Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Lider jest w Łomży

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Zgromadzeni na trybunach stadionu przy ul. Zjazd w Łomży kibice obejrzeli najlepsze w tej rundzie spotkanie w wykonaniu swoich ulubieńców. Podopieczni trenera Jerzego Engela juniora grali szybko i agresywnie, nie pozwalając gościom w tym spotkaniu na wiele. ŁKS Browar wygrał 2:0 i został samodzielnym liderem III ligi!
    Dwa szybkie ciosy

    Mecz zaczął się wyśmienicie dla łomżan. Już w 11 minucie na listę strzelców wpisał się Marcin Truszkowski, który wykorzystał precyzyjne podanie Rafała Bałeckiego. Trzynaście minut później prawym skrzydłem przedarł się Mariusz Marczak i dośrodkował w pole karne. Tam najwyżej do główki wyskoczył Bałecki i strzałem w lewy górny róg pokonał bramkarza gości.
    Po zdobyciu dwóch bramek ŁKS nie zwolnił tempa, wyprowadzając kolejne groźne ataki. Na bramkę gości szarżowali Truszkowski, Boguski i Marczak, ale z pojedynków z piłkarzami gospodarzy zwycięsko wychodził golkiper Pelikana.
    - W drugiej połowie graliśmy z kontry i mieliśmy bardzo dużo okazji na podwyższenie wyniku - powiedział po spotkaniu szkoleniowiec ŁKS-u. - Szkoda, że Rafał Boguski nie był dzisiaj skuteczny. Mógł strzelić trzy, cztery bramki i mogliśmy wygrać dzisiaj bardzo wysoko.

    Bezradni goście

    Goście w tym spotkaniu byli tylko tłem dla łomżan. W ciągu całego meczu piłkarze z Łowicza tylko dwukrotnie zagrozili bramce ŁKS-u. W pierwszej połowie groźnie strzelał Radosław Kowalczyk, a w 77 min. strzał Michała Rozkwitalskiego zablokował Zbigniew Kowalski.
    - Mój zespół zagrał najsłabsze spotkanie w tej rundzie. - przyznał po spotkaniu trener gości Jacek Cyzio. - Szczególnie widoczne było to w pierwszej połowie. W drugiej połowie chcieliśmy zdobyć bramkę, ale się nie udało - stwierdził trener Pelikana.
    Pod koniec pierwszej połowy na boisku doszło do przepychanek między zawodnikami obydwu drużyn. Atmosfera była tak gorąca, że w bójce uczestniczyli nawet rezerwowi piłkarze.
    Paweł Lisiecki
    ŁKS Browar Łomża - Pelikan Łowicz 2:0 (2:0)
    Bramki: Truszkowski 12, Bałecki 24
    ŁKS Łomża: Ulman - Galiński, Grabowski, Kowalski, Kamiński, Strózik (26 Bacławski), Łukaczyński (78 Bortnik), Marczak, Truszkowski, Boguski (87 Wilczewski), Bałecki (60 Tyczkowski)
    Pelikan: Romanowski - Goryszewski, Czerbniak, Gawuh, Serocki, Jóźwiak, Wilk, Bolimowski (68 Rozkwitalski), Znyk (75 Salamon), Grzegorek (81 Kosiorek), Kowalczyk
    Żółte kartki: Strózik, Bacławski, Łukaczyński, Galiński (ŁKS Łomża); Znyk, Rozkwitalski (Pelikan). Sędziował: Krzysztof Coler (Bydgoszcz). Widzów: ok. 1500

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama