Za zły nadzór

    Za zły nadzór

    (db)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Antoni Cydzik, radny sokólskiej Rady Miejskiej, zawiadomił białostocką Prokuraturę Rejonową o możliwości popełnienia przestępstwa przez Stanisława Kozłowskiego, burmistrza Sokółki.
    Radny zarzuca burmistrzowi brak odpowiedniego nadzoru nad pracownikami Urzędu Miejskiego, co doprowadziło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem gminy. W skierowanym do prokuratury piśmie czytamy również, że "Stanisław Kozłowski jako funkcjonariusz publiczny zaniechał powiadomienia właściwych organów o ewentualnym przestępstwie, o którym powziął wiadomość".
    - Ponad miesiąc temu wyszły na jaw nieprawidłowości, jakich dopuścili się pracownicy Wydziału Gospodarki Przestrzennej sokólskiego Urzędu Miejskiego.
    Po kontroli przeprowadzonej przez Komisję Rewizyjną okazało się, że nasz urząd płacił za równanie dróg asfaltowych i wybrukowanych. Zawyżano również wartość wykonywanych prac inwestycyjnych - powiedział radny Antoni Cydzik.
    O całej sprawie postanowił powiadomić prokuraturę.
    - Są dobitne i jasne dowody na popełnienie przestępstwa, w które zamieszany jest nasz burmistrz. Nieprawidłowości nie można tolerować - podkreślił Antoni Cydzik.
    Burmistrz Stanisław Kozłowski poinformował, że nie będzie komentował poczynań radnego Cydzika.
    - Oficjalnie nic nie wiem o żadnym zawiadomieniu do prokuratury dotyczącym mojej osoby. Prawda jest taka, że Antoni Cydzik lubi robić zadymy. Nie pierwszy raz radny angażuje prokuraturę, żeby zrobić rozgłos. Nadrzędnym zadaniem prokuratury jest przecież ściganie przestępców i złodziei, a nie rozpatrywanie takich spraw - powiedział Stanisław Kozłowski.
    Radny Antoni Cydzik zdecydował się powiadomić prokuraturę o nieprawidłowościach w urzędzie, pomimo tego, że pozostali radni nie wyrazili na to zgody.

    Czytaj także

      Komentarze

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo