(KS)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Gdyby ten mecz odbywał się kilka miesięcy temu, czekalibyśmy na niego z nadzieją na wielkie widowisko i zwycięstwo. Jednak dzisiaj z niepokojem udajemy się na stadion przy Słonecznej. Piłkarze Jagiellonii grają słabo, a jeśli zaprezentują się równie źle jak w niedawnych spotkaniach ligowych - to może dojść do katastrofy. Na żółto-czerwonych czeka bowiem spragniony wygranej i naszpikowany gwiazdami pierwszoligowy Górnik Łęczna.
    Przed nami Puchar Polski. W drugiej rundzie tych rozgrywek los skrzyżował Jagę z Górnikiem. Pierwszy mecz białostoczanie rozegrają przed własną publicznością. Początek dzisiejszego spotkania o 15.30.

    Jagiellonia pogłębiona jest w kryzysie. Wciąż lideruje wprawdzie drugoligowej tabeli, ale na boisku prezentuje się bardzo słabo. W konfrontacji z Górnikiem białostoczanie na pewno nie są faworytem.
    - Może to dobrze, że ten mecz jest akurat w takim terminie - zastanawia się obrońca żółto-czerwonych Arkadiusz Kubik.
    - Będziemy starali się zrehabilitować przed własnymi kibicami i zmazać plamę z sobotniego meczu z ŁKS-em Łódź (porażka 0:2 - przyp. red.) - mówi starszy z braci Kubików. - Z pierwszoligowcem na pewno będzie się grało inaczej. Jedno jest pewne. W tym spotkaniu musimy dać z siebie wszystko.
    W porównaniu do meczu z łodzianami, w kadrze Jagi doszło do jednej zmiany. Krzysztofa Zalewskiego zastąpił Michał Trzeciakiewicz. "Trzeci" stanie przed szansą debiutu w drugoligowym składzie Jagiellonii. Przypomnijmy, że zawodnik trafił przed sezonem do naszego klubu z Kujawiaka Włocławek. Długo trwała procedura jego potwierdzenia do zespołu. W końcu działaczom udało się dopiąć swego. Trzeciakiewicz jest naszym zawodnikiem, a Kujawiakowi nie trzeba płacić ani złotówki. Taki finał to dowód zręczności działaczy Jagiellonii.
    Najprawdopodobniej, Michał dzisiejszy mecz rozpocznie na ławce rezerwowych. Wszystko wskazuje na to, że zasiądzie tam również Łukasz Nawotczyński. Parę środkowych obrońców ma tworzyć duet Jacek Markiewicz - Adrian Napierała. Trener Adam Nawałka szykuje także zmiany w linii ofensywnej. Do pierwszej jedenastki powinni wrócić Robert Speichler oraz Tomasz Pawlak.

    Na koniec szczypta optymizmu. Górnika i jego gwiazd z Cezarym Kucharskim, Andrzejem Kubicą, Grzegorzem Wędzyń-skim i wychowankiem Jagi Bartoszem Jurkowskim nie ma co się bać. W lutym tego roku jagiellończycy grali z nimi sparing. W Płocku białostoczanie rozegrali bardzo dobre spotkanie i zasłużenie zwyciężyli 1:0, po golu Talesa Schutza. Brazylijczyka w Jadze już nie ma, ale grają w niej piłkarze na pewno lepsi od niego. Udało się kilka miesięcy temu. Mimo wszystkich kłopotów, może się udać i teraz.

    Co przygotował Jurkowski?
    W Górniku występuje wychowanek Jagiellonii Bartosz Jurkowski. W wywiadzie udzielonym "Współczesnej", opublikowanym we wtorkowym numerze, Bartosz zdradził, że przygotował specjalną niespodziankę dla kibiców Jagi. Sami jesteśmy ciekawi co to będzie. Przekonamy się o tym dzisiaj na stadionie przy Słonecznej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Najlepsze firmy zatrudniają na Podlasiu. Sprawdź, co czeka na Ciebie

      Najlepsze firmy zatrudniają na Podlasiu. Sprawdź, co czeka na Ciebie

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent