Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Kto jeszcze pamięta dawnych smolarzy?

    Kto jeszcze pamięta dawnych smolarzy?

    (Jot)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Mała wieś Smolany Sadek swoją nazwę zawdzięcza starym tradycjom wypalania żywicy i drewna. Już w 1775 roku, kiedy zakładano osady strażników pilnujących puszczy, mieszkająca tu ludność zajmowała się pozyskiwaniem smoły i węgla drzewnego. Płożenie na obrzeżu Puszczy Białowieskiej stwarzało dogodne warunki do rozwoju fachów smolarzy, maziarzy i dziegciarzy.
    - Nasza wieś niewiele się zmieniła od wielu lat - mówi Leon Wróblewski, którego rodzina od kilku pokoleń mieszka w Smolanym Sadku. - Już za czasów mojego dziadka liczyła osiem chałup i tak jest do dzisiaj. Ale ludzi jest znacząco mniej. Najbardziej zmieniła się puszcza, którą rabunkowa gospodarka bardzo przetrzebiła. Tylko szczątkowo pozostały tu stare dęby. Dawnych wielkich sosen praktycznie już nie można spotkać.
    Jak mówią najstarsi mieszkańcy wsi, osadą zarządzał dziedzic Wróblewski. Od jego nazwiska prawie wszystkie rodziny, mimo braku jakiegokolwiek pokrewieństwa, noszą właśnie takie nazwisko.
    - Mój dziadek, jak wszyscy ludzie we wsi, pracował dla dziedzica - opowiada Bazyl Wróblewski. - Smoła i węgiel drzewny były jego własnością. Chłopi pracowali często za kawałek chleba. Nieliczni dorabiali się drobnych majątków. Do dziś można spotkać jamy w ziemi, gdzie wypalana była żywica i drewno. Wszyscy się tym trudnili. Wokół chłopskich chałup były ogrody i sady. Stąd być może nazwa Smolany Sadek.
    Dziś po dawnym majątku nie ma śladu. Na miejscu okazałych budynków rośnie kukurydza i żyto. Mieszkańcy twierdzą, że dziedzic Wróblewski walczył w powstaniu styczniowym. Po jego upadku carscy zniszczyli majątek.
    Tradycyjne zajęcia smolarzy ze Smolanego Sadku odeszły w niepamięć. Po I wojnie światowej w Hajnówce powstała fabryka suchej destylacji drewna. W dodatku wokół wsi prawie doszczętnie wycięto stare drzewa, z których pozyskiwano surowiec do produkcji. Wieś coraz bardziej się wyludnia. Nielicznym mieszkańcom pozostała uprawa roli.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama