Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Nie ma mądrych

    Nie ma mądrych

    (tam)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Nikt nie potrafi rozstrzygnąć wątpliwości związanych z liczbą radnych miejskich w Sejnach.
    Zgodnie z ustawą o samorządzie terytorialnym ma ich być piętnastu. Od 20 lipca br., czyli ogłoszenia przez Naczelny Sąd Administracyjny prawomocnego wyroku przywracającego mandat Marianowi Auronowi, jest ich... szesnastu.
    - Nie można odebrać mandatu osobie, która uzyskała go w wyborach uzupełniających, bo prawomocność wyborów uznała Państwowa Komisja Wyborcza. Trzeba też uznać mandat przywrócony panu Auronowi przez NSA - tłumaczy Lidia Stupak, dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku. - Pan Auron powinien otrzymywać zaproszenia na sesje i komisje tak, jak pozostałych 15 radnych.
    Innego zdania są Andrzej Mocarski, przewodniczący Rady Miasta i Jan Stanisław Kap, burmistrz Sejn.
    - Nie możemy pozwolić, żeby ktokolwiek zakwestionował zgodność z prawem przyjętych uchwał i dezorganizował pracę urzędu - twierdzą zgodnie. - Dlatego pan Auron będzie informowany o sesjach, ale nie będzie na nie zapraszany.
    Taka sytuacja miała miejsce wczoraj. Na sesji pojawił się M.Auron, ale nie pozwolono mu na złożenie interpelacji.
    - Interpelacje składają radni, a moim zdaniem, pan Auron radnym nie jest - mówi przewodniczący Mocarski. - O wyroku NSA słyszałem, ale nie mam go na piśmie. Dlatego pan Auron, jak każdy mieszkaniec Sejn, może przyjść na sesję i zabrać głos w "sprawach różnych".
    Problemy z interpretacją sytuacji w sejneńskiej radzie mają wszyscy prawnicy.
    - Jakby nie zrobić i tak będzie źle - tłumaczą. - Uchwały przyjęte z udziałem Aurona zaskarżą jego przeciwnicy, aprzyjęte bez niego - jego zwolennicy. I obie strony będą miały rację.
    Dyrektor Stupak przyznała, że nie obejdzie się bez pomocy MSWiA.
    -- To rzeczywiście ciekawy przypadek, wymagający głębokiej analizy - usłyszeliśmy w biurze prasowym MSWiA. - Postaramy się go rozwiązać, ale to musi trochę potrwać.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama