Zniknie wśród grobów

    Zniknie wśród grobów

    (tom)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Edward Szczepanik - ostatni Premier Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie, Honorowy Obywatel Suwałk - tak brzmieć będzie napis na nagrobku zmarłego niedawno profesora.
    Grób ma się jednak znajdować w mało eksponowanym miejscu, do którego trudno nawet dojść.
    Nie taką lokalizację mieli zapewne na myśli ci wszyscy, którzy zabiegali o sprowadzenie prochów Szczepanika do Suwałk. Urna ma być złożona w rodzinnym grobowcu. Pochowani zostali tu rodzice ostatniego premiera, jego macocha i siostra. Grób znajduje się wprawdzie w centralnym punkcie cmentarza przy ul. Bakałarzewskiej (w pobliżu kaplicy), jednak aż kilkanaście metrów od głównej alejki. Żeby tam się dostać, trzeba krążyć między przylegającymi do siebie mogiłami. Przy samym grobowcu też za wiele miejsca nie ma.
    Skromny człowiek
    - Spacerowaliśmy z wujkiem po naszym cmentarzu za każdym razem, gdy przyjeżdżał do Suwałk - opowiada Edward Kupich, najbliższy suwalski krewny profesora. - On był niesłychanie skromnym człowiekiem. Często mówił, że chciałby spocząć na wieki w rodzinnym mieście, ale że nie będzie się narzucał władzom. Dlatego konkretnego miejsca nie wskazał.
    Według przyjętej już koncepcji, urna z prochami zostanie złożona w prawej części rodzinnego grobu. Jego wygląd specjalnie się nie zmieni. Głównym elementem pozostanie monument pochodzący jeszcze z lat trzydziestych ubiegłego wieku.
    Miejsce spoczynku jednej z najbardziej znanych osób pochowanych na cmentarzu przy Bakała-rzewskiej będzie wśród innych grobów praktycznie niezauważalne. Wczoraj nie udało nam się uzyskać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy pod uwagę brane były inne lokalizacje - np. przy pobliskiej kaplicy, albo przy grobie żołnierzy POW. Wiadomo, że to ostatnie miejsce Szczepanik zawsze odwiedzał i spędzał tam dużo czasu.
    Prace nie ruszyły
    Komentowanie tego typu dywagacji jest dla Edwarda Kupicha niezręczne.
    - Jeszcze ktoś powie, że nie chcę wujka w rodzinnym grobie, a to kompletna bzdura - mówi.
    Przyznaje jednak, iż tak wybitna osoba powinna spocząć w bardziej eksponowanym miejscu.
    - Jeśli zapadnie taka decyzja, nie będę się przeciwstawiał - dodaje.
    Wprawdzie lokalizacja grobu została ustalona (telefonicznie) z mieszkającymi w Anglii dziećmi profesora, jednak te na suwalskim cmentarzu prawdopodobnie nigdy nie były.
    W najbliższych dniach zebrać się ma komitet przygotowujący uroczystości pogrzebowe. Na pytanie, czy wciąż możliwa jest zmiana lokalizacji, nikt nie potrafił nam wczoraj odpowiedzieć.
    Na razie żadne prace przy rodzinnym grobie Szczepaników jeszcze się nie zaczęły.
    Więcej w papierowym wydaniu "Gazety".

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo