Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Sport bez zdrowia

    Sport bez zdrowia

    (tam)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Zrezygnować z uprawiania sportu albo zgodzić się na uciążliwe i kosztowne wyjazdy - taki wybór od 1 stycznia będą mieli sportowcy z Suwałk i Augustowa.
    NFZ odrzucił oferty tutejszych poradni medycyny sportowej. Uznał, że jakość usług jest niska, a cena wysoka.
    - To bzdura - twierdzą lekarze, ale jeśli fundusz nie zmieni zdania, ponad 1700 uprawiających sport nie dostanie na miejscu zaświadczenia o badaniach okresowych. Skazani będą na wyprawy do Białegostoku lub do Kolna.
    Wyrok na sport
    O pieniądze, w ramach kontraktów z NFZ, na prowadzenie w roku przyszłym poradni medycyny sportowej na terenie województwa podlaskiego, ubiegało się sześć przychodni. Komisja odrzuciła oferty z Suwałk, Augustowa i Siemiatycz. Przyjęła zaś jedną z Kolna i dwie z Białegostoku.
    - Odrzucono oferty, których autorzy zapewniali usługi jakościowo niskie, nieodpowiadające wygórowanym żądaniom finansowym - twierdzi Grażyna Pawelec, rzecznik prasowy NFZ w Białymstoku. - Wydając społeczne pieniądze, przy podejmowaniu decyzji, musimy brać pod uwagę dobro pacjentów. I tym kierowała się konkursowa komisja oceniając złożone oferty.
    Takim uzasadnieniem najbardziej zaskoczona jest Renata Brycka--Safrończyk, wojewódzki konsultant medycyny sportowej, prowadząca przychodnie w Białymstoku i Suwałkach.
    - Pierwszy raz słyszę o niskiej jakości usług oferowanych przez mój NZOZ i wysokich cenach - mówi oburzona. - Nie wiem kto i w jaki sposób oceniał ich jakość, ale w moich przychodniach nikt badań jakości nie prowadził. Jeśli chodzi o cenę, to można było ją negocjować. Trzeba było tylko chcieć, a takiej woli NFZ zabrakło.
    Irytacji nie kryje też Wiesława Drejer-Przekop, prowadząca przychodnię sportową w ramach NZOZ Lekarzy Rodzinnych w Augustowie.
    - Pod moją opieką było około 200 sportowców i żaden z nich nie narzekał na jakość świadczonych usług - mówi. - Zastrzeżeń nie zgłaszał też NFZ. Nie rozumiem zatem powodu odrzucenia mojej oferty. Decyzja NFZ to wyrok dla wielu młodych sportowców, szczególnie tych z biedniejszych rodzin. Kogo będzie stać na wyjazdy do lekarzy w Białymstoku czterokrotnie w ciągu roku?
    Fundusz się ugnie?
    Na pomoc klubu mogą liczyć seniorzy piłkarskiej drużyny Wigier.
    - Uchwałą PZPN każdy trzecioligowy klub musi mieć swojego lekarza i my mamy - tłumaczyJan Adamczewski, kierownik drużyny Wigier. - To on załatwiał podstawowe badania, kierował do specjalistów. Natomiast młodzieżowcy korzystali z działającej w mieście przychodni medycyny sportowej. Co zrobią po jej zamknięciu? Nie wiem, ale wiem, że problem ten dotknie około 200 zawodników trenujących w drużynach młodzieżowych.
    Więcej w papierowym wydaniu "Gazety".

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama