By znów nie doszło do tragedii

    By znów nie doszło do tragedii

    wiro

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    W samo południe w pobliżu gimnazjum w Kolnie doszło wczoraj do wypadku. Zderzyły się trzy pojazdy: bus przewożący sześć osób, maluch z dwiema osobami i auto przewożące butle z gazem. Wybuchł pożar. Bus wywrócił się na bok. Rannych było osiem osób... Wszystko odbyło się zgodnie ze scenariuszem opracowanym przez kolneńskich strażaków.
    Karetki na sygnale, dym z samochodu, butle z gazem na ulicy, farba imitująca krew na twarzach ,,poszkodowanych" robiło wrażenie na obserwatorach.
    - Na początku myślałem, że rzeczywiście doszło do wypadku - mówił z przejęciem pan Kazimierz z Kolna.
    Do zorganizowania tego typu ćwiczeń służby ratownicze z Kolna zmobilizowała wrześniowa tragedia pod Jeżewem. W wypadku autokaru, którym do Częstochowy jechali maturzyści z Białegostoku, zginęło wtedy 13 osób.
    - Celem było praktyczne sprawdzenie współdziałania służb ratowniczych podczas wypadku z dużą liczbą poszkodowanych - powie-dział st. kpt. Paweł Pupek z PSP Kolno.
    Akcją dowodził mł. bryg. Zbigniew Urbański dowódca JRG Kolno. W ćwiczeniach uczestniczyła straż pożarna, policja, pogotowie, Powiatowy Zespół Reagowania Kryzysowego, Zakład Gospodarki Komunalnej, diw jednostki pomocy drogowej oraz Gimnazjum
    - Takie sprawdziany są bardzo potrzebne - mówi dr Witold Bobko, obserwator z ramienia pogotowia ratunkowego. - One zawsze wnoszą coś dobrego do naszej pracy. Jako obserwator mogę dostrzec określone niedociągnięcia, wyciągnąć wnioski. Dzisiejsze ćwiczenia pokazały, że służby są doskonale przygotowane. Wszystko zostało perfekcyjnie zgrane w czasie. Inna sprawa, że były optymalne warunki. Na miejscu były na przykład wszystkie karetki. Słowa uznania należą się zwłaszcza strażakom, którzy są bardzo dobrze wyszkoleni.
    Przeprowadzono również ewakuację uczniów gimnazjum. Była konieczna, ponieważ z jednego z aut wypadły cztery butle z gazem. Jedna uległa rozszczelnieniu, mogła wybuchnąć. Dyrektor gimnazjum zarządziła ewakuację 600 uczniów.
    - Rewelacyjnie przebiegała ewakuacja uczniów. Wykorzystano radiowęzeł, przez który dyrektor poinformowała uczniów o ewakuacji. Większość opuściła budynek w ciągu niespełna trzech minut, po pięciu wszyscy byli już na zewnątrz - chwalił nadkom. Marek Przybyszewski z kolneńskiej policji.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo