Telewizor za mandat

    Telewizor za mandat

    (WS)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Gdy przyjmiemy już mandat, mamy siedem dni na jego opłacenie. W przeciwnym razie będziemy ścigani przez "skarbówkę”

    Gdy przyjmiemy już mandat, mamy siedem dni na jego opłacenie. W przeciwnym razie będziemy ścigani przez "skarbówkę” ©W. Stefanowicz

    Wystarczy, że w ciągu siedmiu dni nie zapłacisz mandatu, który policjant wypisał ci np. za złe parkowanie, a będziesz miał na karku poborców podatkowych. Za wykroczenia drogowe potrącą ci z nadpłaty podatku, albo zabiorą telewizor. To nie żarty - nieopłacone należności egzekwuje "skarbówka".
    Gdy przyjmiemy już mandat, mamy siedem dni na jego opłacenie. W przeciwnym razie będziemy ścigani przez "skarbówkę”

    Gdy przyjmiemy już mandat, mamy siedem dni na jego opłacenie. W przeciwnym razie będziemy ścigani przez "skarbówkę” ©W. Stefanowicz

    - Wszystkie wystawione mandaty są przekazywane do urzędu wojewódzkiego. Od czasu wprowadzenia mandatów kredytowych nie mamy do czynienia ze ściąganiam za nie należności - tłumaczy Jan Opaliński, z-ca komendanta powiatowego policji w Bielsku Podlaskim.
    Rowerem bez świateł
    - Jeżdżę samochodem od 30 lat. Tylko raz ukarano mnie mandatem. Na obwodnicy pod Brańskiem podczas wyprzedzania przekroczyłem dozwoloną prędkość o 20 km.
    Policjant zaproponował mi mandat - 200 zł. Utargowałem na 50, ale okazało się, że nie ma takiego taryfikatora. Wyszło na to, że wracałem w nocy rowerem bez świateł, kiedy w rzeczywistości jechałem samochodem w dzień - mówi Jerzy Korolczuk, kierowca z Bielska.
    Pan Jerzy mandat zapłacił. Gdyby tego nie zrobił, urząd wojewódzki, a na jego zlecenie skarbowy mógłby ściągać należność. Nie trzeba przy tym prowadzić postępowania sądowego, gdyż przyjmując od policjanta mandat kredytowy automatycznie zgadzamy się zapłacić karę. Wystarczy więc, że minął czas na uiszczenie opłaty, czyli siedem dni, a w komputerowej bazie danych urzędu wojewódzkiego nie ma potwierdzenia wpłaty, by wojewoda wystąpił do urzędu skarbowego o ściągnięcie należności.
    Potrącić z nadpłaty
    - Najpierw ustalamy, czy tytuł wykonawczy został wystawiony prawidłowo. Później sprawdzamy, czy ukarany mandatem ma nadpłatę w urzędzie skarbowym. Jeśli ma, to potrącamy z nadpłaty dług plus koszty egzekucji - wyjaśnia Marek Wieremiejuk, naczelnik Urzędu Skarbowego w Bielsku Podlaskim.
    Jeśli pieniądze już zostaną potrącone z konta, a dłużnik nie zgadza się z postępowaniem, przysługuje mu siedem dni na odwołanie.
    Co robić, kiedy okaże się jednak, że ukarany mandatem nie ma nadpłaty?
    - Wtedy urząd skarbowy, o ile posiada informację o koncie, zajmuje rachunek bankowy - tłumaczy Wieremiejuk.
    Jeżeli natomiast dłużnik nie ma ani konta, ani nie nadpłacił podatku, wówczas poborca podatkowy może zająć mienie ruchome, np. samochód.
    Pralka na licytację
    - Wysokość mandatów jest niewielka. Dlatego zajmujemy najczęściej telewizory, pralki, inny sprzęt RTV i AGD. Majątek ten, jeśli dłużnik nie zapłaci za mandat, podlega sprzedaży na drodze licytacji - dodaje Wieremiejuk.
    Zdaniem ministerstwa finansów to najłatwiejszy sposób ściągania długu, w miarę wygodny także dla dłużnika. Jednak w rzeczywistości nie wygląda to już tak różowo. Do "skarbówki" w Bielsku Podlaskim wnioski o ściągnięcie pieniędzy za mandaty spływają z całej Polski.
    Mandacik za pociechę
    - Często jest tak, że mimo iż ukarany mandatem jest zameldowany u nas na stałe, to przebywa za granicą, albo rozbija się samochodem po całym kraj, lub jest to student korzystający z auta rodziców, którzy nie mają ochoty płacić za wybryki swojej pociechy - tłumaczy Leonidas Konachowicz, zastępca naczelnika Urzędu Skarbowego w Bielsku Podlaskim. - Dla nas to dodatkowe zajęcie. W pierwszej kolejności mamy obowiązek egzekwowania należności podatkowych, a dopiero później mandatów. Czasami mamy z tego powodu kłopoty. Mandaty są też nakładane na osoby, które nie mają stałego źródła dochodu i wtedy nie ma z czego ściągać pieniędzy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo