Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    (KS)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Piłkarze Jagiellonii przyzwyczaili się, że w sparingach niewiele muszą się wysilać, a i tak wysoko wygrywają. Wczoraj było inaczej. Ambitna drużyna białostockiego Piasta nie okazała żadnego respektu dla drugoligowca. Żółto-czerwoni zwyciężyli zaledwie 2:1.
    - Ten mecz był przeznaczony między innymi dla zawodników, którzy nie mieli ostatnio możliwości gry w pierwszej jedenastce. Nie grali też w drugiej drużynie - powiedział trener Jagiellonii Adam Nawałka.

    Obrona potrzebuje zgrania

    Ale i piłkarze podstawowego składu Jagi nie znaleźli recepty na dobrze zorganizowaną defensywę czwartoligowców. W pierwszej połowie, w której wystąpił najsilniejszy skład żółto-czerwonych, nie padła ani jedna bramka.
    Co więcej, to rywale stworzyli lepsze okazje do zdobycia gola. W 45 minucie Radosław Klepacki przegrał pojedynek sam na sam z Andrzejem Olszewskim. Podopieczni Jacka Bayera zastanawiająco łatwo dochodzili do sytuacji strzeleckich (dwukrotnie Paweł Mudź oraz Piotr Zdzichowicz).
    - Ta obrona potrzebuje jeszcze zgrania - tłumaczył Nawałka, odnosząc się do postawy defensywy Jagiellonii. - Musimy wyciągnąć wnioski z dzisiejszego spotkania. O koncepcji składu na sobotni mecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski będziemy zastanawiać się w ciągu tygodnia.
    A jagiellończycy rozpoczęli mecz w takim samym ustawieniu, jak niedawno w ligowej konfrontacji z Górnikiem w Polkowicach. Żółto-czerwoni posiadali wprawdzie przewagę, ale nie potrafili udokumentować jej golem. Uderzenia Pawła Sobolewskiego, Remigiusza Sobocińskiego, czy Tomasza Pawlaka, albo mijały światło bramki Piasta, albo bronił je Dawid Święciński.
    Po przerwie trener Nawałka dokonał wielu zmian. Na murawie pokazał się m.in. Adrian Napierała, u którego po urazie uda nie ma już śladu. Blisko godzinę na boisku spędził wracający do zdrowia Wojciech Kobeszko. W kadrze zabrakło natomiast kontuzjowanych Robertów - Speichlera i Kolasy.

    Zapachniało sensacją

    W drugiej połowie zapachniało już sensacją. W 62 minucie Tomasz Juszczyński dośrodkował z prawego skrzydła, a uderzeniem głową Andrzeja Krzyształowicza pokonał Emil Czarnowski.
    Odpowiedź Jagi była szybka, choć przypadkowa. W 64 minucie Iwo Zubrzycki zagrywał piłkę w pole karne. Minęli się z nią obrońcy Piasta. Nie sięgnął Michał Trzeciakiewicz, ani Wojciech Kobeszko, a futbolówka ku zaskoczeniu czwartoligowców wylądowała w siatce. Przypadku nie było już w 72 minucie. Ariel Jakubowski ładnie dośrodkował z prawej strony boiska, a Pawlak efektownym "szczupakiem" zapewnił Jagiellonii wygraną.

    Jagiellonia Białystok - Piast Białystok 2:1 (0:0)
    Bramki: Zubrzycki 64, Pawlak 72 - E. Czarnowski 62.
    Jagiellonia - I połowa: Stachowiak (21 Olszewski) - Kulig, Nawotczyński, Trzeciakiewicz, A. Kubik - Łatka, Markiewicz, Ł. Kubik, Sobolewski - Konon (36 Kobeszko), Sobociński (36 Pawlak). II połowa: Olszewski (55 Krzyształowicz) - Jakubowski, Werpachowski (85 Łoszakiewicz), Napierała, Zalewski - Zubrzycki, Kompała, Trzeciakiewicz (75 Gudewicz), Żuberek (85 Karankiewicz) - Pawlak (85 Karpiuk), Kobeszko.
    Piast: Święciński - Ł. Czarnowski, Kowalko, Jurczuk, Jakimiuk, Danilczyk, Dąbrowski, Turczyński, Klepacki, Mudź, Zdzichowicz. Grali ponadto: Seroczyński, Juszczyński, E. Czarnowski, Grzanka, Frąckiel, Omielańczyk, Andzielewicz, Jackiewicz, Gieniusz.
    Sędziował: Tomasz Wojno (Białystok).
    Pierwsza połowa trwała 45, druga 50 minut

    Mecz rewanżowy II rundy Pucharu Polski pomiędzy Górnikiem Łęczna a Jagiellonią Białystok rozegrany zostanie we wtorek, 25 października o 20.00. Bezpośrednią relację z tego spotkania przeprowadzi telewizja POLSAT SPORT. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu Jaga wygrała 1:0.
    Jeżeli natomiast chodzi o rozgrywki ligowe, to znany jest termin zaległego meczu ze Świtem Nowy Dwór Maz. Odbędzie się on w środę, 9 listopada o 13.00.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama