Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    ask

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Nerwowe chwile przeżywał wczoraj Stanisław Wiszowaty, starosta powiatu kolneńskiego. Po raz kolejny w tej kadencji radni próbowali odwołać go ze stanowiska.
    Wniosek o odwołanie starosty grupa radnych złożyła w sierpniu. Stanisławowi Wiszowatemu zarzucano okłamywanie

    radnych przy dyskusji o finansowaniu budowy drogi w Grabowie, łamanie prawa przy powoływaniu dyrektora bursy

    szkolnej oraz to, że pracownicy starostwa i dyrekcja szpitala wpływali na kształt audytu przeprowadzonego przez

    specjalistyczną firmę w Szpitalu Ogólnym.
    - Najłatwiej jest powiedzieć komuś, że jest wielbłądem, a potem kazać mu udowodnić, że nim nie jest - skomentował

    wczoraj starosta Wiszowaty i po kolei obalał wszelkie skierowane przeciw niemu zarzuty.
    Starosta m.in. przeczytał radnym list od szefa firmy sporządzającej audyt, w który ten szczegółowo wyjaśnił, jak

    pracowano nad sporządzeniem dokumentu. Zdaniem komisji rewizyjnej zarzuty są jednak uzasadnione, co wczoraj

    podkreślał jej przewodniczący Grzegorz Szczech. Wtórował mu radny Andrzej Duda.
    - Dziś rzeczywiście zrobiło mi się żal starosty, ma ciężki żywot - mówił radny Duda. - Ale chciałbym przypomnieć, że

    pan sam wybrał sobie taką koalicję, sam swoim głosem został starostą i przez te lata nie udało się panu przekonać

    radnych, by zmienić układ sił w radzie.
    Wczorajsze głosowanie potwierdziło, że układ jest stały i niezmienny. Z 16 radnych (w tym starosty) za odwołaniem

    było ośmiu, siedmiu - przeciw, jeden głos był nieważny. Wiszowaty odetchnął z ulgą.
    - Moją pracę mierzę od odwołania do odwołania i od absolutorium do absolutorium - przyznał po sesji. - Mam nadzieję,

    że teraz będę już mógł spokojnie pracować do końca kadencji, chociaż niewykluczone, że po półrocznym okresie

    ochronnym znów pojawi się wniosek o odwołanie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama