Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Jacek Berensztajn już kilkakrotnie pogrążył białostocką Jagiellonię. - Jak nadarzy się okazja, to postaram się strzelić bramkę i tym razem - zapowiada lider KSZOOstrowiec Świętokrzyski. W sobotę o 14.30 na stadionie przy ul. Słonecznej rozpocznie się drugoligowy hit. Pierwsza w tabeli Jagiellonia podejmuje zajmujące trzecie miejsce "kszoki".
    W niedzielę Berensztajn skończy 32 lata. Najlepszym prezentem byłoby zwycięstwo z Jagiellonią. Jednak nie wiadomo, czy kat żółto-czerwonych przyjedzie do Białegostoku.
    - Na razie nie wygląda to dobrze. Badanie USG wykazało uszkodzenie mięśnia dwugłowego - przyznaje Berensztajn.
    Czyli nie wystąpi pan w sobotnim spotkaniu? - pytamy rozgrywającego KSZO.
    Jacek Berensztajn: - Nic nie jest jeszcze przesądzone.
    Zobaczymy po czwartkowym albo nawet piątkowym treningu. Jak z nogą będzie w miarę OK, to na pewno podejmę ryzyko. Chcę zagrać przeciwko Jagiellonii! Ale czas pokaże, czy będzie mi to dane. Biorę leki, przyjmuję zabiegi, no i pozostaje czekać na efekty.
    Każdy pragnie wystąpić w takim meczu, bo urasta on do wydarzenia jesieni w drugiej lidze...
    - Spokojnie. Spotkanie jest rzeczywiście dosyć ważne, bo grają zespoły ze ścisłej czołówki. Ale o niczym jeszcze nie przesądza. Tabela jest na razie bardzo spłaszczona. Tracimy do Jagiellonii tylko dwa punkty, a z drugiej strony nie mamy aż tak wielkiej przewagi nad strefą barażową.
    Ale was interesuje chyba układ na górze, a nie dole tabeli?
    - Jesienią chcemy zdobyć przede wszystkim jak największą liczbę punktów. A wiosną, zobaczymy. Nie ukrywam, że myślimy o ekstraklasie. Mamy drużynę, piękny stadion, kibiców. Jesteśmy gotowi na grę w pierwszej lidze. Choć nie zaliczamy się do głównych faworytów. Za kandydata numer jeden do awansu uważam Jagiellonię.
    Czy oznacza to, że przyjedziecie do Białegostoku z nastawienim walki tylko o jeden punkt?
    - Zobaczymy jak potoczy się to spotkanie. Na pewno nie ograniczymy się tylko do obrony. Myślę, że nasze umiejętności są porównywalne do piłkarzy Jagiellonii. Stać nas na dobry wynik i postaramy się popsuć humory białostockim kibicom.
    Wiosną mówiliście to samo, a pamięta pan jak jakim wynikiem zakończyło się tamto spotkanie?
    - Trudno zapomnieć. Przegraliśmy w Białymstoku 0:3. Popełniliśmy dwa fatalne błędy. Na początku drugiej połowy straciliśmy gola z rzutu karnego i było po wszystkim. Teraz to się nie powtórzy!
    Wygraliście ostatnie trzy mecze, ale początek sezonu był mało obiecujący. Skąd nagle taka metamorfoza. Czy to efekt zmiany trenera Jerzego Masztalera na Jerzego Wyrobka?
    - Każda zmiana wpływa motywująco na zespół. Zmieniły się treningi. Przyszła świeżość, szybkość. Wiemy, co mamy robić na boisku. Poza tym na początku sezonu przytrafiały nam się głupie błędy, po których traciliśmy bramki. Teraz wreszcie szczęście zaczęło nam sprzyjać. Zwyciężyliśmy trzy mecze z rzędu. Passę tę postaramy się podtrzymać w Białymstoku.
    Na koniec jeszcze jedno pytanie. Czy Jacek Berensztajn pamięta ile bramek strzelił Jagiellonii?
    - Zaraz, zaraz. Jedną chyba jak grałem w Bełchatowie i dwie w barwach Radomska.
    Zgadza się. Wszystkie z wolnych.
    - Jak nadarzy się okazja, to postaram się strzelić i tym razem. A jeśli kontuzja uniemożliwi mi występ w tym meczu, to wierzę, że wyręczą mnie koledzy z zespołu.
    Rozmawiał: Krzysztof Sokólski

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama