Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Nie ma z czego

    Julia Szypulska

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Janowi Błaszczykowi, suwalczaninowi, grozi eksmisja do lokalu socjalnego, bo od 2000 roku zalega z płatnościami.
    Uważa, że zarządca mieszkania nie postąpił z nim uczciwie.
    - Płaciłbym, gdybym miał z czego - tłumaczy. - Moje problemy finansowe zaczęły się, kiedy przeszedłem operację. Wszczepiono mi endoprotezę, dzięki której mogę teraz chodzić. Kosztowało mnie to 18 tys. złotych i do dziś spłacam raty.
    Jan Błaszczyk jest inwalidą. Ma 49 lat. Mieszka z 76-letnią matką i dwoma młodszymi braćmi. Obaj nie pracują, bo mają problemy ze zdrowiem.
    Rodzina utrzymuje się z renty matki i Jana. Lokal, w którym mieszkają, należy do Zarządu Budynków Mieszkalnych w Suwałkach. Jest zadłużony na ponad 11 tys. złotych. Rodzinie grozi eksmisja. Ich zdaniem, dyrektor ZBM wykazał się złą wolą.
    - Prosiłem pana dyrektora, żeby wstrzymał się z egzekucją zadłużenia do czasu, kiedy spłacę raty za operację. Wtedy mógłbym znowu płacić za mieszkanie - mówi Błaszczyk. - Niestety, on na to nie przystał.
    Ryszard Ołów, dyrektor ZBM, uważa, że zrobił wszystko, by doszło do ugody.
    - To nie jest moja zła wola. Jeśli ktoś notorycznie nie płaci i nie rokuje nadziei, że w końcu zacznie, to co ja mogę zrobić? Muszę postępować zgodnie z przepisami - broni się. - Zadłużenie tych państwa kilkakrotnie, na ich prośbę, rozkładałem na raty. Jednak to nie pomogło.
    Zdaniem dyrektora, jedyną szansą dla Błaszczyków jest przeniesienie do lokalu socjalnego. Dzięki temu nie zadłużaliby dalej mieszkania.
    - Tylko, że oni nie chcą. Zaproponowałem im dwa, na Buczka i Wigierskiej, ale odmówili.
    Błaszczyk uważa, że do niczego się nie nadawały:
    - Na Wigierskiej trzeba palić w piecu i nosić wodę wiadrami. Kto to będzie robił? A na Buczka wszystko jest na prąd. Przecież to dużo kosztuje.
    Tymczasem, decyzją sądu, muszą się wyprowadzić 15 lutego. Jeśli do tego czasu się nie zdecydują na któryś z lokali, komornik wyeksmituje ich siłą.
    Więcej w papierowym wydaniu "Gazety".

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama