Płatnerzem został na emeryturze

    Płatnerzem został na emeryturze

    (ap)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Zamyka się w swoim warsztacie i przenosi w inny świat. Od kiedy przeszedł na emeryturę, wolny czas zajmuje mu przede wszystkim wykonywanie mieczy i hełmów. Maciej Tarasiuk ma ich już kilkanaście na swoim koncie. Nie sprzedaje tego co zrobił, a oddaje synowi, który należy do jednego z bractw rycerskich.
    - Zaczęło się od tego, że syn mnie zapytał, czy bym mu nie zrobił takiej szabelki. Właściwie to najpierw on sam wziął się za robienie hełmu, ale nie bardzo mu to szło. Postanowiłem więc pomóc - tłumaczy Maciej Tarasiuk.
    Miecze i hełmy wykonuje z blachy używanej do resorów w samochodach.
    - Taka jest najlepsza, dlatego, że jest bardzo twarda - tłumaczy płatnerz - amator.
    Przy wykonywaniu hełmu wycina właśnie z takiej blachy cztery kawałki. Każdy z nich jest w kształcie trójkąta.
    - Następnie wyklepuję każdy kawałek, żeby miał zaokrąglony kształt. Potem składam je i łączę pierścieniami - wyjaśnia Maciej Tarasiuk.
    Prawdziwym rytuałem - jak mówi - jest polerowanie hełmu. Używa do tego stołowej szlifierki. Wstępne polerowanie polega na przeciąganiu "pod prąd" hełmu. W ten sposób powierzchnia zostaje wstępnie obrobiona. Następnie przeciąga ten sam hełm zgodnie z obracaniem się tarczy szlifierki. Dzięki temu otrzymuję równomierną, lustrzaną powierzchnię.
    - Bardzo często się zdarza, że syn przynosi mi hełmy do odnowienia. One muszą wszak błyszczeć - mówi Maciej Tarasiuk.
    Oprócz hełmów robi też miecze, najczęściej takie na wzór wczesnośredniowiecznych.
    - Mam taką specjalną książkę, w której są wzory, do których się stosuję - tłumaczy.
    Początkowo wykonywał miecze ze zwykłej stali, ale nie była dobra, więc uznał, że użyje do tego również resorowej. Wygina ją w imadle. Na szlifierce robi specjalny kanał czyli zbocze.
    - Tędy ma płynąć krew - żartuje płatnerz.
    "Rączkę" do miecza wykonuje z żelaza, a następnie okręca ją rzemieniem. Zrobienie jednego hełmu czy miecza zajmuje mu około tygodnia. Pan Maciej podkreśla, że robienie hełmów i mieczy to jego hobby. Z zawodu jest ślusarzem i mechanikiem
    - Mam dużo czasu, więc trzeba się czymś zająć. A przy okazji pomogę synowi i sprawię mu przyjemność - mówi.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo