Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Do widzenia panie kapitanie

    Do widzenia panie kapitanie

    (ola)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Wacław Głowacki, zasłużony kapitan Żeglugi Augustowskiej odszedł na emeryturę.
    W historii firmy ma znaczące miejsce. Kierował bowiem statkiem, na którym przebywał papież.
    Na wodzie Wacław Głowacki spędził prawie pół wieku. Na początku pracował przy spławie drewna, tak jak przed wielu laty jego dziadek.
    - To pewnie po nim zapałałem miłością do wody i związanej z nią pracy - opowiada z uśmiechem. - Bo tata poszedł w kierunku rolnictwa.
    Do Żeglugi Augustowskiej trafił po dziewięciu latach takiej pracy.
    I od tego czasu pływał jej statkami po augustowskich jeziorach. Jednak w najważniejszy rejs swojego życia, popłynął po Wigrach. Kierował "Trytonem", na pokładzie którego przebywał i modlił się Jan Paweł II.
    Był początek czerwca 1999 roku. Dla Jana Pawła II pobyt nad Wigrami miał być dniem odpoczynku po trudach kolejnej pielgrzymki do kraju. Wcześniej było już wiadomo, że papież odbędzie po jeziorze rejs. Z tej okazji Żegluga Augustowska przygotowała i wyremontowała specjalny statek. "Tryton" pływa zresztą po Wigrach do dziś. Jest jedną z największych turystycznych atrakcji.
    Podczas pamiętnego rejsu na pokładzie znajdowało się tylko kilka osób - najbliższych współpracowników Jana Pawła II. Zdjęcia papieża zapatrzonego w wi-gierskie krajobrazy obiegły cały świat.
    - To było dla mnie ogromne wyróżnienie i wielkie przeżycie - wspomina Głowacki. - Gdy zobaczyłem Ojca Świętego, słów mi zabrakło. Rozmawiałem z wielkim człowiekiem i o tym nigdy nie zapomnę.
    Doświadczeń zdobytych podczas tysiąca rejsów nie zachowywał dla siebie. Pod jego okiem szkoliło się wielu młodych pracowników.
    - Teraz oni będą musieli godnie zastąpić naszego kapitana - wyjaśnia Sławomir Aleksandrowicz, szef Żeglugi Augustowskiej, który długo nie chciał pozwolić odejść Głowackiemu na emeryturę. - Szkoda mi takiego dobrego pracownika, ale wiem, że należy mu się odpoczynek. Mało jest już tak lojalnych i sumiennych ludzi.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama