Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Haracz za czuwanie

    Haracz za czuwanie

    NIKI

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    EŁK. Sylwia Machul, której synek ma nawracające zapalenie oskrzeli za pobyt w szpitalu przy dziecku zapłaciła już 100 zł. Szpital liczy sobie za noc po 10 zł. Drugie tyle wydała na posiłki w przyszpitalnym barze. Oboje z mężem są bezrobotni, pożyczają pieniądze. Pani Sylwia z entuzjazmem przyjęła informację ministra zdrowia, że będzie mogła liczyć na zwrot 100 zł.
    - Niby 10 zł to niedużo, ale jak dziecko trafia do szpitala już drugi raz w miesiącu na kolejne dziewięć dni, to są dla mnie ogromne koszta - mówi S. Machul. - Mnie na to nie stać, ale przecież nie zostawię chorego 1,5-rocznego dziecka samego.Wczoraj na przykład przez cały dzień miał wysoką gorączkę. Musiałam go nosić, przytulać.
    Panią Sylwię wspomagają teściowie.
    - Oboje z mężem nie mamy pracy. Trafiłam z Marcinem do szpitala w piątek. Miałam w portfelu pożyczone 100 zł. Dziś jest wtorek, a zostało mi jedynie 20 zł - dodaje mama małego pacjenta.
    Jej sąsiadka ze szpitalnej sali jest w tej komfortowej sytuacji - ma pracę. Też jest z synem w szpitalu drugi raz w ciągu krótkiego czasu.
    - Nie mam pretensji, że szpital bierze po 10 zł. Przecież kupują za to wyposażenie na oddział. Warunki mamy dobre - mówi Irena Szczęk.
    Matki zaciskają zęby i płacą.
    - Najważniejsze, że możemy być przy dzieciach. Ich zdrowie jest bezcenne - dodają kobiety.
    10 złotychza łóżko polowe
    Rodzic za pobyt przy dziecku w nocy w ełckim szpitalu musi zapłacić 10 zł. Za to dostaje łóżko polowe, pościel. Ma dostęp do kuchni.
    - Wygospodarowaliśmy matkom pokój socjalny, gdzie mogą coś sobie ugotować. Jest kuchenka, mikrofalówka. Mają też swoją łazienkę. Mogą z niej korzystać do woli - Małgorzata Szymańska, ordynator oddziału dziecięcego wymienia usługi, które świadczy szpital w zamian za opłatę. Rodzice pokrywąją koszty zużytej wody, prądu, wymiany pościeli.
    - Mają namiastkę warunków hotelowych - mówi Maciej Wojciechowski wicedyrektor szpitala.
    Dodaje, że ustawa o opiece zdrowotnej nie zakazuje pobierania pieniędzy od nocujących rodziców.
    - To przecież usługa ponadstandardowa. NFZ za nią nam nie płaci. Chociaż swego czasu właśnie o to się zwracaliśmy - dodaje M. Szymańska.
    Nie ma też określonej górnej granicy opłat za pobyt matki przy dziecku.
    - Ustaliliśmy, że najwyższą, graniczną stawką będzie 100 złotych bez względu na to jak długo maluch będzie u nas przebywał - wyjaśnia ordynator.
    Trzeba trzymaćcegiełki
    Matki, z którymi wczoraj rozmawialiśmy dużą nadzieję pokładają w projekcie ministerstwa zdrowia. Resort przygotowuje nowe przepisy: bliscy, którzy płacą za to, że mogą zostać z chorym w szpitalu na noc będą mogli ubiegać się o zwrot wydatków.
    - To byłaby dla mnie ogromna ulga. Nie wiem, ile razy będę musiała jeszcze tutaj trafić z synem - mówi pani Sylwia. - Zamiast płacić za nocleg wolałabym kupić Marcinkowi owoce.
    - Na wszelki wypadek będę trzymała cegiełki, które dostałam za wpłatę tych 10 zł, abym miała dowód w razie ewentualnej możliwości zwrotu - dodaje pani Irena.
    Także lekarze twierdzą, że pomysł jest godny pochwały.
    - Obawiam się jednego, że ciężar finansowania pobytu matek spocznie na szpitalach. W projekcie ministerstwa nie ma na razie wskazania, kto miałby zwracać koszty pobytu - mówi Maciej Wojciechowski, dyrektor ełckiego szpitala.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama