kupić… Ale dość już o tym.
Jest to debiutancka powieść Mattchew Woondringa Stovera zatytułowana "Bohaterowie umierają”. Opowiada o alternatywnej rzeczywistości, w której tzw. "komedianci” przenoszą się za pomocą specjalnych urządzeń do miejsca zwanego "nadświatem”. Jest to miejsce niepodobne do naszego świata, ponieważ jest w nim magia! To siła, za pomocą której można zmieniać rzeczywistość. Główny bohater książki to w naszym świecie świetny aktor, a w "nadświecie” słynny zabójca, który likwidował królów, plebejuszy, złoczyńców i tym podobnych. Jednym słowem, był nie do powstrzymania. Jest to przykład stereotypowego bohatera, który z dna, a mianowicie z dzielnicy robotników, narkotyków, gangsterów i bandytów, dzięki szczęściu i ciężkiej pracy dostaje się na szczyt.
W pewnym momencie bohater książki, będący od sześciu miesięcy w separacji ze swoją żoną postanawia do niej zadzwonić z prośbą o wybaczenie wszystkiego, co zrobił. Wtedy dowiaduje się, że przez pewien czar rzucony na nią w "nadświecie”, zostaje odcięta od naszego świata, i że za pięć dni umrze. Bohater podejmuje więc rozpaczliwą walkę z czasem.
Jest to książka pełna napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji. Według mnie spodoba się każdemu, kto lubi powieść sensacyjną i fantasy z odrobiną wątku miłosnego. Czy Cain'owi uda się uratować ukochaną i wypełnić obietnicę złożoną szefowi "Studia”? Dowiecie się sami czytając tę książkę!

Rafał Stec, Zespół Szkół Budowlano - Geodezyjnych, Białystok

13. Ewa Draga, INNI

Któż nie lubi uniesień? Oderwania od rzeczywistości? Walki o miłość? Romantyczności? Z całą pewnością każdy (nawet w niewielkim stopniu). W tej właśnie książce znajdziecie wszystko, o czym mówiłam powyżej. Powieść zaczyna się mało tajemniczo. Mianowicie kilkanaście lat temu wydarzył się wypadek, w którym giną pewne osoby. Prócz jednej, malutkiej istotki… Karolinki.
Dorastała w normalnej rodzinie, gdzie miała dostatek, wyrozumiałych rodziców i przyjaciółki, z którymi żyła bez tajemnic. Aż tu zdarza się kilka nadprzyrodzonych rzeczy, które pociągają za sobą liczne konsekwencje i Karolina zaczyna dążyć do tego, by wydostać się z klosza, pod którym była ukryta przez kilkanaście lat. Odkrywa wiele tajemnic i oczywiście tę najważniejszą, że… jest "inną”.
Osobiście bardzo podobała mi się ta książka, ponieważ śmiałam się przy niej i płakałam, no i oczywiście z zainteresowaniem czytałam stronę po stronie, ciekawa, co się dalej wydarzy. Najbardziej nie podobało mi się to, że książka jest niesamowicie podobna do "Zmierzchu” Stephenie Meyer. Ale oczywiście każdy może mieć swoje zdanie. Bohaterowie są świetni, tacy współcześni. Nawet miałam wrażenie, że to, co czytam dzieje się dookoła mnie – średnia szkoła i osoby, które wydają się skrywać jakieś tajemnice. To wszystko sprawiło, że przeniosłam się w świat tej książki. Lecz niestety… Wszystko, co dobre szybko się kończy. Na koniec ginie dziewczyna, która wcześniej śmierci życzyłaby Karolinie, lecz później oddaje za nią życie. No i oczywiście tu jest punkt zwrotny i punkt wyjścia do drugiego tomu powieści.
Anna Gryc, Zespół Szkół Budowlano - Geodezyjnych, Białystok

14. Prószyński i S-ka, NAJPIĘKNIEJSZE WIERSZE I PIOSENKI AGNIESZKI OSIECKIEJ

"Najpiękniejsze wiersze i piosenki " (Prószyński i S-ka, 2010) Agnieszki Osieckiej to zbiór najbardziej znanych i lubianych utworów poetki. Któż z nas nie zna takich przebojów jak: "Małgośka", "Niech żyje bal", "Czy te oczy mogą kłamać?", "Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma", "Upływa szybko życie", "Mała Chinka", "Zielono mi", "Piosenka o okularnikach", "Polska Madonna", "Sing, Sing" i wiele, wiele innych. To tylko kilka przykładów tych najbardziej znanych i śpiewanych.
Ale w tym zbiorze znajdziemy również inne wspaniałe, choć mniej znane, teksty. "Najpiękniejsze..." zawierają plejadę uczuć, pragnień i rozterek, które dotykają człowieka w każdym wieku niezależnie od płci. Każdy w nich znajdzie cząstkę siebie, doświadczeń i trosk, z którymi na co dzień się spotyka. Wiersze Agnieszki Osieckiej dobre są do czytania w pogodę i niepogodę, w smutku i radości, nostalgii i euforii. Czytając je, czujemy, że w swych zachowaniach nie jesteśmy odosobnieni. Znajdziemy w nich zrozumienie, ukojenie i wzruszenie.
Nie są to tylko utwory o miłości, albo o nieszczęśliwej miłości. W tekstach Osieckiej nie ma tematów tabu. Autorka podejmuje i opisuje każdy problem, którego doświadczyła lub wywołał w niej silne emocje. Zwraca uwagę na drobnostki, rzeczy, które przeoczamy, zaniedbujemy, a które mają wielkie znaczenie.
Nie wszystkie wiersze mogą być zrozumiałe dla każdego. Właśnie to zmusza nas do zatrzymania się i zastanowienia. Nie jest to książka, którą się czyta jednym tchem. Każdy utwór niesie ze sobą jakieś przesłanie. Przecież nie bez powodu Agnieszka Osiecka była jedną z najwybitniejszych polskich poetek współczesnych. Nie bez przyczyny jej teksty piosenkarze oprawiają w ramkę, jaką jest melodia, a niektórzy nawet tym utworom zawdzięczają karierę, jak np. Maryla Rodowicz.
Trzeba poznać poezję Osieckiej, aby się przekonać, jak wiele jej tekstów warto śpiewać i pamiętać. Przekonajcie się sami. Przeczytajcie "Najpiękniejsze wiersze i piosenki" Agnieszki Osieckiej!
Agnieszka Żendzian, Zespół Szkół Budowlano - Geodezyjnych, Białystok

15. Stephen King, RĘKA MISTRZA

Gdy ktoś przeczytał dużo powieści Stephana Kinga, czytając "Rękę mistrza”, zorientuje się, że coś podobnego już czytał. Książka zadziwiająco podobna (nie mówię, że taka sama, chodzi o treść, motywy) do innych pozycji, np. "Bezsenności”. W każdej z tych dwóch książek bohater zmaga się z różnymi trudnościami, typu tytułowa bezsenność czy, tak jak w "Ręce mistrza”, z trudnościami psychicznymi, czy bólami po stracie ręki oraz kontuzją biodra. Mimo wszystko, książka jest, według mnie, jedną z najlepszych książek Kinga.
Głównym bohaterem książki jest Edgar Freemantle, właściciel firmy budowlanej, na której zarobił miliony. Jednak pewnego dnia ulega on wypadkowi na miejscu pracy, a mianowicie jego samochód zostaje zmiażdżony przez dźwig. Traci rękę, sprawność w biodrze, a także sprawność psychiczną. Jest nękany niekontrolowanymi napadami szału, w których atakuje swoją żonę nożem, na szczęście plastikowym, częściowo traci pamięć i musi sobie pomagać tak zwanym myśleniem pobocznym, żeby przypomnieć sobie nazwy przedmiotów i imiona osób. Przez to rozwodzi się z żoną, która się go obawia. Za radą swego psychologa wyjeżdża na wyspę Duma Key na wybrzeżu Florydy, należącą do sędziwej staruszki Elizabeth Eastleke. Tam rozpoczyna swoją kurację malując obrazy i powoli odzyskuje sprawność w strzaskanym biodrze, równowagę psychiczną oraz pamięć.
W książce znajdują się odgrzewane motywy z innych książek, tylko zmienia się bohater, jego historia oraz powody walki z samym sobą. To jest pierwszy minus. Drugim jest to, że mniej więcej po 2/3 tekstu tempo akcji raptownie spada, książka zaczyna się robić nudna, coraz ciężej jest przebrnąć przez te ponad 600 stron powieści. Jednakże są też plusy. To wątki, które zanikają tylko po to, aby pojawić się parę rozdziałów później, powodując, że chce się czytać dalej i dowiedzieć, jak to się skończy. Kolejną zaletą książki jest nastrój - momentami mroczny, niepokojący, a czasem zabawny i zmuszający do śmiechu. Mimo podobieństwa do innych powieści tego autora, dialogi nie są nudne i nie powtarzają się.
Według mnie, "Ręka mistrza” jest jedną z najlepszych powieści grozy, a zarazem rewelacyjną powieścią psychologiczną. Osobiście książkę polecam, jest jedną z lepszych tego autora, ale nie przebije "Bastionu”(wersji preferowanej przez autora, bez żadnych skrótów, ponad 1300 stron!). Jeśli któryś z fanów Kinga będzie chciał powieść przeczytać, znajdzie ją w bibliotece naszej szkoły, a także w Książnicy Podlaskiej na ul. Kilińskiego.
Złote myśli z "Ręki mistrza”:
"... sztuka to magia, a magia nie zawsze jest biała.”
"Najpierw boisz się, że umrzesz, a potem, że przeżyjesz.”
"Żyj dniem i bierz co przyniesie.”

Krzysztof Rutkowski, Zespół Szkół Budowlano - Geodezyjnych, Białystok


16. Dmitrij Strelnikoff, WIELKA ENCYKLOPEDIA ZWIERZĄT - SSAKI

Niedawno przeczytałam bardzo ciekawą książkę pod tytułem "Wielka encyklopedia zwierząt – Ssaki” Dmitrij Strelnikoff.
W tej książce opisane są różne gatunki zwierząt. Dowiemy się z niej, w jakim kraju można je zobaczyć i jak żyją. Jest ona kolorowa i ma dużo zdjęć.
Wybrałam tą książkę, bo bardzo lubię zwierzęta.
Emilia Kisielew, SP nr 37, Białystok

17. Suzanne Collins, IGRZYSKA ŚMIERCI

Świat niczym z książek Orwella plus spora dawka typowego kina akcji. Chociaż mamy tu praktycznie same klisze całość jest nader znośna i dająca się obejrzeć.
Świat, który znaliśmy już nie istnieje. Obecnie całość podzielona jest na dystrykty. Corocznie odbywa się losowanie - z każdego regionu zabiera się chłopca i dziewczynkę, w wieku do 12 do 18 lat. To oni będą walczyć na śmierć i życie z innymi "szczęśliwcami". A przyglądać się temu będą miliony widzów przez telewizorami.
W igrzyskach udział bierze m. in. Katniss Everdeen, która zgłasza się na ochotniczkę - los wskazał jej młodszą siostrę, a także Peeta Mellark .Przygotowywani pod czujnym okiem jednego z dawnych zwycięzców, Haymitcha Abernathy'a, będą robili wszystko, aby przypodobać się sponsorom i przeżyć.
Igrzyska śmierci to kalka kilkudziesięciu filmów i powieści. Od najbardziej oczywistych nawiązań - Rok 1984 Orwella, poprzez Kolonię karną, kończąc na np. Tekkenie. Wszystko to jednak zrealizowano dość znośnie, "opakowano" niezłymi postaciami i historią trwającą ponad dwie godziny. Tak oto powstał hit świecący już sukcesy za oceanem. Film Gary'ego Rossa, oparty na powieści Suzanne Collins, to krytyka współczesnego konsumpcjonizmu (co w kontekście kasowości może brzmieć nieco dziwacznie), świata przepełnionego reality show, sztuczności, eksponowania oryginalności, krzykliwości. Bohaterowie muszą się wykazywać, udawać zakochanych, być charyzmatyczni. Wszystko po to, aby podbić serce widzów, sponsorów i zbliżyć się do wygranej.

Jakub Bednarek, Gimnazjum, Czarna Białostocka


18. Harlan Cohen, BEZ ŚLADU

Czy wiecie co jest lepszego niż spędzenie zimowego wieczoru przed telewizorem oglądając serial kryminalny?
Bingo! Lepszy jest wieczór z dobrym kryminałem i ciepłą herbatą z dodatkiem cynamonu! Do przynajmniej pierwszej części mojej tezy będę starała się was przekonać książką Harlana Cobena - ,,Bez Śladu''. Jest on jednym z najpopularniejszych twórców kryminałów na świecie, a wiele jego powieści zostało zekranizowanych. Jego książki sprzedają się jak świeże bułeczki, a sama niejednokrotnie przekonałam się jak dużym problemem jest zastać je w bibliotece. Premiera każdej nowej powieść budzi rozgłos i deficyt jego książek na sklepowych półkach.
Ogromną zasługę w sukcesie pisarza ma wykreowana przez niego postać Myrona Bolitara który w tej części będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniem jakie postawił przed nim prezes New Jersey Dragons Jego zadaniem będzie odnalezienie gwiazdy drużyny, hazardzisty i kobieciarza Grega Downinga, który na domiar złego jest jego odwiecznym rywalem. Przy okazji Bolitar otrzymuje szansę powrotu do zawodowej koszykówki. Przed czym ucieka poszukiwany? Przed wierzycielami powiązanymi z mafią? A może przed policją? W całą sprawę wplata się szantaż, morderstwo z próbą zatarcia śladów oraz przeszłość Myrona. Czy odnajdzie sławnego koszykarza i ułoży wszystkie elementy układanki w całość?
Naprawdę gorąco polecam po sięgniecie do tej książki. Akcja toczy się szybko, a mimo dramatyzmu całej intrygi całość zniekształca nam charyzmatyczny bohater ze swoim poczuciem humoru nie zawsze adekwatnym do sytuacji. Jeden z najlepszych kryminałów z jaką miałam styczność, doskonała na chłodne i długie wieczory.
Świetna alternatywa dla bezsensownego patrzenia w telewizor. Tu się dzieję więcej!

Katarzyna Bojarska, Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych, Białystok

19. Jan Brzechwa, AKADEMIA PANA KLEKSA

Autorem tej lektury jest jeden z moich ulubionych pisarzy: Jan Brzechwa. Któż nie zna takich wierszy jak ,,Szelmostwa Lisa Witalisa'' , ,,Opowiedział dzięcioł sowie'' czy ,,Zoo''. Dopiero niedawno jednak dowiedziałem się, że pisał też książki . Czytając lekturę: ,,Akademia Pana Kleksa''.
Książka opowiada o przygodach Adasia Niezgódki ,chłopca któremu wszystko leciało z rąk. Zostaje wysłany na nauki do Pana Kleksa. Dużą część książki zajmuje opis Akademii. Nie brak jednak też przygód bohaterów: Sen o siedmiu szklankach, Przygoda w psim niebie, Spotkanie żabiej królewny. Wielkim minusem jest zakończenie. Wielkim plusem jest rozdział 2. Polecam książkę bo jest bardzo dobra i tak wciągająca, że potrafiłem ją czytać przy włączonym telewizorze.

Dawid Stepaniuk, Hajnówka
20. Silvana De Mari, OSTATNI ELF

"Patrz, patrz, patrz, widziałeś tamto drzewo? Jest piękne, prawda? Takie duże! I to na tym drzewie też jest piękne! Co to, jemioła? To pasożyt? Ale dlaczego? To źle? Przecież jest ładne? Jak coś jest ładne, to jest dobre, dlaczego miałoby być złe. No nie może być złe, nie może, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie.”
Cóż, okładka "Ostatniego elfa” jest niemożliwie brzydka. Skłaniam się do podejrzenia, że została spreparowana przez początkującego ilustratora obijającego się na studiach, o ile na studiach. Ukazano na niej, jak można się domyślić, głównego bohatera rysowanego w kanonie pseudowczesnochrześcijańskim, o czym świadczy wystylizowana aż do przesady twarz i nieproporcjonalne ciało stwora. Być może autor nieświadomie inspirował się mozaiką w kościele Hagia Sophia. Już zupełnie pominę tytuł pisany z małych liter błyszczącą, bijącą po oczach fioletową czcionką, która – niech to guzik – w ostrym świetle robi się losowo niebieska lub srebrna.I tak naprawdę oprawa graficzna to jedyna wada.
Bo co kryje się pod szkaradną okładką? Opowieść o niezrozumieniu, wyobcowaniu, samotności, inności, o tym, jak ważne są niektóre słowa czy gesty. O beznadziejności totalitaryzmu, nadziei, zaufaniu, przyjaźni i miłości – niekoniecznie tej z namiętnego, damsko-męskiego ujęcia. Całość dopełnił lekki, a zarazem inteligentny humor. No, może tytuł jest dość banalny, jakby nadany ze względu na katastroficzne brzmienie lub zażycie jednej tabletki na sen za dużo przed wysłaniem manuskryptu do wydawnictwa. Jednakże wybaczmy autorom ich słabości. To też są ludzie (w znacznej większości).
Fabuła "Ostatniego elfa” nie jest najważniejszym elementem powieści, jak to zwykle bywa w fantasy. Malutki ostrouch ucieka z zatopionego Obozu Dla Elfów. W czasie drogi spotyka ludzi – dziwne istoty, które podczas płaczu mają mokre oczy i zapchane nosy. W końcu trafia do jaskini ostatniego smoka i poświęca się, by zapewnić mu dogodne warunki bytowania, opowiadać bajki o księżniczkach i doglądać upraw złotego groszku. W drugiej części już jako nastolatek wyprowadza biedną ludność miasta do osady nad morzem. Z tyłu dźwięczą różnego rodzaju zamieszki, aresztowania, ucieczka z lochów, odczytana na murze przepowiednia, tajemnicza dziewczynka Juna z sierocińca...
Zgrabnie utkana historia z licznymi przygodami mającymi raczej pokazać naturę bohaterów niż akcję.
Przeczytałam tę powieść po raz pierwszy w wieku dwunastu lat. Nie pamiętam, czego od niej oczekiwałam. Ale na pewno nie spodziewałam się tego, co będzie w środku (poza literówkami i masą błędów interpunkcyjnych). Najpierw nieufnie trawiłam uczucia głównego bohatera, młodego "urodzonego niedawno” elfa Yorsha o pozornie wypaczonym spojrzeniu na świat, potem starałam się oswoić z dziwną, kameralną akcją, niby tak charakterystyczną dla powieści high fantasy, gdzie poza mapką nie istnieją żadne słowa tylko białe plamy. Nie dostrzegłam wtedy niektórych historycznych smaczków i aluzji literackich. Do co najmniej połowy powieści nie wiedziałam, co o niej sądzić. Jednak słowa zwyciężyły. Pokochałam całą serię Silvany De Mari. Nie wstydzę się powiedzieć, że płakałam podczas czytania.
Za co kocham tę książkę? Przede wszystkim za prawdę. Jest tak bezpośrednia, jak to tylko możliwe, nie przejaskrawia świata ani w jedną, ani w drugą stronę. Narrator otwarcie rozlicza się z czytelnikiem. Jest szczery do bólu, nawet nie próbuje kłamać. Gdybym nie miała pojęcia, że to fikcja literacka, we wszystko uwierzyłabym z miejsca, w elfy, w smoki, w Góry Ciemności i Daligar. Jedynym minusem treści są popularne w fantastyce motywy masowe jak przepowiednie i wrogowie w postaci orków, lecz wtapiają się w tło i nie rażą tak bardzo (o ile rycerze właśnie z nimi nie walczą bronią białą).
Inną bajką tej książki są bohaterowie (niektórzy pisani przez wielkie B, a niektórzy przez mniejsze…). Pokochałam ich wszystkich: kapryśnego smoka, doświadczoną przez życie Junę, ostatniego elfa, a potem – moja wielka miłość z kolejnych części – Kapitana Rankstraila. Niektórzy twierdzą, że to postacie irytujące, nietypowe – moim zdaniem nie wczytali się w nich dokładnie. Bo to najwyborniejsza część tortu zwanego "Ostatnim elfem” (nie licząc uszu w rozmarynie).Niedawno przeczytałam dzieło pani De Mari ponownie. Rozkoszowałam się nim kilka wieczorów, wywarła na mnie znacznie większe wrażenie niż wtedy, gdy wertowałam ją po raz pierwszy. Bardzo smaczna historia. Polecam wszystkim, którzy ceną dobrą literaturę i wierzą, że całe zło świata to nie wina elfów, tylko idiotów.
"Tak, właśnie kiedy wszyscy są przeciw tobie, wystarczy jedna osoba, która o ciebie zawalczy, abyś odzyskał swą siłę i chęć walki. Jeśli tego kogoś zabraknie, zginiesz (…).”

Marta Makuszewska, Publiczne Gimnazjum nr 20, Białystok




21. Aleksander Kamiński, KAMIENIE NA SZANIEC

Ostatnio przeczytałam opowieść – dokument "Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Autor nadał taki tytuł książce na prośbę Zośki, ponieważ została napisana na podstawie jego pamiętnika. Utwór ten to dokument, ponieważ nie ma w nim fikcji literackiej, są rzeczywiste wydarzenia i autentyczne postacie, jak również Aleksander Kamiński często powołuje się na wypowiedzi bezpośrednich uczestników wydarzeń lub światków, a także wplata cytaty z pamiętnika Zośki. Książka, której akcja toczy się w latach 1939-1949 w czasie trwania II Wojny Światowej, opowiada o młodych ludziach, dla których przyjaźń, wierność, obowiązek i ojczyzna były prawdziwą, a nie deklarowaną wartością. Autor opisuje losy bohaterów: Alka, Zośki i Rudego, którzy biorą udział w walce przeciw hitlerowskiej okupacji Warszawy. Utwór ten jest interesujący i ciekawy. Chłopcy odznaczają się wyjątkowym bogactwem, to bohaterstwo jest odzwierciedleniem ich miłości do ojczyzny. Początkowo byli oni aktywnymi uczestnikami Małego Sabotażu, a z czasem przeszli do Grup Szturmowych i tam objęli dowództwo. Chwytając za broń chcieli służyć ojczyźnie, zdawali sobie sprawę, że za tę służbę mogą przepłacić życiem, ale wcale się tym nie przejmowali. Dla nich najważniejsza była wolność Polski. Brali udział w niebezpiecznych akcjach, w których ujawniły się ich zdolności i wszechstronna inteligencja. Zginęli za przyszłość Polski. My nią jesteśmy. Myślę, że są oni godnymi do naśladowania bohaterami i mogą być dla nas wzorcami osobowymi. Autentyczne wydarzenia opisane w tej książce budzą we mnie szacunek i podziw, a jednocześnie przerażenie i strach przed tym, co musieli przejść bohaterowie. Wydarzenia te trzymają w ciągły napięciu i ukazują nam prawdziwy obraz wojny. Warto też zwrócić uwagę na fakt iż książka dostarcza nam wiedzę o II Wojnie Światowej, ukazuje walkę młodzieży z okupantem oraz jak wyglądało życie w okupowanej Warszawie i działalność organizacji konspiracyjnych. Daje nam także przykłady wzorców osobowych: Alka, Zośki i Rudego. Wzbudza w czytelniku wiele uczuć. Czytając tę książkę, nie można się od niej oderwać, gdyż opisuje bardzo ciekawe wydarzenia, które trzymają w ciągłym napięciu oraz bohaterów, którzy odznaczają się odwagą i wielkimi zdolnościami.
Uważam, że warto przeczytać ten utwór. Dzięki tej książce kolejne pokolenia będą mogły się dowiedzieć, komu mogą być wdzięczni, że Polska to wolny kraj, oraz poznać sposób, w jaki tego dokonano: ile musiano zadać sobie trudu, poświęcenia i zaznać cierpienia, a zwłaszcza ile osób poświęciło za tę wolność swoje życie. Podsumowując: ,, Rudy, Alek i Zośka – ludzie, którzy umieli pięknie żyć i pięknie umierać”.

Małgorzata Kurak, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo

22. Julia Duszyńska, CUDACZEK WYŚMIEWACZEK

Chciałabym Zachęcić państwa do przeczytania książki pt. Cudaczek Wyśmiewaczek ”. Ta książka opowiada o karzełku, który nie je, nie pije tylko wyśmiewaniem żyje. Na początku jest to zła postać ale z biegiem czasu staje się dobrą. Cudaczek i inne dzieci są kolorowi, weseli, śmieszni. Zachęcam i polecam do przeczytania tej książki.

Kinga Bączyk, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo

23. Lewis Carroll, ALICJA W KRAINIE CZARÓW

Chciałem zachęcić wszystkich do przeczytania książki "Alicja w Krainie czarów”. Jest to bardzo ciekawa ksiązka o przygodach dziewczynki imieniem Alicja. Spotyka ona w zaczarowanej Krainie, Królika, Petaczka i Tępaczka, Kota Dziwaka, Szaraka, Królową Kier i innych. Nie będę zdradzał, co będzie dalej. Zapraszam do przeczytania i refleksji nad książką.

Kacper Przychodzeń, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo


24. Francesca Simon, KOSZMARNY KAROLEK

Zachęcam do czytania serii książek "Koszmarny Karolek”. Są one zbiorem bardzo zabawnych historyjek pewnego niesfornego chłopca i rodziców, którzy pragną uczynić z niego grzecznego i rozsądnego syna. Nie zawsze to im się udaje.
Najbardziej podobało mi się opowiadanie o Karolku i niani. Owa niania określana była przez wszystkie dzieci mianem tyrana lub diabła w ludzkiej skórze. Karolek, pogromca strachów, inteligentny i mądry, dał jej radę. W jaki sposób? Dowiecie się, gdy sami przeczytacie.
Polecam książki o "Koszmarnym Karolku”! Rozweselą was, gdy będziecie smutni. A w każdej książce kolorowe ilustracje i fantastyczne dodatki!

Mateusz Pajdowski, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo

25. Alan Milne , KUBUŚ PUCHATEK

Zachęcam do przeczytania "Kubusia Puchatka”. Tę książkę poznałam w drugiej klasie. Bardzo zaciekawiły mnie przygody Kubusia, Prosiaczka, Kłapouchego , Krzysia
i Tygryska. Wszyscy bardzo się lubili i przyjaźnili. Jak gdzieś chodzili, to razem. Pomagali sobie nawzajem. Jak jednemu było przykro, to i wszystkim. Książka bardzo mi się podobała i Wam z pewnością też. Przeczytajcie ją, bo warto.

Eliza Szymczuk, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo

26. Megan Mc Donald, HANIA HUMOREK

Z zaciekawieniem przeczytałam całą serię książek pt.: "Hania Humorek”. Napisała je Megan McDonald. Są to utwory o przygodach sympatycznej i roztargnionej Hani, która chodzi do klasy III f. Nie lubi się czesać. Często się buntuje przeciwko swym obowiązkom. Razem z kolegami Ryśkiem, Frankiem Perełką oraz bratem, którego nazywa "Smrodek”, tworzą klub "Sż”.
Najbardziej spodobała mi się historia, gdy moja ulubiona bohaterka stara się ocalić lasy równikowe. Hania dowiedziała się o lasach od wychowawcy. Nauczyciel opowiedział im, że lasów równikowych jest coraz mniej. Dziewczynkę bardzo to zmartwiło. Za wszelką cenę chciała, aby jak najwięcej lasów ocalało. Na przerwie zabrała ołówki kolegom. Miała przez to wiele nieprzyjemności, lecz zmobilizowała rodzinę i przyjaciół do sadzenia lasów równikowych. Dzięki tej interwencji posadzono sto jeden drzew. W nagrodę dostała statuetkę Złotej Żyrafy. Zachęcam do zapoznania się z bohaterką tej ciekawej serii wydawniczej.

Kinga Szymańska, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo

27. J.K Rowling, HARRY POTTER I KAMIEŃ FILOZOFICZNY

Książką, którą chciałabym polecić zarówno tym młodszym jak i starszym czytelnikom jak opowieść J.K Rowling pt. ,,Harry Potter i Kamień Filozoficzny''. Utwór ten zawiera historie chłopca, który został zaproszony do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie . Tam główny bohater poznaje nowych przyjaciół . harmonię i Rona. Cała trójka szybko wyznacza sobie za cel wyjaśniania zagadki Kamienia Filozoficznego – magicznej kuli gwarantującej nieśmiertelność. Na ich drodze stoją jednak nieznane postacie. Kim były? Czy Harremu uda się rozwiązać zagadkę? Jak skończy się historia chłopca? Tego wszystkiego dowiecie się z zaproponowanej przez ze mnie lektury, zapewnia, iż warto się z nią zapoznać.

Małgorzata Radwańska, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo


28. J. Lloyd, J. Mitchinson, KSIĘGA WIEDZY I NIEWIEDZY/J. Guest, KSIĘGA FAKTÓW

Nazywam się Aleksander. Jestem uczniem klasy IV a. Odkąd sięgam pamięcią zawsze wokół mnie było dużo książek. Można powiedzieć, że były one przyjaciółmi mojego dzieciństwa. Kiedy byłem małym dzieckiem rodzice i babcia czytali mi bajeczki na dobranoc. Zanim nauczyłem się czytać oglądałem różne czasopisma, a gdy wreszcie poznałem litery, nie było już mowy o nudzie, bo książka zawsze była blisko i dzięki niej mogłem przenieść się w nowy, nieznany świat. W mojej rodzinie wszyscy bardzo lubią czytać, ale mama często powtarzała, że ja czytaniem ''zaraziłem się'' od starszego brata. Codziennie widziałem jak siedział pochylony i "pochłaniał" kolejne tomy "Harrego Pottera" albo jakąś inną pozycję. Powoli z jego półek zaczęły znikać książki, które potem odnajdywano pod moją poduszką. Najczęściej sięgałem po albumy i książki zawierające informacje i ciekawostki o otaczającym nas świecie. Bardzo lubiłem różnego rodzaju ilustrowane encyklopedie dla dzieci, książki o życiu dinozaurów oraz historie o starożytnych cywilizacjach.
Książki zawsze jechały ze mną na letni wypoczynek. Po powrocie z wakacji łatwo było rozpoznać, które z nich umilały mi czas na morskiej plaży, bo pomiędzy ich kartkami był bałtycki piasek.
Wśród książek, do których często wracam są dwie pozycje. Pierwsza to " Księga wiedzy i niewiedzy" autorstwa J. Lloyda i J. Mitchinsona. Możemy w niej znaleźć nieznane odpowiedzi na znane pytania. Czytając ją, dowiedziałem się wielu informacji przekazanych w bardzo ciekawy sposób. Sami autorzy podają, że czytelnik znajdzie w tej książce wiele nie zawsze oczywistych odpowiedzi na różne pytania. Najciekawsze według mnie rozdziały odpowiadają na pytania: "Czy Hitler był wegeterianinem?" oraz "Ile psich lat to jeden rok ludzki?" Szkoda tylko, że w tej książce jest tak mało ilustracji. Jednak nie zmienia to faktu, że jest to świetna lektura zarówno dla dzieci, młodzieży jak również dorosłych czytelników i każdy znajdzie w niej coś ciekawego dla siebie.
Druga z moich ulubionych książek to "Księga faktów" . Jej autor J. Guest zawarł w niej mnóstwo "dziwacznych, straszliwych, odrażających, niesamowitych, niewiarygodnych ale prawdziwych" rzeczy, o których chętnie przeczytają ludzie pragnący wiedzieć więcej. Poszczególne fakty poukładano tworząc w ten sposób kolejne działy. Pierwszy nosi nazwę "Niezwykłe ciało" i możemy dowiedzieć się z niego między innymi: o największej komórce, najdłuższym i najszerszym mięśniu czy też o największym naczyniu krwionośnym. Dział II "Choroba i zdrowie" zapoznaje nas z historią pierwszych przeszczepów oraz niezwykłych i nieznanych chorobach. Kolejnych ciekawostek możemy szukać w następujących działach: "Co takiego?!", "Świat człowieka", "Ziemia i kosmos"," Dziwy przyrody"," Na start" i "Dziwaczna nauka". Dodatkową atrakcją są zamieszczone w tej książce zdjęcia, ilustracje i często zabawne rysunki. Książek o których piszę nie trzeba koniecznie czytać od początku do końca. Możemy dowolnie wybierać sobie kolejność rozdziałów i czytać je w zależności od tego, na co mamy w danym dniu ochotę. Nie należą one do tych pozycji, które po przeczytaniu wędrują na półkę, aby przeleżeć tam wiele lat. Wiem z własnego doświadczenia, że jeśli ktoś raz je przeczyta i zainteresuje się ich tematyką, to zapewne będzie do nich wielokrotnie wracał.
Czytam, bo lubię, dlatego często sięgam po różne książki, które są dla mnie sposobem na spędzenie wolnego czasy, zabicie nudy oraz zdobycie nowej wiedzy i wielu ciekawych informacji.
Aleksander Komor, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo


29. Martyn Bearsley, SIR GALIMATIAS

Chciałbym przedstawić komicznego, a zarazem udanego bohatera książki. Nazywa się Sir Galimatias. Stworzył go Martyn Bearsley. Nie ma wiele umiejętności, w rzeczy samej niektórzy mówią, że na niczym się nie zna, a większość ludzi mówi, że jest największym fajtłapą w Królestwie Camelotu. Nie jest on mężny, lecz jest słabym rycerzem, który siedzi przy okrągłym stole. Jego zbroja jest wykonana z drewna, walczy złamanym mieczem. Co to za rycerz z takim uzbrojeniem? Tylko on przeżywa tak ciekawe przygody. Sir Galimatias ma też swojego giermka Herberta. Jest on młody niski i przysadzisty, szalenie oddany swojemu panu i wierny na dobre i na złe. Sir Galimatias podróżował też często w towarzystwie otyłego rudego kota. Nazywa się on Sidney Smith. Nie był on wierny ani Galimatiasowi ani Herbertowi. Znał ich dobrze i przebywał z nimi tylko dla draki.
Bardzo spodobała mi się ta książka. Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej przeczytajcie książkę… polecam . Wypożyczajcie książki! Książki uczą rozwijają i wychowują!

Maksymilian Werpachowski, Zespół Szkół w Szumowie, Szumowo


30. PRZEWODNIK DLADZIECI – MOJE HOBBY-CHOMIK

Jeśli ktoś planuje zakup chomika, a może go ma, a nie wie jak się bardzo dobrze nim zająć to musi przeczytać tą książkę. Znajduje się w niej dużo informacji o tym zwierzątku, na co trzeba zwrócić uwagę przy jego zakupie, jak go pielęgnować, jak się z nim bawić, jak karmić. Znajdziemy tu też wiele informacji jak postępować z chomikiem, jak się z nim zaprzyjaźnić. W książce jest dużo wesołych rysunków, które spodobają się każdemu dziecku, są strony do pokolorowania, są puste miejsca na wpisywanie własnych obserwacji, jeśli mamy chomika w domu. Możemy tu wpisać jego dane, jego ulubione jedzenie, zabawy, możemy wkleić zdjęcia chomika i wtedy książka stanie się albumem naszego chomiczka. Jak tą książkę wypożyczyłem z biblioteki szkolnej, to tylko ją przeczytałem, bo jeszcze wiele dzieci będzie z niej korzystało, ale jeśli się kiedyś zdecyduje na takie zwierzątko to na pewno kupię sobie taki poradnik, w którym będę mógł zapisywać swoje obserwacje. Naprawdę warto przeczytać.

Krzysztof Sztabiński, SP nr 4, Grajewo


31. Ushi Birr, KOT W RODZINIE

Bardzo dobry poradnik dla wszystkich, którzy chcą mieć kotka w domu i chcieliby dowiedzieć się więcej o tych zwierzaczkach. Trzeba znać jego potrzeby, zachowania, informacje jak z nim postępować by było mu u Nas dobrze. Znajdziemy wiele wskazówek i porad o życiu, pielęgnacji kotków, a nawet o tym jak spędzać urlop ze swoim pupilkiem. Ta ksiązka to źródło cennych informacji o kotkach. Polecam nie tylko miłośnikom tych zwierząt, dlatego ze najdziemy w niej wiele ciekawostek.

Krzysztof Sztabiński, SP nr 4, Grajewo

32. Jane Austin, DUMA I UPRZEDZENIE

Od bardzo dawna jestem molem książkowym. Przeczytałam setki utworów, poczynając od horrorów, a kończąc na powieściach historycznych. Bibliotekę odwiedzam bardzo często. Czytam lektury szkolne, ale nie tylko... Lubię także odwiedzać antykwariat Za każdym razem, gdy jestem w bibliotece, czy w antykwariacie wykopuję kolejne woluminy. Tak odnalazłam moją ulubioną książkę i mam nadzieję, że dzięki mojej recenzji, będzie ona miała szansę na drugie życie, bo "Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana”.
Jane Austen to angielska pisarka żyjąca na przełomie XVIII I XIX wieku, znana przede wszystkim jako autorka "Dumy i uprzedzenia”. Powieść ta opowiada o losach panien Bennet pochodzących z niezamożnej angielskiej rodziny. Ich celem jest znalezienie męża, by ten mógł zapewnić wybrance dostatnie życie. Gdy w okolicy osiedla się dwóch kawalerów, matka panien marzy o prędkim ożenku córek. Tak losy głównych bohaterów : Elisabeth i Darcy'ego, krzyżują się. Mężczyzna jest zadufanym arogantem, a Elisabeth to kobieta stanowcza, mające swoje zdanie, co w tamtych czasach nie było walorem. Para od początku nie przypada sobie do gustu. Charaktery ich są tak odmienne, iż nie są w stanie znaleźć wspólnego języka. Po pewnym czasie okoliczność (jaką jest zainteresowanie przyjaciela Darcy'ego inną panną Bennet), zmusza tę dwójkę do spędzania czasu razem, co spowoduje topnienie lodów i początek wzajemnej fascynacji. W tym przypadku powiedzenie "od nienawiści do miłości jeden krok” idealnie wpisuje się w losy Elisabeth i Darcy'ego.
Książka ta zauroczyła mnie pod wieloma względami. Po pierwsze sposób, w jaki autorka przedstawiła obraz Anglii jest oryginalny , a przede wszystkim autentyczny , ponieważ Austen pisała o latach sobie współczesnych i o realiach, które doskonale znała. Powieściopisarka ciekawie i z humorem opisuje wiele kontrastowych charakterów, barwnych postaci, z którymi po trosze się identyfikujemy… "Dumę i uprzedzenie” czyta się bardzo szybko, ponieważ jesteśmy bardzo ciekawi dalszych losów bohaterów, które nie raz nas zaskakują.
Chciałabym wszystkim, bez względu na płeć i wiek, polecić "Dumę i uprzedzenie”. Pragnę zachęcić do poświęcenia czasu na tę książkę, ponieważ jest bardzo interesująca. Dzięki niej dowiadujemy się o stylu życia zarówno zamożnych, jak i ubogich mieszkańców Anglii. W dzisiejszych czasach ludzie żyją w ciągłym pośpiechu, nie mają czasu, a zasady moralne, uczucia ludzkie schodzą często na dalszy plan. Warto jest choć na chwilę odetchnąć, wziąć "Dumę i uprzedzenie” i przenieść się na prowincję dawnej Anglii, by poznać losy bohaterów i razem z nimi przeżywać kolejne perypetie, fascynacje i miłości, która tak jak Elisabeth może nas spotkać w najmniej oczekiwanym momencie.

Kinga Toczko, Zespół Szkół w Suchowoli, Suchowola


33. Ewa Nowak, KRZYWE 10

Kilka tygodni temu miałam okazję przeczytać trzecią powieść Ewy Nowak pt.: "Krzywe 10”. Opowiada ona o grupie przyjaciół, którzy spędzają wakacje na Mazurach, w miejscowości Krzywe. Młodzież mieszka u Ewy i Krzysztofa (cioci i wujka jednego z bohaterów, Witka), w małym domku o numerze 10.
Kiedy czytelnik spotyka się z postaciami po raz pierwszy, są oni paczką dobrych przyjaciół. Wyjątkiem jest Dominika Różycka, która z całego towarzystwa zna tylko Alę. Dziewczyna jednak szybko zaprzyjaźnia się z pozostałymi rówieśnikami: Witkiem, Michałem i Hadrianem.
Młodzież przeżywa wspólnie wiele emocjonujących i wspaniałych chwil, poczynając od pechowej wycieczki nad jezioro; poprzez przyjazd despotycznej matki Hadriana i żyjącego z :głową w chmurach” ojca Witka; kończąc na pobycie Michała w szpitalu.
Wiele emocji budzi chłopiec z domu dziecka w Mrągowie- Piotruś. Jego bezsilność, pesymistyczne i nieufne nastawienie do świata wzbudza w Ewie i Krzysztofie chęć zaadoptowania Piotrka.
Pomiędzy piętnastoletnimi bohaterami powieści pojawia się pierwsza miłość. Dominika, która jest zakochana w Hadrianie nie zauważa uczuć Michała. Dla odmiany Ala sama pisze do siebie listy, udając , że przesyła je jej chłopak. Dopiero, kiedy poznaje Sylwka, chłopaka mieszkającego w domku obok, dowiaduje się, czym jest prawdziwa miłość.
Książkę "Krzywa 10” polecam wszystkim nastolatkom, szczególnie w czasie wakacji. Jej pogodna i nastrojowa forma zachęca do zapoznania z innymi książkami Ewy Nowak. Uważam, że w lekki i zabawny sposób ukazuje sposób patrzenia na świat przez pryzmat wdzięczności za wszystko, co mamy (wątek Piotrusia i Hadriana).
Nie ukrywam, zbulwersowała mnie wypowiedź Krzysztofa na temat pokochania zaadoptowanego dziecka. Uważa on, że potrafiłby obdarzyć uczuciem tylko własnego potomka. Na koniec książki mężczyzna w przedziwny i niezrozumiały dla mnie sposób zmienia swoje infantylne poglądy i postanawia wziąć pod swoją opiekę Piotrusia.
W skali od 1 do 5 oceniłabym książkę na 4, ujmując punkt za nieodpowiedzialne zachowanie Krzysztofa.
Monika Woronicz, Gimnazjum w Zabłudowie, Zabłudów


34. Karol Szpalski, Marian Załucki, ANANASY Z NASZEJ KLASY

Książka jest zbiorem siedmiu wierszy. Każdy wiersz przedstawia jedno dziecko i jego wady. Najbardziej spodobał mi się utwór pod tytułem ,,Baśka – płaczka”. Dziewczynka to beksa. Basia płacze bez przerwy w domu i szkole. Basia płacze w każdej sytuacji: gdy w zeszycie zrobi kleksa, lub kredka spadnie jej na podłogę.

Filip Wiślak, SP nr 37, Białystok

35. CIEKAWE DLACZEGO? – KSIĘGA ZWIERZĄT

Książka z serii "Ciekawe dlaczego” pod tytułem "Księga zwierząt” to interesująca wyprawa do świata zwierząt.
W tej książce są informacje, ciekawostki i odpowiedzi na pytania dotyczące zwierząt prehistorycznych, krainy lasów, owadów, gadów, ptaków i ssaków. Jest ona napisana w ciekawy sposób: krótkie opisy, dużo kolorowych zdjęć i śmiesznych ilustracji obrazkowych. Nie pozwala to się nudzić, rozwija wyobraźnię i wzbogaca wiedzę. Piękna kolorowa okładka w 3D, na której zwierzęta wyglądają jak żywe, zachęca do przeczytania książki.
"Księga zwierząt” to możliwość poznania świata przyrody bez wychodzenia z domu. Zacznij przygodę już dzisiaj!
Kamila Dworakowska, SP nr 37, Białystok


36. Joanna Myślińska, WIERSZO-BAJKI MATEUSZKA

Wierszo-bajki Mateuszka” Joanny Myślińskiej to tomik wierszy logopedycznych i ortograficznych. Poetka napisała te wiersze dzieciom, które mają wadę wymowy i ,które mają problemy z nauką ortografii. Bardzo mi się podobają te wiersze, bo są zabawne i pełne humoru.
Polecam tą książkę w wszystkim dzieciom, aby po nią sięgnęły i przeczytały.

Faustyna Ciborowska , SP nr 37, Białystok

37. Barbara Ciwoniuk, ROKKO

Ostatnio przeczytana przeze mnie książka to ,,Rokko”. Autorką jest Barbara Ciwoniuk, która napisała wiele wspaniałych książek.
Głównym bohaterem książki jest Roch zwany Rokko. Dotąd miał poukładane życie. Jest synem sławnego pisarza. Ale od pewnego dnia jego świat zaczął się walić. Na miejsce starej gosposi zostaje zatrudniona interesująca studentka. Do jego klasy dołącza czarna owca szkoły, a zaraz po nim dziewczyna, za którą oglądają się wszyscy chłopcy. Ojczulek musi się ożenić. A co się stanie, gdy chłopiec odkryje starannie ukrywaną tajemnice rodzinną? Z czasem nawet przyjaciele zaczynają go zawodzić. Czy rzeczywiście jedynym dla niego wyjściem jest "granat”. Książka opowiada o życiu i problemach nastolatków, którzy czasem wybierają drastyczne rozwiązania. Czasem podejmują złe decyzje i gubią się w życiu. Autorka użyła prostego teraźniejszego języka. Sytuacje opisane w książce są niezwykle realne. Książka powala na kolana. Naprawdę warto ją przeczytać.

Dominika Porowska, SP nr 1, Łapy

38. Irena Jurgielewicz, TEN OBCY

Powieść Ireny Jurgielewiczowej zrobiła na mnie duże wrażenie. Obfituje w wiele przygód i niespodzianek. Opowiada o czwórce przyjaciół, którzy odnaleźli śpiącego pod leszczyną "obcego" o imieniu Zenek. Znalazł się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Uciekł z domu z powodu pijaństwa ojca, chcąc odszukać wujka.
Tak naprawdę Zenek nigdy nie doświadczył co to miłość, ponieważ jego matka bardzo wcześnie zmarła. W drodze w poszukiwaniu wuja Antoniego skaleczył sobie stopę. Zamieszkał na wyspie czwórki przyjaciół- Uli, Pestki, Julka i Mariana. Pestka to dziewczyna energiczna, zawsze wesoła, pewna siebie. Lubi kiedy się ją podziwia. Wszyscy uważali, że jest ładniejsza od swojej przyjaciółki Uli. Lecz gdy Ula została doceniona przez Zenka, Pestka poczuła zazdrość i niechęć do dziewczyny, ale i pomimo to nadal była jej dobrą koleżanką. Dziewczynki są najlepszymi kumpelkami od bardzo dawna.
Ula w przeciwieństwie do Pestki była cicha, nieśmiała, spokojna. Ona pierwsza zapoznała się z Zenkiem. Choć była dosyć wstydliwą dziewczynką, miała z nim najlepszy kontakt. To ona przedstawiła go przyjaciołom. Po dłuższym spędzeniu ze sobą czasu zaprzyjaźnili się. "Obcy" zaimponował załodze wyspy samodzielnością.
Okazał się nawet bohaterski, gdy z narażeniem życia ratował syna ogrodniczki. Był wrażliwy i czuły na krzywdę wyrządzaną zwierzętom. Nie zawahał się stanąć w obronie psa włóczęgi, gdy dwóch wyrostków obrzucało go kamieniami. Przykre doświadczenia w życiu uczyniły go bardzo nieufnym wobec ludzi i trudno mu było nawiązać nowe znajomości. Z wdzięcznością przyjął pomoc od taty Uli i sierżanta Kowalskiego w odszukaniu wuja. Pojechał do niego z radością, aby się uczyć i uczciwie pracować. Wspólne wakacje dobrze wpłynęły na każdego z nich. Pestka stała się mniej zarozumiała i mniej pewna siebie. Marian nauczył się tolerancji wobec innych. No i oczywiście Zenek, który dzięki Uli zaczął ufać starszym. Odzyskał wiarę w ludzi i uniknął niebezpieczeństwa, jakie mu groziło. Widać jak poświęcenie całej załogi uratowało chłopaka, który stał się ich najlepszym przyjacielem. "Ten obcy" to powieść bardzo interesująca. Możemy doszukać się w niej prawdy o samym sobie i swoich problemach. Kiedy czytałam ją, to odczuwałam to samo co bohaterowie. Jestem zadowolona, że mogłam przeczytać tak wspaniałą książkę.
Ta powieść nauczyła mnie, że nikt dla nikogo nie jest obcy. Każdy może znaleźć przyjaciela i zostać przyjacielem. Każdy z nas jest inny, lecz mimo to zawsze pozostajemy ludźmi i zawsze jest możliwa między nami przyjaźń. Dla przyjaźni jesteśmy w stanie zrobić wiele, nawet to co wydaje się niemożliwe.
Lena Michnowicz, SP nr 1, Łapy


39. Jean Jacques Sempe, Rene Goscinny, NIEZNANE PRZYGODY MIKOŁAJA

Wspaniała, humorystyczna książka z serii "Przygody Mikołajka” warta przeczytania przez wszystkich, niezależnie od wieku.
Napisana jest ona w prosty sposób, więc każdy będzie rozumiał fabułę. Przedstawia ona losy pełnego energii chłopca o imieniu Mikołajek, który swój animusz wykorzystuje na wiele sposobów, nie zawsze rozsądnie. Przez co często popada w tarapaty. Również w szkole nie należy do prymusów i zazwyczaj dostaje negatywne oceny z czego nie są zadowoleni jego rodzice. Posiada wielu kolegów, lecz oni nie zawsze są lojalni wobec Mikołajka. Historyjki o chłopczyku są ciekawe i pomysłowe, więc czytanie ich będzie przyjemnością.
Nie brakuje w niej humorystycznych sytuacji, które rozśmieszą najbardziej wymagających czytelników. Czytając tę historię można popłakać się ze śmiechu jak również i ze współczucia dla chłopca, któremu ciągle coś się nie udaje. Krótkie historyjki w "Nieznanych przygodach Mikołajka” nie wiążą się ze sobą fabułą. Dzięki temu możemy ją czytać wyrywkowo i zawsze będzie wiadomo o co w niej chodzi.
We wszystkich historiach występują ci sami bohaterowie. Miejsce akcji również jest to samo. Mimo tego książka nie jest monotonna. Główny bohater – Mikołajek, który występuje również jako narrator przedstawia świat w specyficzny dla dziecka, odkrywczy sposób, gdzie istnieją ogromne możliwości ciągłego robienia czegoś i psocenia. Moim zdaniem, dzięki temu jest to jedna z najbardziej pomysłowych i ciekawych książek, jakie czytałem.
Podziwiam autorów tej książki za niezwykłe poczucie humoru i niesamowity talent w wymyślaniu dziecięcych przygód. Doskonale bawiłem się podczas czytania wszystkich opowieści o Mikołajku. Zdecydowanie polecam lekturę tej książki każdemu na poprawę nastroju.

Jakub Siemieńczuk, SP nr 1, Łapy

40. Grażyna Bąkiewicz, ADA STRAŻNICZKA SKARBU

Książka Grażyny Bąkiewicz "Ada strażniczka skarbu” jest jedną z ciekawszych książek, które przeczytałam. Główną bohaterką jest 12-letnia Ada. Dziewczynka wraz z mamą, przyrodnim bratem 5-letnim Stasiem i jego tatą Radkiem mieszkają przy historycznym wzgórzu. Legendy głoszą, że w jego środku jest skarb. Na którym jest wzniesiony zamek średniowiecznej królowej Ody. Jej charakter przypomina, charakter Melanii, która jest szefową Radka i mamy Ady. W mieście, w którym mieszka dziewczynka wszędzie jest pełno maszkaronów. Legendy głoszą, że to Oda kazała swoim strażnikom śledzić poddanych na każdym kroku. Pewnego dnia gdy rodzice mają załatwić bardzo ważną sprawę zostawiają Adę samą ze Stasiem. Cała czwórka była pewna, że wrócą przed powrotem dzieci ze szkoły i przedszkola. Tak się nie stało... W nocy zdzwonił telefon. Coś przerywało. Ada usłyszała tylko: Słuchaj. Jesteśmy? chata ze śpiewającą? zostawiliśmy? musisz? są trzy ? Mateusz wie? potrafisz.
Co z tym wszystkim ma wspólnego Mateusz miejscowy dziwak, maszkarony, skarb i zamek? Dowiecie się, jeśli przeczytacie tę wspaniałą opowieść

Weronika Łapińska, SP nr 1, Łapy


41. Maeve Friel, CZAROWNICA NA PRAKTYCE

MaeveFriel napisała pierwszą magiczną książkę o przygodach pełnej radości życia, uroczej i młodej czarownicy. Nosi ona tytuł "Czarownica na praktyce – lekcje latania''. Dzieło opisuje przygody dziesięcioletniej Jessiki, która za pomocą pani Stregi zdobywa tytuł " Absolwentki Powietrznej Akademii Pilotów''. Historia wywołała na mnie wiele emocji, ponieważ działo się w niej dużo akcji… Napisana jest z humorem i ogromnym zaangażowaniem. Na większości stronic dołączone są ciekawe ilustracje przedstawiające sytuacje rozgrywające się w danym momencie. Autorka użyła prostych sformułowań i zadbała, by lekko się ją czytało. Postać z książki urodziła się w Halloween i dlatego spotkały ją całkiem nieoczekiwane przygody. Zaskoczył mnie fakt, że w dziesiąte urodziny dowiaduje się, iż jest czarownicą. W powieści ukazane jest, że młody wiek nie przeszkadza w zdobywaniu ciekawych praktyk magicznych. Książka ujawnia dobre relacje starszego pokolenia z młodszym. Mimo dużej różnicy wieku mają ze sobą idealny kontakt, co w rzeczywistości nie zawsze się sprawdza. Prawdziwe życie przyniosłoby wiele ciekawych sytuacji, gdyby czary istniały, ale tylko i wyłącznie w dobrym celu.
Moje odczucia po przeczytaniu tej książki są ustawione na plus. Czuję się lekko zaczarowana. Czytając tę powieść miło spędziłam czas. Bardzo serdecznie zachęcam na spacer do biblioteki po te dzieło.

Magdalena Zarzecka, SP nr 1, Łapy

42. Małgorzata Strękowska- Zaremba, OKROPNY MACIUŚ ŁAPIE GULGOKURA

Małgorzata Strękowska- Zaremba polska pisarka, dziennikarka, współautorka podręczników szkolnych, laureatka wielu nagród i konkursów, Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pisanie dla dzieci rozpoczęła wiele lat temu od publikacji w dziecięcym czasopiśmie- "Miś”.
Bohaterowie jej książek dają się lubić bez względu na to, jak wielkie spustoszenie sieją dookoła. Takim jest Okropny Maciuś- bohater recenzowanej przeze mnie książki: " Okropny Maciuś łapie gulgokura”.
Książka to fantastyczne opowiadanie o tytułowym bohaterze- Maciusiu. Niebieskooki chłopiec z zadartym nosem swoim zachowaniem i pomysłami w pełni zasługuje na miano " Okropnego”. Wodzi za nos swoich rodziców, Namolną Nianię i młodszą siostrę Michasię.
Grzeczna i miła dziewczynka jest przeciwieństwem sprytnego, złośliwego i zarozumiałego brata.Okropny Maciuś nie przepuści nikomu. Ciągle popada w konflikty z otoczeniem. Namolna Niania, babcia Józia- Marcelina Mruk i koledzy: Ziewający Józio, Bezmyślny Kazio, Krwawy Gienio to imiona i epitety zawierające ironię zabarwioną pogardą przez głównego bohatera.
Wszystkie jego pomysły i czyny wymierzone są przeciwko komuś za coś, jako kara a nawet zemsta. Zniszczony kwiatek, zdemolowana kuchnia, "zreperowany samochód” taty i inne sprawki naszego bohatera autorka przedstawia używając bogatego słownictwa, wymyślonych przekleństw np. " psia ość”, " ocie florek” itp. Do akcji włączony jest pies- Pirat i kotki- Mruczki, a nawet kocia klatka , z którą Michasia nie chciała się rozstać.
Akcja toczy się bardzo szybko. Okres wakacji pozwala na realizację najróżniejszych pomysłów. Bogata wyobraźnia i fantazja Okropnego Maciusia trzyma czytelnika w napięciu. Cel, do którego zmierza jego postępowanie to złapanie gulgokura. Zakończenie wyjaśnia wszystko. W sumie Maciuś nie wyrządził nikomu krzywdy, niektórych przeprosił, a nawet napisał wakacyjny wierszyk.
Książka zainteresuje młodych czytelników, pobudzi ich wyobraźnię, popchnie do działania, zachęci do zabawy, a już na pewno do przeczytania innych opowiadań z tego cyklu. Nawet osoby dorosłe znajdą w utworze coś dla siebie ciekawego. Chociażby życie nowoczesnej rodzinki i jej problemy z wychowaniem dzieci.

Zuzanna Dworakowska, SP nr 1, Łapy

43. Andrzej Pilipiuk, TRUCIZNA

Jakub Wędrowycz jest bohaterem, który najbardziej ze wszystkich rozsławił Andrzeja Pilipiuka. Wiecznie pijany pasożyt społeczny chodzący w poszarpanych ubraniach, jest równocześnie bystrym umysłowo i najlepszym cywilnym egzorcystą w Polsce. Ostatnia książka o jego przygodach została wydana w 2009 r. Do tego czasu autor zajmował się innymi projektami wydał w tym czasie kilka innych książek.
Postanowił wrócić jednak do najbardziej charakterystycznego bohatera w swoim kanonie utworów. Książka nie jest pisana jak dwie poprzednie, które składały się z jednej dłuższej miniopowieści i kilku krótszych, lecz pisana jest jak "Kroniki Jakuba Wędrowycza", to znaczy mamy tu aż dwadzieścia krótszych opowiadań.
Jakub razem ze swym wiernym druhem Semenem Korczaszko zaprowadza ład i porządek do swojej gminy. Podróżują w czasie, aby rozprawić się ze smokiem wawelskim, poznając prawdę o Wandzie co chciała Niemca, ale jej ojciec nie pozwolił. Jakub gra także w pokera o bardzo wysoką stawke z diabłem wygrywając dzięki talizmanowi, który dostał od swojego przyjaciela. Znajdziemy w książce także opowieść z dzieciństwa egzorcysty, kiedy to podczas I wojny światowej wraz ze swym ojcem został złapany na rozkradaniu ciał poległych, został wtedy pomocnikiem lekarza polowego.
W książce prócz egzorcysty i kozaka znajdziemy też sporo postaci drugoplanowych, np. wrogi Jakubowi klan Bardaków, uciążliwych policjantów i wnuka Jakuba Maćka, który jest bohaterem innej trylogii pt. "Norweski Dziennik".
W tym tomie, jak i poprzednich, każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Jest tu dużo elementów humorystycznych i przygodowych.
"Trucizna" to obowiązkowy punkt programu dla każdego szanującego się miłośnika fantastyki, a nawet dla każdego szanującego się czytelnika. Jakuba Wędrowycza nie trzeba lubić, ale nie wypada go nie znać.

Łukasz Lech, Gimnazjum w Gródku, Gródek

44. Trudi Canavan, KAPŁANKA W BIELI

Książka "Kapłanka w bieli” jest autorstwa Trudi Canavan, australijskiej pisarki i publicystki, autorki wielu książek fantasy. Jest to pierwsza część trylogii "Ery pięciorga”. Do mych rąk trafiła nie przypadkiem, gdyż wcześniej przeczytałam inną książkę pisarki i byłam nią szczerze zafascynowana.
Fantazy opowiada o młodej kapłance Aurayi, która po krótkim czasie zostaje jedną z Białych, najpotężniejszych sług bogów. Dziewczyna miała niestety bardzo mało czasu na przyzwyczajenie się do nowej, niezwykłej mocy ofiarowanej od bogów. Jej krainę nękają nieznani czarownicy z południa, odziani w czarne szaty, a do Białych docierają pogłoski, że przybędzie jeszcze cała armia. Auraya i pozostali Wybrani ciężko pracują, aby przypieczętować przymierza i zjednoczyć cały północny kontynent. Jednak mają coraz mniej czasu. W krainie Białych zaczyna się wojna. Jeśli Auraya nie nauczy się wykorzystywać swoich nowych umiejętności, łaska bogów może nie wystarczyć, aby uratować sprzymierzone krainy. Oprócz zadań, które ma wykonać, dziewczyna musi zmierzyć się z wieloma problemami na swojej drodze, m.in. chorobą matki czy zakazaną miłością. Te przeszkody wnosiły do lektury poczucie tego, iż każdy jest człowiekiem i musi się z czymś zmagać.
Podczas czytania książki przeniosłam się w zupełnie inny świat. Pełen magii, innych zwyczajów, odległych krain. Jak w każdym utworze fantasy, początek był monotonny, jednak z każdą stroną, akcja zaczęła się rozwijać i nie mogłam się oderwać. Książki pisane przez Trudi Canavan można śmiało zaliczyć do klasyki tego gatunku, np. "Harry'ego Pottera” czy "Władcy Pierścieni” i żaden fan nie powinien czuć się urażony za to porównanie. Sądzę również, że trylogie Australijki są lekturą dość "undergroundową”, dość mało znaną i nie promowaną, a uważam, że powinny być szerzej rozpowszechnione.
"Kapłankę w bieli” mogę polecić z pewnością każdemu czytelnikowi lubiącemu fantasy. Oprócz tego, myślę, że osoby nieprzepadające za tym gatunkiem też mogłyby się nią zainteresować – na przykładzie mojego przypadku. Nigdy nie lubiłam "Harrego Poterra”, a do dzieł Tolkiena podchodziłam sceptycznie. Jednak dzięki książkom Trudi zakochałam się w tym gatunku literackim. Jest to odskocznia od realnego świata, miejsce, gdzie życie płynie o wiele ciekawiej.

Marta Świderska, Gimnazjum w Gródku, Gródek

45. Franz Kafka, PROCES

Bierność wszechogarniająca. Nie ma co ukrywać, porywam się z motyką na słońce. O "Procesie" Franza Kafki powiedziane zostało wiele, i równie wiele jest domysłów na temat rzeczy jeszcze nie wyjaśnionych. Absurd i groteska, chociaż inaczej wykorzystane niż dajmy na to u Witkacego czy Gombrowicza tworzą w utworze charakterystyczny, zapadający w pamięć i dość osobliwy klimat świata przedstawionego. Dobra recenzja powinna zachęcić lub zniechęcić do książki bez zdradzania treści, "Proces" jest utworem bardzo trudnym, gdyż bez ujawnienia choć części fabuły nie da się dobrze przedstawić swojego punktu widzenia, a dobra książka zawsze obroni się sama. Świat przedstawiony- to moim zdaniem najlepsza i zarazem najgorsza cześć książki. Ponura jest tak bardzo, że zmusza do zastanowienia się nad sobą, ba mnie zmusiła do przelania swoich refleksji na papier.
Mroczny klimat, osaczenie, a w końcu finał procesu- sprawił, że w pierwszej chwili poczułem się źle. Psychicznie książka przytłoczyła mnie i momentalnie odebrała radość życia, wtedy dopiero, w jakimś niewielki stopniu poczułem to co mógł czuć główny bohater utworu- Józef K.
Świat w którym prawie każda kobieta jest prostytutką, współpracującą, kolaborującą i wchodzącą w kontakty intymne z jego pracownikami i oskarżonymi, zdecydowanie nie jest to terra repromissionis. Świat pełen femme fatale nie jest stworzony dla mnie, w "Lalce" Prusa Izabela Łęcka - pierwsza przedstawicielka "kobiet fatalnych" przynajmniej stara się utrzymać pozory porządności, w "Procesie" płeć piękna jest lubieżna i swawolna z wyboru.
Swoją drogą rozumiem konwencje oniryzmu, groteski występujące w książce, ale żeby tak bezczelnie w dniu urodzin i niewesołego aresztowania, pozbawiać Józefa śniadania ?! Oj Franc, rozumiem, że miało to ukazać absurdalność sytuacji, ale to zagranie wobec swojego protagonisty było bardzo niewdzięczne.
Jako powieść- parabola jest pisana językiem prostym i dobitnym (momentami, aż zanadto), chociaż szczerze mówiąc jeśli chodzi o przypowieści to zdecydowanie wolę te biblijne, niż "procesowa" parabola kary boskiej, systemu i aparatu bezpieczeństwa systemu totalitarnego.
Mocną stroną książki jest wcześniej przytoczona zdecydowanie łatwość odbioru, oraz klimat pełen mroku, niedopowiedzeń i tajemnic niczym w "Imieniu Róży" Umberto Eco.
Książka niesie również inną uniwersalną wartość - wskazuje, że człowiek nie jest "samotną wyspą", w momencie w którym bohater decyduję się zrezygnować z pomocy innych i sam prowadzić swój proces, przegrywa go i płaci za to wyrokiem. To idealne odzwierciedlenie największego problemu XXI wieku. Człowiek mieszka w wielkim skupisku ludzi, a jednak wciąż jest samotny.
Reasumując: książka ma bardzo przygnębiający i osaczający czytelnika klimat, pełen kobiet lekkich obyczajów, kłamstwa, łapówek, samotności i bezbronności, pokazuje walkę człowieka z losem w miejscu gdzie nie ma prawa bytu miłość platoniczna i uczuciowa,w jej świecie nie ma ludzi dobrych, wszyscy mają jakiś "odcień szarości", z drugiej strony utwór wypełniony metaforami, uniwersalnymi przesłaniami i ważnymi pytaniami. Czy świat jest zły czy ludzie ? Czy bierność wobec zła sprawia, że stajemy się źli? Czy jest jeszcze czas by móc coś naprawić ? "Proces" nie poda gotowych odpowiedzi, zmusi każdego do udzielenia subiektywnej odpowiedzi. Czy warto ? Zdecydowanie tak, bo dzisiaj już tak wspaniałych książek nie ma zbyt wiele.

Mateusz Roszkowski , X LO, Białystok

46. Lucy Maud Montgomery, ANIA Z AVONLEA

Czy po przeczytaniu dawnej lektury pt. "Ania z Zielonego Wzgórza" pozostał Ci w sercu sentyment? Jeśli tak powinnaś poznać jej dalsze losy w książce pt. "Ania z Avonlea". O czym ona opowiada? O młodej dziewczynie, która przeistacza się w dorosłą kobietę. Wkracza w świat dorosłych, styka się ze swoimi marzeniami i doświadcza, iż w prawdziwym życiu są one trudne do zrealizowania. Ideały przemijają, ich miejsce zastępują bardziej realistyczne wyobrażenia. Jednak pomimo różnych przeciwności i swych przygód nasza bohaterka dalej pozostaje kochającą życie marzycielką. Czy jest to książka tylko dla dzieci lub nastolatków? Myślę, że nie. Sama przeczytałam ją kilka lub kilkanaście lat później po pierwszej części.
Uważam że książki uczą, kształtują lub przynajmniej na nas oddziałują. Co jest cenne w tej książce?
1. Przyjaźń jako podstawa człowieczeństwa - nikt bowiem nie jest w stanie żyć bez drugiego człowieka.
2. Dążenie do obranego celu, po mimo iż po drodze spotykają nas niepowodzenia.
3. Radość z każdej chwili, najmniejszego szczęścia, które nas dotyka.

Iza Bukłaho

47. Alice Sebold, NOSTALGIA ANIOŁA

Narratorką opowieści jest tragicznie zmarła czternastoletnia dziewczynka. Znajduje się w niebie, spełniają się jej tam różne życzenia, nie może spełnić najważniejszego - chęci powrotu do życia. Przedstawia nam skrawki swojego życia i śmierć. Ukazuje pogrążoną w rozpaczy rodzinę, która stara się pogodzić z jej stratą i odnaleźć mordercę. Jest to oczywiści fikcja literacka, ale niezwykle chwytająca za serce. Dlaczego tytuł książki brzmi " Nostalgia anioła"? Nostalgia - to nie smutek, to nie rozpacz, to coś więcej. To rozrywający serce ból, z którym po prostu musisz się pogodzić. Aby to zrobić potrzebujesz czasu i przemyśleń.
Anioła - kto bardziej zasługuje na to miano, jak nie zmarła 14 letnia dziewczynka, która tak naprawdę nie poznała jeszcze smaku życia.
Jest to książka, która jest moim numerem jeden. Dlaczego? Może dlatego, że sama przeżyłam śmierć ukochanej osoby. Widziałam jak zmienia się moja rodzina, jak przez to zmieniłam się ja. Odczułam na własnej skórze zachowanie osób postronnych, zarówno dzieci jak i dorosłych. Tak łatwo można przypiąć komuś etykietkę ( ta która straciła siostrę, matkę, ojca). Tak ciężko jest żyć tym którzy zostali. Praktycznie trzeba się uczyć żyć od nowa. Przyjęło się, że żałoba trwa rok. Jest to dla mnie nie zrozumiałe. Moim zdaniem jest bezterminowa, towarzyszy ci przez resztę życia ( smutek zmaleje, ale zawsze będzie gdzieś tkwił w twoim sercu).
Polecam - naprawdę warto przeczytać tą książkę.
Iza Bukłaho

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Brak ankiety.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 0 800 127 067

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 37427244

Napisz na Skype: dyzurny

Serwisy tematyczne

Serwisy społecznościowe

wspolczesna.pl jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.wspolczesna.pl jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.