Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Bogdan Bazydło

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    - Dla mnie to żadna niespodzianka, że zostałem posłem - komentuje wybory Jan Jarota z Łomży, lider miejskiej Ligi Polskich Rodzin, nauczyciel w miejscowym Zespole Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących oraz przewodniczący Rady Miasta Łomży. - Ciężko na to pracowałem. I wiedziałem, co robię startując w tych wyborach.
    Jaroty nie zraziło piąte miejsce na liście. Taka pozycja to według wszystkich komentatorów nikła szansa na fotel poselski. W dodatku przy czterech silnych kandydaturach z Białegostoku. Fakt, że Jan Jarota wyprzedził pozostałych kandydatów swej partii jest już dużym osiągnięciem.
    -Miałem już doświadczenie z wyborów do europarlamentu, gdzie uzyskałem ponad 3 tysiące głosów, wiedziałem więc gdzie mogę liczyć na poparcie, a gdzie i jak o te poparcie zabiegać - komentuje Jan Jarota.
    Białostoczanie polegli w bratobójczej walce, a kandydat z Łomży zebrał większość głosów na LPR w Łomży i powiecie łomżyńskim.
    Jego sukces dziwi jeszcze o tyle, że wydał chyba najmniej na kampanię wyborczą. Nie miał bilboardów, tylko małe plakaty i ulotki. Deklarował przed wyborami, że wyda na kampanie wyborczą nieco ponad 12 tysięcy złoty. Brak obecności w kosztownych reklamach w lokalnych telewizjach i stacjach radiowych nadrabiał osobistymi spotkaniami z ludźmi.
    - Na przykład w Małym Płocku chodziłem od drzwi do drzwi, przedstawiałem się, rozmawiałem z ludźmi o ich oczekiwaniach i moich propozycjach poprawy sytuacji w Polsce - opowiada o swojej strategii dr Jarota. - Jak się okazało, przyniosło to efekt.
    Natomiast największym pechowcem tych wyborów jest wiceprezydent Łomży Marcin Sroczyński, który do Sejmu startował z PO. Mimo wydanych prawie 100 tys. zł na reklamę i dobrego wyniku wyborczego (4,2 tys. głosów) i tak zabrakło mu ok. 1300 głosów, aby dostać się na Wiejską. Wyprzedzili go białostoczanie. W Łomży Platforma zyskała zaledwie 18 proc. poparcia.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama