Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Pod lód po zdrowie

    Pod lód po zdrowie

    kali

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    EŁK. W grudniu w wodach jezior i rzek w okolicach Ełku znów zanurzają się morsy. Wielbicieli zimowych kąpieli przybywa. Przykład ze starszych biorą dzieci. Do wody ze starszymi wchodzą 5- i 10-latkowie. - Takie kąpiele odmładzają i są zdrowe - zachwalają ełckie morsy.
    Kąpiel w wodzie o temperaturze 0°C trwa tylko kilka minut. Dłuższa spowodowałaby wyziębienie organizmu. W praktyce kąpiel taka to łagodne zanurzanie się w wodę oraz krótkie przebywanie w niej.
    Dobre na korzonki
    Ryszard Sawicki od urodzenia mieszka w podełckiej wsi Barany i tam też co roku w rzece zażywa zimowych kąpieli.
    - Wbrew pozorom krótka kąpiel w zimnej wodzie nie jest dla człowieka czymś wyjątkowym - zapewnia Ryszard Sawicki. - Nie są wymagane jakieś niezwykłe przygotowania przed wejściem do wody. Tylko takie, jak przed każdym wysiłkiem sportowym.
    Pan Ryszard uwielbia się kąpać niezależnie od pogody. Twierdzi, że przed dziesięciu laty widział w telewizji ludzi nurzających się zimą w morzu i słyszał, że takie kąpiele leczą. Wtedy postanowił spróbować wejść do zimnej wody w rzece Ełk.
    - Strasznie dokuczały mi korzonki - dodaje mors z Baran. - Zacząłem jeszcze jesienią . Najpierw rozgrzewka, później wejście do wody i krótka kąpiel. Przez pierwsze kilka lat wstydziłem się ludzi, rodzina się ze mnie śmiała. Teraz brat chce spróbować. Jego pięcioletni syn Daniel już wchodzi do zimnej wody i moczy nogi.
    Sylwestrowe salwy
    Lodowate kąpiele lubią też ełccy płetwonurkowie. Ryszard Kabala i Janusz Rosiński od dziesięciu lat skaczą do wody w noc sylwestrową. W tym roku o północy w Sylwestra z kolegami tradycyjnie wystrzelą szampana w Jeziorze Ełckim.
    - Wszystko zaczęło się w klubie płetwonurków w Ełku. Na sylwestra kąpaliśmy się z szampanem w ręku - opowiada Janusz Rosiński. - Teraz mój dziesięcioletni syn Darek dołączył do nas. Jego koledzy ze szkoły nie dowierzają mu, że jest morsem, ale w tym roku będzie dowód, bo zrobimy dobre zdjęcia.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama