Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Wszystko zawiodło

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    - Zagraliśmy bardzo źle, wręcz beznadziejnie. Nie boję się użyć tego słowa, bo nie pamiętam tak słabego meczu w naszym wykonaniu - mówił w sobotę kapitan OSiR-u Hajnówka Adam Aleksandrowicz. Nasi pierwszoligowi siatkarze w fatalnym stylu przegrali z rezerwami Skry Bełchatów 0:3.
    Fakt, OSiR przystępował do meczu poważnie osłabiony. Krzysztof Hajbowicz, Grzegorz Szumielewicz i Maciej Wesołowski z powodu kontuzji jeszcze długo nie pograją. Jednak nawet to nie usprawiedliwia takiej postawy.

    Obiecujący początek

    Jednak, mimo że od początku spotkania hajnowianie nie grali szczególnie dobrze, dość pewnie górowali nad przeciwnikami. Po zagrywkach Macieja Wołosza objęli prowadzenie 5:3 i potem utrzymywali niewielką przewagę.
    Newralgicznym punktem seta była sytuacja, kiedy Wołosz spudłował z przechodzącej piłki. Goście doprowadzili do remisu 20:20, a potem do stanu 24:24 trwała walka punkt za punkt. W najważniejszym momencie Bartłomiej Neroj wstrzelił się zagrywką, a w jego ślady poszedł zaraz Grzegorz Klimek. A że OSiR w całym meczu przyjmował serwis kiepsko, przegrał seta do 25.

    Same słabe punkty

    Zwycięstwo dodało skrzydeł gościom. Młodzi siatkarze z Bełchatowa grają ryzykownie, bez finezji w zagrywce i ataku. Kiedy trafiają w boisko, są groźni, a w Hajnówce z upływem czasu trafiali częściej i mocniej.
    Przy stanie 12:12 w drugim secie Dominik Witczak rozstrzelał hajnowian zagrywką. Zdobył nią kilka punktów i losów seta nie dało się odwrócić. Nasz zespół grał ambitnie, ale bardzo nieporadnie. Libero Kamil Łyczko, naprawdę robił co mógł, tylko, że mu zupełnie nie wychodziło... Nie było przyjęcia zagrywki, więc środkowi rzadko mieli okazję do akcji, a Jacek Malczewski momentami nie wiedział już komu wystawiać piłkę, bo atak też zawodził. Zastępujący kontuzjowanego Krzysztofa Hajbowicza młody Waldemar Świrydowicz spalił się psychicznie, a Maciek Wołosz tym razem był cieniem zawodnika, który potrafi w pojedynkę wygrywać mecze.
    - Po drugim secie wierzyliśmy w odwrócenie losów meczu, to było widać na początku trzeciej partii, ale niestety, okazało się, że znowu nie potrafimy utrzymać przewagi - mówił Aleksandrowicz.
    Właśnie po jego dobrych atakach gospodarze prowadzili 5:1. Potem było jeszcze 10:5, a kilkoma akcjami błysnął Kamil Skrzypkowski, który zastąpił Świrydowicza.
    Cóż z tego, skoro hajnowianie dali się łatwo dogonić, i znowu nie wytrzymali zaciętej końcówki. Przy stanie 22:23 przegrali długą wymianę, bo zabrakło im zdecydowania. Przy drugim meczbolu nie zdołali zatrzymać Witczaka.
    Miłosz Karbowski
    OSiR Hajnówka - Skra II Bełchatów 0:3 (25:27, 18:25, 23:25)
    OSiR: Malczewski, Wołosz, Gołębski, Świrydowicz, Aleksandrowicz, Babińczuk, Łyczko (libero) oraz Skrzypkowski, Iwaniuk, Zrajkowski.
    Skra II: B. Neroj, Witczak, Klimek, M. Neroj, Bartodziejski, Skolimowski, Błoński (libero) oraz Zajder.

    Powiedzieli

    Marek Antoniuk (trener OSiR-u): Przy tylu błędach, jakie popełniła Skra, nie można przegrywać setów. Mieli 10 własnych błędów w pierwszym, 9 w drugim i 8 w trzecim secie. To się nie mieści w głowie, że tego nie wygraliśmy. Myślałem, że drużyna jest bardziej odporna psychicznie. A tu przegraliśmy pierwszego seta i chłopcy się zdołowali, nie mogli jakoś się podnieść. Na swoim poziomie zagrał chyba tylko Adam Aleksandrowicz, ale jak przegrywa się 0:3 w fatalnym stylu, to nikogo nie da się wyróżnić.

    Bartłomiej Neroj (Skra II): W meczach sparingowych nasza gra nie wyglądała najlepiej, ale mieliśmy nadzieję, że kiedyś musimy się przełamać. Udało się teraz. Wreszcie zaskoczyła nam zagrywka, która była naszą bolączką na turniejach. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej, bo dzisiaj jeszcze nie zagraliśmy na pełnię swoich możliwości. Na razie nie myślimy o wyniku w lidze, chcemy wygrywać i mam nadzieję, że ktoś z naszej młodej drużyny znajdzie się w pierwszej ekipie Skry.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama