Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Jesteśmy w lesie

    Jesteśmy w lesie

    (tam)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    W przyjętym przed świętami stanowisku Sejmiku Województwa Podlaskiego w sprawie budowy obwodnic, nie ma mowy o obwodnicy Suwałk.
    Jak zgodnie twierdzą Jan Kamiński, wicemarszałek Sejmiku i Cezary Cieślukowski, radny, na tę inwestycję miasto nie jest przygotowane i wymienianie jej w stanowisku byłoby "ośmieszaniem się".
    - Przyjęte przez sejmik stanowisko dotyczy budowy tych obwodnic, które są gotowe do realizacji - mówi C.Cieślukowski. - Zarówno w przypadku Wasilkowa, jak i Augustowa, ustalono przebieg obwodnic, opracowano dokumentacje i projekty techniczne, wykupiono grunty.
    Suwałki zaś nie mają nic. Z obwodnicą jesteśmy w lesie, albo - jak kto woli - dziesięć lat świetlnych za wspomnianymi miejscowościami. A to już nie jest sprawa sejmiku, a władz samorządowych, ich zapobiegliwości, sku-teczności działania. Suwałki wciąż nie mogą zdecydować się na jedno, konkretne rozwiązanie. I efekt jest widoczny.
    Największe miasto batalię o obwodnicę na "drodze śmierci" przegrywa nie tylko z Augustowem, ale i z Wasilkowem.
    - W tym drugim przypadku chodzi o coś więcej niż obwodnicę - dodaje J.Kamiński. - Tu w grę wchodzi połączenie szosy warszawskiej z lubelską, z pominięciem Białegostoku. A Suwałki? Zdaję sobie sprawę z problemu, jakim są tiry rozjeżdżające miasto. Ale na budowę obwodnicy suwalczanie muszą poczekać jeszcze parę lat. Są inwestycje ważne i ważniejsze. Suwalska obwodnica jest ważna, ale augustowska i wasilkowska - ważniejsze.
    Stanowiskiem sejmiku zaskoczony jest Józef Gajewski, prezydent Suwałk.
    -Budowa obwodnicy nie leży w gestii samorządu, ale rządu i Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad - mówi. - Z naszej strony zrobiliśmy wszystko, co było można, aby pchnąć sprawę do przodu. Wskazaliśmy optymalny wariant jej przebiegu, przekonaliśmy decydentów. Teraz od nich zależy czy i kiedy znajdą pieniądze.
    Więcej w papierowym wydaniu "Gazety".

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama