Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    (KS)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Radomiak w czterech meczach zgromadził pięć punktów. Ostatnie dwa spotkania z KSZOi Kujawiakiem kończyły się pechowymi remisami (2:2 i 1:1). W tym drugim spotkaniu w barwach zielono-białych zadebiutował Rafał Szwed. Z miejsca stał się mocnym punktem zespołu.
    - Miałem grać od początku sezonu, ale wyjechałem na Cypr - tłumaczy 32-letni obrońca. - Tam nieoczekiwanie pojawiły się problemy ze znalezieniem klubu i wróciłem do Radomia. Zagrałem z Kujawiakiem i czuję po tym spotkaniu wielki niedosyt. Powinniśmy to wygrać. Trzy punkty uciekły nam sprzed nosa. Teraz walczyć o nie będziemy w Białymstoku.
    Praktycznie każdy piłkarz przed meczem mówi to samo - "walczymy o zwycięstwo" - ale w ustach Szweda nie brzmi to jak wyświechtany slogan.
    - Mamy naprawdę niezłą drużynę. Wiem, że Jaga jest pewniakiem do awansu, ale Radomiaka naprawdę stać na wygraną. To będzie przykra niespodzianka dla kibiców Jagiellonii i zaskoczenie dla dziennikarzy, ale nie dla mnie. Przyjeżdżamy do Białegostoku po trzy punkty - zapowiada radomski defensor.
    Szwed ma miłe wspomnienia ze stolicy Podlasia. W poprzednim sezonie reprezentując barwy Widzewa w meczu z żółto-czerwonymi zdobył gola. Spotkanie, które rozegrane zostało jeszcze na Jurowieckiej, zakończyło się remisem 1:1.
    - Teraz znowu strzelę wam bramkę! Jak przychodzę do nowej drużyny, to zawsze staram się coś "ukłuć". W meczu z Kujawiakiem jeszcze się nie udało. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak trafić do siatki Jagiellonii - wyjaśnia swoją strategię zawodnik Radomiaka. Dodaje przy tym, że nie będzie miał żadnych skrupułów wobec swoich przyjaciół grających w Jadze.
    - Z Arkiem Kubikiem znamy się z Widzewa, Jackiem Chańko jeszcze ze Stomilu Olszyn, a Robertem Kolasą z czasów gry w Górniku Zabrze. Fajnie spotkać się z kumplami, ale na boisku każdy z nas walczył będzie na całego - kończy Szwed.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama