Rozmawiał: Krzysztof Sokólski

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Na stadionie przy ul. Słonecznej zobaczymy ekipę z piłkarskiej ekstraklasy. Jutro w drugiej rundzie Pucharu Polski Jagiellonia Białystok zmierzy się z Górnikiem Łęczna. Początek meczu o 15.30.
    W składzie Górnika wiodącą postacią jest środkowy obrońca Bartosz Jurkowski. To wychowanek Jagi, ze "złotej drużyny" Ryszarda Karalusa, w której grali też Tomasz Frankowski, czy Jacek Chańko. Bartosz w Białymstoku stawiał swoje pierwsze kroki w futbolu. W 1994 roku wyjechał w Polskę (występował m.in. w Stomilu Olsztyn, Amice Wronki oraz Wiśle Płock).
    Czy od tamtego momentu grał pan kiedykolwiek przeciwko Jagiellonii? - zapytaliśmy 31-letniego zawodnika.
    Bartosz Jurkowski: - Tylko raz. Dobrze pamiętam ten mecz. To było w sezonie 1995/96. Występowałem wtedy w Jezioraku Iława. To była druga liga. Przyjechaliśmy na Jurowiecką i przegraliśmy 0:1, a ja wylądowałem w szpitalu. W ostatniej minucie spotkania zderzyliśmy się głowami z Darkiem Czykierem. U mnie skończyło się na pięciu szwach na łuku brwiowym, u niego chyba na dziesięciu.
    W środę będzie powrót na białostockie boisko po dziesięciu latach przerwy. Powoduje to jakiś dodatkowy dreszczyk emocji?
    - Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie ma dla mnie znaczenia, gdzie odbywa się to spotkanie. To są przecież moje rodzinne strony. Często tu bywam. Ostatnio w grudniu miałem fajne spotkanie z kibicami w Jaga Pubie. Dostałem od nich bluzę z napisem Jagiellonia na plecach. Teraz ja przygotowałem dla nich małą niespodziankę.
    Co to za niespodzianka?
    - O, tego nie mogę powiedzieć. To tajemnica. Kibice przekonają się o tym dopiero na stadionie.
    Brzmi intrygująco, a jaką niespodziankę Górnik szykuje na Jagiellonię?
    - Dobre pytanie, tylko, że nie znam na nie odpowiedzi. Tak naprawdę do tej pory w klubie w ogóle nie było tematu Pucharu Polski. Na razie tylko pomagałem wybrać hotel, w którym moglibyśmy zatrzymać się będąc w Białymstoku. Jedno jest pewne. Najważniejsze to nie stracić bramki. To dałoby nam pewien komfort przed rewanżem w Łęcznej.
    Teoretycznie Górnik nie powinien mieć problemu z awansem do następnej rundy, bo Jagiellonia gra słabo...
    - Oglądałem mecz Jagi z Piastem Gliwice. Rzeczywiście w jej grze trudno było doszukać się pozytywów. Zauważyłem ogólną niemoc całego zespołu. Potem posypały się kary na piłkarzy. Może były trochę niepotrzebne. Trudno mi jednak mówić o tym, co się dzieje w białostockim klubie, bo przecież nie jestem jego zawodnikiem. W Łęcznej mamy zresztą swoje problemy. Mieliśmy grać o europejskie puchary, a w tym sezonie nie wygraliśmy jeszcze meczu.
    Właśnie. Mówi się, że takie spotkania jak ostatnie Górnika z Odrą Wodzisław (0:0 - przyp. red.) trzeba przerywać już po kilkunastu minutach. Co się stało?
    - W Wodzisławiu doszło do strasznie nudnego i nieciekawego meczu. Spotkanie nie zasługiwało na miano pierwszoligowego. Najbardziej szkoda tej garstki kibiców, która przyszła na stadion. Nie dość, że zimno, to jeszcze musieli oglądać takie "widowisko". Ale nie uważam, że znaleźliśmy się w jakimś dołku formy. To jest tylko zadyszka. Wydaje mi się, że to samo dotyczy obecnej sytuacji Jagiellonii. Oba kluby powinny sobie poradzić z tymi kłopotami. Dajmy sobie trochę czasu. Tak naprawdę więcej będzie można powiedzieć po jakichś dwunastu kolejkach . Wtedy można ocenić na co stać oba zespoły.
    Na koniec muszę spytać o pańskie plany na przyszłość. Jeszcze niedawno głośno było o powrocie Jurkowskiego do Jagiellonii...
    - Rok temu prowadziliśmy z Jagą bardzo zaawansowane rozmowy na ten temat. Chciałem jednak zostać w ekstraklasie. Prezesi klubu zrozumieli to. Postąpili wobec mnie bardzo fair. Teraz reprezentuję barwy Górnika i staram się to robić jak najlepiej. Jestem jednak przekonany o tym, że swoją karierę zakończę w Jagiellonii.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Najlepsze firmy zatrudniają na Podlasiu. Sprawdź, co czeka na Ciebie

      Najlepsze firmy zatrudniają na Podlasiu. Sprawdź, co czeka na Ciebie

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent