Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Marsz Leppera

    (yes)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Wygrał w jednym mieście i w 14 gminach.
    W innych też uplasował się w czołówce. W pierwszej turze wyborów prezydenckich Andrzej Lepper na Suwalszczyźnie odniósł spektakularny sukces. Samoobrona doskonale wypadła też we wcześniejszej batalii o sejmowe fotele.
    - Nasz program daje nadzieję mieszkańcom Suwalszczyzny, którym żyje się coraz gorzej - tłumaczył te wyniki Andrzej Chmielewski, działacz Samoobrony z Augustowa.
    Sukces Leppera prawdopodobnie miał również i inne uwarunkowania.
    Należy przypomnieć, że był jedynym z kandydatów na prezydenta, którzy odwiedzili Suwal-szczyznę. W dodatku przyjechał w towarzystwie zespołu "Ich Troje". Na koncert w Suwałkach przyszły tłumy. Amerykańscy specjaliści od socjotechniki nieprzypadkowo twierdzą, że głosów jest tyle, ile uściśniętych dłoni.
    Na wynik Leppera zapracował także Włodzimierz Cimoszewicz, rezygnując z udziału z wyścigu do pałacu prezydenckiego. Kandydaci SLD zawsze zwyciężali w zdominowanym przez litewską mniejszość Puńsku. Teraz zostali osieroceni i wybrali Leppera.
    - Podobnie stało się u nas - uważa Jan Skindzier, wójt gminy Sejny. - Wyborcy uznali, że Lepper jest bliższy lewicy niż inni kandydaci. Słusznie czy nie, ale w Samoobronie widzą szansę na poprawę swego losu.
    Bastionem lewicy tradycyjnie jest także Lipsk nad Biebrzą. Przypuszczalnie i tutaj Lepper wygrał, bo zabrakło Cimoszewicza.
    Trudniej fenomen lidera Samoobrony wytłumaczyć w przypadku Bargłowa Kościelnego, gdzie zwykle medalowe miejsca zbierało PSL.
    - I tak było jeszcze przy ostatnich wyborach parlamentarnych. Trudno powiedzieć, co zmieniło się w tak krótkim czasie. Najwyraźniej do urn poszli głównie ci, którzy chcieli zademonstrować swój sprzeciw. Trochę na zasadzie, że na złość mamie odmrożę sobie uszy - przypuszcza Andrzej Kwieciński, wójt Bargłowa. - Pewnie znaczenie miały też niskie notowania Jarosława Kalinowskiego w sondażach. Część wyborców obawiała się "zmarnowania" głosu.
    Trudno przewidzieć zachowanie zwolenników Leppera w drugiej turze wyborów. Jeśli nie zostaną w domu, poprą raczej L. Kaczyńskiego.

    Czytaj także

      Komentarze

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama