Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    ŁKS - Jak przystało na króla

    ŁKS - Jak przystało na króla

    Paweł Lisiecki

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Zwycięstwem 4:2 nad zespołem Kozienic zakończył I rundę łomżyński ŁKS Browar, który został królem jesieni. Bohaterem meczu został Rafał Boguski, który sam zdobył jedną bramkę, a przy dwóch innych asystował.
    Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak sukcesu łomżan. Już w pierwszej minucie, po ładnej akcji, w słupek trafili goście. Podopieczni Jerzego Engela jr atakowali, ale grali zbyt nerwowo. Najbliżej zdobycia bramki był Mariusz Bacławski, który dwukrotnie próbował zaskoczyć Roberta Stawarskiego, jednak nieskutecznie.
    Druga połowa to popis Rafała Boguskiego. Rozpoczął w 66 min. od precyzyjnego podania do Mariusza Marczaka, który nie miał problemów z pokonaniem Stawarskiego. Chwilę później popularny "Dziki" sam wpisał się na listę strzelców. Kolejną asystę napastnik łomżan zaliczył już w doliczonym czasie gry, kiedy idealnie dograł piłkę do Marcina Truszkowskiego.
    Ostatnie, czwarte trafienie dla łomżan na swoje konto zaliczył Marcin Grabowski, który wykorzystał podanie Truszkowskiego. Goście odpowiedzieli dwoma bramkami. W 89 min. w polu karnym faulowany był Marcin Karski, a karnego na bramkę zamienił Paweł Potent. Już w doliczonym czasie gry Kamila Ulmana strzałem z rzutu wolnego pokonał Paweł Iwanowski.

    ŁKS Browar Łomża - MG MZKS Kozienice 4:2 (0:0)
    Bramki: Marczak 66, Boguski 69, Grabowski 86, Truszkowski 90 - Potent 89 z karnego, Iwanowski 90.
    ŁKS: Ulman - Kamiński, Kowalski, Galiński, Grabowski, Marczak (83 Maćkowski), Truszkowski, Strózik, Łuba (46 Łukaczyński), Bacławski (46 Wilczewski), Boguski (90 Bortnik)
    Kozienice: Stawarski - Czaplarski (90 Pawlonka), Sztobryń, Sobieska, Karski (85 Kalinka), Potent, Iwanowski, Seremak, Molendowski (46 Ćwik), Strąg, Godlewski.
    Żółte kartki: Strózik (ŁKS) Czaplarski, Strąg, Potent (Kozienice).Sędziował: Erwin Paterek (Lublin). Widzów: 3000.

    Powiedzieli po meczu:
    Jerzy Engel jr (trener ŁKS): - Dzisiejsze spotkanie pokazało, że Kozienice nieprzypadkowo zajmują szóste miejsce w tabeli. Był to niezwykle ciężki mecz. W pierwszej połowie popełniliśmy kilka błędów. Mariusz Bacławski i Tomasz Łuba, którzy zeszli po pierwszej połowie nie mieli najlepszego dnia i nie wykonywali tego, co im wyznaczyłem. Wejście na drugą połowę Marcina Łukaczyńskiego i Dawida Wilczewskiego sprawiło, że nasza gra zaczęła wyglądać tak, jak powinna. Zamknęliśmy przeciwnika na ich połowie i bramki pozostawały tylko kwestią czasu. Cieszę się, że zdobyliśmy ich aż cztery, gdyż należały się one publiczności, która tak licznie przybyła na stadion.
    Jarosław Czupryn (trener Kozienic): - Do pierwszej bramki graliśmy z ŁKS-em jak równy z równym i muszę przyznać, że gospodarze nie mieli specjalnych okazji bramkowych. Decydującym momentem meczu dla mojego zespołu było zejście w przerwie z powodu kontuzji Łukasza Molendowskiego, który jest kluczowym zawodnikiem. Po pierwszej bramce, strzelonej według moich zawodników ze spalonego, zeszło z nas powietrze i gospodarze to wykorzystali. Nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować zwycięstwa, chociaż spodziewałem się lepszej gry po zespole, który aspiruje do gry w drugiej lidze.
    Rafał Boguski (napastnik ŁKS): - To był dla mnie bardzo udany mecz. Jednak dzisiejsze spotkanie nie należało do łatwych. Do momentu strzelenia pierwszej bramki Kozienice stawiały nam bardzo trudne warunki gry. Także my w pierwszej połowie nie graliśmy najlepiej, ale w drugiej części spotkania pokazaliśmy już na co nas stać. W tej rundzie nie przegraliśmy meczu, remisując tylko jedno spotkanie i myślę, że nie przypadkowo zajmujemy pierwsze miejsce w tabeli.
    Marcin Grabowski (obrońca ŁKS): - Bardzo cieszę się ze zdobytej bramki. Ale myślę, że najważniejsze jest to, że wygraliśmy i zachowaliśmy miano niepokonanej drużyny. Dzięki temu zwycięstwu mamy teraz 40 punktów i możemy spokojnie zacząć przygotowywać się do rundy wiosennej.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama