Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Krzysztof Sokólski

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Przed tym meczem daliśmy sobie trochę luzu w treningach. Chciałem, aby chłopcy poczuli głód piłki - powiedział trener Mlekovity Tadeusz Gaszyński. Opłaciło się. "Mleczni" wygrali w Mławie z MKS-em 3:1.
    W minioną środę, w 8. kolejce trzecioligowych spotkań mławianie rozegrali ciężki mecz w Pruszkowie ze Zniczem (0:0). Mlekovita pauzowała, bo z rozgrywek wycofał się RKS Radomsko, z którym miał zmierzyć się nasz zespół. - Z premedytacją wykorzystaliśmy zmęczenie rywala - nie ukrywa szkoleniowiec.

    Zmusili do biegania

    Wysokomazowiecka drużyna rozpoczęła spotkanie ustawiona defensywnie. - Chcieliśmy przede wszystkim zmusić przeciwnika do biegania - tłumaczy Gaszyński.
    MKS nie miał żadnej recepty na sforsowanie obrony gości. A Mlekovita nie dość, że umiejętnie wybijała go z rytmu, to jeszcze wyprowadzała groźne kontry. W 44 minucie rozgrywający doskonałe spotkanie Artur Toborek wyłuskał piłkę w środku pola. Dograł do Piotra Orlińskiego, ten wystawił ją "jak na tacy" Łukaszowi Czyżykowi, który dopełnił tylko formalności.
    - Ten gol ustawił mecz - skwitował opiekun MKS-u Wiktor Pełkowski.

    Robili co chcieli

    Mławianie po tym ciosie już się nie podnieśli, a Mlekovita robiła na boisku co chciała. Nasi piłkarze jeszcze dwukrotnie cieszyli się z bramek. Do siatki w 67 minucie ponownie trafił Czyżyk, a kilka chwil później na 3:0 podwyższył Tomasz Jakuszewski.
    W doliczonym czasie gry honor Mławy obronił Jarosław Szmyt, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul Przemysława Koźlika na Mariuszu Walczaku.
    Stracona bramka nie popsuła Mlekovicie humorów. To jej drugie z rzędu wyjazdowe zwycięstwo. A w niedzielę po długiej przerwie "mleczni" wracają wreszcie na własne boisko. O kolejne punkty walczyć będą z rezerwami Legii.


    z MKS Mława - Mlekovita Wysokie Mazowieckie 1:3 (0:1)
    Bramki: Szmyt 90-karny - Czyżyk 44, 67, Jakuszewski 71.
    Mława: Wiśniewski - Osiecki, Brzozowski, Leszczyński, Rogowski (73 Król), Wróblewski, Sieja (60 Perełka), Szmyt, Lubasiński, Karpiński (73 Walczak), Falęcki.
    Mlekovita: Iwanowski - Jurgielewicz, Kowalewski, Chrupałła, Koźlik - Papiernik (70 Ignaszewski), Toborek, Kułkiewicz, Adamczyk (86 Gruszczyński) - Orliński (56 Jakuszewski), Czyżyk (82 Narwojsz).
    Żółte kartki: Leszczyński (Mława), Kowalewski, Koźlik (Mlekovita). Sędziował: Andrzej Meller (Brodnica). Widzów: 400.


    Trenerzy o meczu:
    Tadeusz Gaszyński (trener Mlekovity): - Cieszę się, że chłopcy myślą i słuchają co się do nich mówi. Obserwowałem Mławę w meczu ze Zniczem i przekazałem drużynie swoje spostrzeżenia. Z premedytacją wykorzystaliśmy zmęczenie rywala.

    Wiktor Pełkowski (trener MKS-u Mława): - To był ciekawy mecz. Mlekovita zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i wygrała w pełni zasłużenie. To solidny, dobrze przygotowany pod względem fizycznym i szybkościowym zespół.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama