Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Paweł Lisiecki

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Komendantowi powiatowemu Państwowej Straży Pożarnej w Grajewie i naczelnikowi sekcji kwatermistrzowskiej Prokuratura Okręgowa w Suwałkach zarzuca niedopełnienie obowiązków i przyjęcie łapówki. Obydwaj mieli wziąć od firm świadczących usługi dla straży odpowiednio po 300 i 500 zł. Pieniądze rzekomo przeznaczyli na... Święto Strażaka.
    We wtorek rano policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku oraz funkcjonariusze białostockiego zarządu Centralnego Biura Śledczego wkroczyli do trzech mieszkań w Grajewie. Zatrzymali Dariusza i Lucjana K., właścicieli jednej z grajewskich firm paliwowych oraz Dariusza B. - komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej. Prokuratura Okręgowa w Suwałkach stawia dwóm pierwszym zarzut wręczenia korzyści majątkowej, a komendantowi - niedopełnienia obowiązków i przyjęcia łapówki.
    Cała historia zaczęła się od kontroli urzędu skarbowego w firmie paliwowej prowadzonej przez Dariusza i Lucjana K.
    w Grajewie. Uwagę kontrolerów zwróciły niezwykle wysokie faktury za olej opałowy. Podejrzewając fałszowanie faktur, urząd skarbowy powiadomił o wszystkim prokuraturę w Suwałkach, która rozpoczęła w tej sprawie śledztwo.
    Umowa po znajomości?
    Jednym z wątków badanych przez prokuraturę była zawarta w 2004 r. umowa na dostawę paliwa do Państwowej Straży Pożarnej w Grajewie. W toku śledztwa okazało się, że Dariusz K. doskonale znał się z Tomaszem T., naczelnikiem sekcji kwatermistrzowskiej grajewskiej komendy. Co więcej, Tomasz T. został... przewodniczącym komisji konkursowej.
    - Ukrywając fakt znajomości z jednym z oferentów, oficer nie dopełnił swoich obowiązków - podkreśla Hanna Lewczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. - Taki też zarzut postawili mu prokuratorzy prowadzący sprawę.
    W czasie śledztwa prokuratorzy ustalili także, że naczelnik dwukrotnie korzystał z uprzejmości rodziny K. 6 maja 2004 r. za darmo zatankował gaz na stacji należącej do nich, a sześć dni później przyjął od mężczyzn 500 zł na... organizację Dnia Strażaka.
    - To niedopuszczalne - informuje Lewczuk. - Pieniądze nie zostały zaksięgowane, a poza tym wręczył je właściciel firmy świadczącej usługi na rzecz straży.
    Wiedziała nie powiedział
    O znajomości Tomasza T. z Dariuszem K. miał bardzo dobrze wiedzieć komendant grajewskiej straży Dariusz B.
    - Mając taką wiedzę, powinien odsunąć go od prac komisji przetargowej - podkreśla prokurator Lewczuk. - Nie zrobił tego. Co więcej, mianował go jej przewodniczącym, przez co nie dopełnił swoich obowiązków.
    To nie jedyny zarzut wobec Dariusza B. Prokuratorzy ustalili, że sam komendant również przyjął pieniądze na organizację Dnia Strażaka. W kwietniu ub.r. wziął 300 zł od łomżyńskiej firmy budowlanej, która wcześniej wykonywała remont elewacji komendy.
    Dariusz B., Tomasz T. oraz Lucjan i Dariusz K. wyszli na wolność za poręczeniem majątkowym. Komendant musiał wpłacić 30 tys. zł, naczelnik 4 tys., a właściciele firmy po 10 tys. zł. Wszyscy mają także zakaz opuszczania kraju.
    Prokuratura w Suwałkach twierdzi, że sprawa jest rozwojowa i nie wyklucza kolejnych aresztowań.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama