Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Aleksandra Szyc-Kaczyńska wsp. KAP

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    - Jest nam bardzo ciężko, mamy tylko po 2 złote na dzień - płacze Teresa Kozikowska ze wsi Kołaki Wietrzychowo w gminie Mały Płock. - Mąż stracił emeryturę z KRUS-u, bo sąsiedzi poskarżyli, że obrabia pole, a on schorowany i nie ma już siły pracować.
    Kozikowscy mieszkają na kolonii pod lasem. Zimą, szczególnie gdy śnieg pada tak intensywnie jak ostatnio, trudno do nich dojechać. On ma 67 lat, ona jest od niego trochę młodsza. Nie mają dzieci, które mogłyby pomóc im w pracy na roli, dlatego już kilka lat temu zdecydowali się na to, by wydzierżawić ziemię.
    - Ja po dwóch operacjach i nie mam już siły ciężko pracować, mąż też nie daje rady - żali się Teresa Kozikowska. - Tyle co przy domu i dla siebie zrobimy, ale na roli jak kiedyś już nie damy rady pracować.
    Sąsiedzi zeznali
    Antoni Kozikowski od ponad 30 lat opłacał składki w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Dostawał rolniczą emeryturę. Do czasu, kiedy w październiku 2004 r. KRUS zawiesił wypłaty części tej emerytury. Stało się tak, jak twierdzi Kozikowska, ponieważ sąsiedzi donieśli, że mąż pracuje na roli. Sprawę Kozikowski kontra KRUS w 2004 roku rozpatrywał Sąd Okręgowy w Łomży. Pan Antoni przegrał. Świadkowie zeznali, że Kozikowski siał, orał, wynajmował kombajn.
    - Mam żal do tych co tak poskarżyli - przyznaje Kozikowska. - Przez to wszystko zostaliśmy bez pieniędzy na życie. Na miesiąc mamy tylko 130 zł. Sprzedaliśmy co się dało, z dnia na dzień jest coraz trudniej.
    Wypłaty wstrzymane
    Kozikowskiemu udowodniono prowadzenie działalności rolniczej. Nie bez znaczenia był fakt, że w dzierżawę oddali część, a nie całe gospodarstwo.
    - Znam sprawę pana Antoniego Kozikowskiego, została mu zawieszona emerytura zgodnie z prawem, bo nie spełnia wszystkich koniecznych warunków, by ją otrzymywać - mówi Andrzej Grudziński, dyrektor KRUS w Zambrowie. - Możemy zawiesić wypłacanie emerytury, gdy ktoś kto takie świadczenie pobiera podejmie pracę i podpisze umowę o pracę, lub stanie się właścicielem użytków rolnych. Ktoś, kto pobiera od nas emeryturę nie może być właścicielem użytków rolnych. Na własność może mieć 1 ha ziemi z siedliskiem - wyjaśnia.
    W gminie okazali serce
    Rodzina Kozikowskich jest w bardzo trudnej sytuacji. Ale jak informuje Barbara Duchnowska, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Małym Płocku, do nich po pomoc jeszcze się nie zgłaszali.
    Pani Teresa pomocy szukała w KRUS-ie w Kolnie. Gdzie wielokrotnie pytała co ma robić.
    - Ale ci urzędnicy tak krzyczą, że człowiek jak wyjdzie od nich to płacze - żali się kobieta.
    Jest jednak nadzieja, że pan Antoni będzie otrzymywał emeryturę.
    - Jeżeli spełni konieczne warunki to emerytura ponownie będzie wypłacana - mówi Andrzej Grudziński, dyrektor KRUS w Zambrowie.
    W dzierżawę oddadzą całe gospodarstwo. Są w trakcie podpisywania stosownych umów.
    - W gminie nam pomogli je spisać. Jestem gminie bardzo wdzięczna za pomoc. Samemu ciężko walczyć, a tu tak miło obchodzą się z człowiekiem i doradzą jak trzeba - ociera łzy Kozikowska. - Mąż chory nie może chodzić za emeryturą. Sama nie miałam już siły.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama