Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Nie chodzisz? Nie głosujesz!

    Nie chodzisz? Nie głosujesz!

    Wojtek Mierzwiński

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    EŁK. Osoby przykute do szpitalnych łóżek nie będą mogły wziąć udziału w wyborach prezydenckich. Zdaniem Stanisława Wilanowskiego z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, to skandal i jawna dyskryminacja.
    Podczas wyborów parlamentarnych obłożnie chorzy mogli oddać swój głos do tak zwanej urny pomocniczej. W wyborach prezydenckich już tego udogodnienia nie będzie.
    - Głosujemy w każdych wyborach - usłyszeliśmy od pacjentów oddziału rehabilitacji ełckiego szpitala. - To, że tu leżymy, nie znaczy, że jesteśmy gorsi.
    - To nie nasza wina, że podczas wyborów prezydenckich nie będzie urn pomocniczych. Możemy tylko ubolewać.
    Sejm zaniechał nowelizacji ustawy, która miała na celu ujednolicenie przepisów dotyczących jednych i drugich wyborów. Szkoda, bo był gotowy już końcowy projekt tych zmian - mówi Miłosz Wilkanowicz, prawnik Państwowej Komisji Wyborczej.
    Jak twierdzi sekretarz ełckiego ratusza Tomasz Czepułkowski, osoby chore, które zechcą oddać swój głos, będą miały taką możliwość. - Do lokalu wyborczego przywieźć ich może straż miejska - zapewnia.
    - Życie pokazuje, że ludzie schorowani często wstydzą się swojej ułomności i rezygnują z tej możliwości. W Ełku osób, które same nie potrafią dojść do lokalu wyborczego, jest co najmniej 3 tysiące - zapewnia Marek Miklasz, który przez wiele lat pracy poznał dramat ludzi obłożnie chorych.
    - To dyskryminacja. Zapomniano o prawie konstytucyjnym dużej liczby obywateli w Polsce. Poza tym nie wierzę, że osoba, która leży w prywatnym domu na trzecim czy czwartym piętrze pod kroplówką, może zostać dowieziona do lokalu wyborczego przez straż miejską. Razem z łóżkiem? - grzmi Stanisław Wilanowski.
    Podczas wyborów parlamentarnych obłożnie chore osoby z ełckiego szpitala miejskiego miały do dyspozycji urnę pomocniczą. W najbliższą niedzielę będą mogły co najwyżej wierzyć, że ich kandydat wygra bez ich poparcia.
    - To pogwałcenie praw wyborczych, jeśli pacjenci są świadomi, lecz nie mogą zagłosować na swojego kandydata. Przez ten błąd legislacyjny osoby obłożnie chore zostały ewidentnie poszkodowane - mówi wicedyrektor ełckiego szpitala Maciej Wojciechowski.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama