Sobota 31.07.2010

wspolczesna.pl » Regiony » Białostocczyzna

dodano: 28 czerwca 2005, 6:00

Kolejką po puszczy

(jch)

Białowieski Park Narodowy postanowił uruchomić kolejkę wąskotorową. Pomysł jest już w realizacji, jednak inwestycja budzi wątpliwość.

Trasa kolejki ma liczyć około 15 kilometrów i przebiegać od Starej Białowieży do Uroczyska Głuszec. Po drodze turyści będą mogli zatrzymać się na przystankach edukacyjnych. Na początku planuje się budowę czterech z nich. Na stacji końcowej został już zorganizowany miniskansen kolejki leśnej.
Wagoniki ze złomowiska
– Udało nam się odrestaurować lokomotywkę i kilka wagoników, które wyciągnęliśmy praktycznie ze złomowiska. Chcielibyśmy łączyć edukację przyrodniczą z przekazem o historii kolejki wąskotorowej w Puszczy Białowieskiej. Jeden taki przejazd trasą edukacyjną potrwa jakieś trzy godziny – mówi Józef Popiel, dyrektor BPN.
– To bardzo nietypowy projekt. Na pewno ktoś powinien mu się przyjrzeć i ocenić od strony przyrodniczej, jakiś odpowiedzialny i niezależny zespół ekspertów. Ja takiej oceny nie widziałem – zwraca uwagę Ireneusz Mirowski z fundacji Ekofundusz, zajmującej się finansowaniem przedsięwzięć związanych z ochroną środowiska.
– Zależy nam na tym, aby jak najmniej ingerować w środowisko. Dlatego organizujemy wszystko tak, aby zaoferować turystom jak największą dawkę wrażeń z puszczy możliwie bez szkody dla przyrody. Poza tym pieniądze uzyskane w przyszłości z biletów zostaną przeznaczone właśnie na ochronę przyrody. Póki jednak zacznie się mówić o korzyściach finansowych, musi nas zadowolić efekt ekologiczny i edukacyjny – mówi dyrektor BPN.
Tory nie po obrzeżu
Sprawa kolejki nie została jednak przedstawiona Radzie Naukowej BPN, która ma za zadanie opiniować projekty parku. Tymczasem opinie przedstawicieli środowiska naukowego są krytyczne.
– Kolejka to dobry pomysł, jednak pod warunkiem, gdyby tory szły obrzeżem puszczy. Hałaśliwe wycieczki i punkty śmieci nie powinny się znajdować w takim miejscu – ocenia Jerzy Gutowski z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Białowieży.
– Jeżeli kolejka miałaby przejeżdżać raz na miesiąc, to jej wpływ na środowisko byłby niewielki. W przypadku codziennego kursu lub nawet kilka razy dziennie, na pewno będzie to miało negatywne konsekwencje dla zwierząt. Przejazdy powinny być kontrolowane i odbywać się jak najrzadziej, najlepiej też tylko w godzinach południowych, gdyż rano i wieczorem aktywność zwierząt jest największa. Kolejka będzie im przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu. Nie można dopuścić do komercyjnego traktowania puszczy – podkreśla Włodzimierz Jędrzejewski z Zakładu Badania Ssaków.
Józef Popiel uważa, że zainteresowanie kolejką będzie duże. Na początku wycieczki będą organizowane raz dziennie, a w razie potrzeby częstotliwość przejazdów się zwiększy, zaś do lokomotywki zostaną dołączone kolejne wagoniki.
Tymczasem przyrodnicy zwracają uwagę na to, że udostępnienie turystom rezerwatu Głuszec jest równoznaczne z przekreśleniem idei przywrócenia tym terenom głuszca. Ptak ten zginął stosunkowo niedawno, prawdopodobnie właśnie dlatego, że był niepokojony przez człowieka. Gatunek jest ginącym w skali kraju.
Potrzebna jeszcze licencja
EkoFundusz zastrzegł, że dofinansuje projekt pod warunkiem, że BPN przedstawi mu zezwolenia konieczne do uruchomienia kolejki.
– Niezbędna była zgoda Ministra Środowiska, Wojewódzkiego Konserwatora Ochrony Przyrody oraz porozumienia z nadleśnictwami. Wszystko to udało nam się zdobyć, więc uruchomienie kolejki jest już kwestią kilku miesięcy niezbędnych do załatwienia formalności związanych z przepisami o transporcie kolejowym. Na torowisku wymieniliśmy podkłady i wstawiliśmy brakujące szyny – mówi Józef Popiel.
Decyzja o wydaniu zgody na przewóz należy do Urzędu Transportu Kolejowego w Warszawie. Henryk Kur, naczelnik Departamentu Regulacji Rynku i Licencji UTK zaznacza, że do tej pory nie wpłynął żaden wniosek o licencję z parku.
– Aby kolejka mogła funkcjonować, musi mieć świadectwo bezpieczeństwa. Podobnie cała infrastruktura. Jeśli zostaną spełnione te i kilka innych wymagań, na pewno wydamy licencję – mówi Kur.
– Tych pozwoleń nie ma i, jak podejrzewam, jeszcze nie będzie. Całe torowisko wymaga solidnego remontu. Może i kolejka przez nie przejedzie, ale potem szyny na pewno się rozejdą – mówi Ireneusz Mirowski.
Jak podaje Józef Popiel, cały projekt jest finansowany przez EkoFundusz, a wkład parku polega jedynie na utrzymaniu torowiska oraz jego eksploatacji. Według danych uzyskanych z EkoFunduszu, udział finansowy w przedsięwzięciu, poza parkiem i samą fundacją, ma jeszcze firma Best Western – właściciel białowieskiego hotelu „Żubrówka”.
– BPN zawarł z Best Western porozumienie. Prosiliśmy, aby lepiej przyjrzeć się pewnym jego zapisom, gdyż można łatwo założyć sobie pętlę na szyję, a firma prywatna będzie potem i tak egzekwowała zapisy umowy. Poza tym EkoFundusz prawdopodobnie wycofa się z finansowania, ponieważ nie widzimy żadnych postępów w uruchamianiu kolejki – mówi Mirowski.


Forum

  • Na razie brak komentarzy, twój może być pierwszy.

Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.