Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Witamy w Jadze

    Krzysztof Sokólski

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Damian Staniszewski oraz Madrin Piegzik to pierwsi piłkarze, którzy zasilą Jagiellonię przed początkiem rundy wiosennej. Staniszewski występował jesienią w Kujawiaku Włocławek, Piegzik do niedawna reprezentował barwy Szczakowianki Jaworzno. W Jadze nie zobaczymy natomiast bramkarza Piasta Gliwice Krzysztofa Kozika.
    Staniszewski ma 26 lat. Może występować zarówno w ataku, jak i na lewym skrzydle. W obecnym sezonie zagrał w piętnastu ligowych spotkaniach Kujawiaka. Strzelił sześć bramek. Dorobek uzupełnia sześć meczów w Pucharze Polski (jedna bramka).

    Kolonia "Kujawiaków"
    - Negocjacje były trudne, ale cale szczęście wszystko zostało już sformalizowane - zdradza Staniszewski. - W tygodniu przyjeżdżam do Białegostoku. Czekają mnie jeszcze badania lekarskie, a potem podpiszemy kontrakt. Będzie on obowiązywał półtora roku lub dwa lata. To jest jeszcze do ustalenia.
    Zawodnik Kujawiaka jest szczęśliwy, że trafia do Białegostoku. - Jagiellonia to główny faworyt, do awansu do ekstraklasy. To dobrze zorganizowany klub, ze świetnymi kibicami. Cieszę się, że będę mógł tu grać i pracować pod okiem tak doskonałego fachowca jakim jest trener Adam Nawałka. Postaram się go nie zawieść - mówi Staniszewski, który w stolicy Podlasia nie powinien mieć problemów z aklimatyzacją. W Jadze gra bowiem dwóch jego dobrych znajomych z Kujawiaka. To Remigiusz Sobociński oraz Michał Trzeciakiewicz. - Oni bardzo pozytywnie wypowiadają się o Jagiellonii - powiedział Staniszewski.
    Opinie Sobocińskiego i Trzeciakiewicza miały chyba istotne znaczenie. Staniszewski wybrał ofertę Jagiellonii mimo że otrzymał kilka propozycji z ekstraklasy. Interesowały się nim Cracovia Kraków oraz Odra Wodzisław Śląski. - Był jeszcze temat Groclinu, a ostatnio zgłosiła się Arka Gdynia. Wybrałem jednak Jagę. I nie żałuję. Jestem przekonany, że dla mnie to najlepsze rozwiązanie - dodaje zawodnik.

    Pożegnanie z Jaworznem
    Kolejną nowa twarzą przy Jurowieckiej jest Madrin Piegzik. Ten 27-letni lewy pomocnik występował ostatnio w Szczakowiance. Wczoraj zagrał w jej barwach po raz ostatni. W niedzielę "Szczakowa" wzięła udział w halowym turnieju o Puchar Prezydenta Jaworzna. - Można powiedzieć, że to było takie pożegnanie z klubem. Średnio wyszło, bo na pięć zespołów zajęliśmy czwarte miejsce - martwi się Piegzik. Dodajmy, że turniej zakończył się zwycięstwem Hutnika Kraków.
    Zawodnik ożywia się mówiąc o Jagiellonii: - Chcę się przypomnieć na boiskach ekstraklasy. Grałem kiedyś w Groclinie i Górniku Zabrze (razem 42 mecze - przyp. red.). Chętnie skorzystałem z oferty Jagiellonii, bo jestem przekonany, że awansuje do pierwszej ligi. Mam nadzieję, że w tym pomogę.
    Piegzik jest szykowany na lewą pomoc. Tam może zwolnić się miejsce, bo Paweł Sobolewski przymierzany jest do Korony Kielce. - Bez względu na to, czy Paweł odejdzie, czy nie, jestem gotów do podjęcia rywalizacji o miejsce w składzie - zapowiada wychowanek LKS Żarki.

    Kozik nie tym razem
    Witamy zatem Piegzika oraz Staniszewskiego, a żegnamy temat Krzysztofa Kozika. Sprawa jego pozyskania z Piasta Gliwice ostatecznie upadła. Przynajmniej do końca sezonu. Bramkarz miał w sobotę dać ostateczną odpowiedź czy chce grać w Jagiellonii. Nie zdecydował się na przeprowadzkę do Białegostoku. Jak mówi zadecydowały o tym względy rodzinne.

    MADRIN PIEGZIK
    Urodził się 29 października 1978 roku w Chrzanowie. Ma 174 cm wzrostu. Waży 70 kg.
    Wychowanek LKSŻarki. Występował w Gwarku Zabrze, Orle Białym, Olimpii Piekary Śląskie, VfB Leipzig, SC Borussia 04 Fulda, FC Carl Zeiss Jena, BFC Dynamo Berlin, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Górniku Zabrze i Szczakowiance Jaworzno.
    W ekstraklasie rozegrał 42 mecze. Strzelił jedną bramkę.
    - Występując w Niemczech straciłem trzy lata. To było pożyteczne doświadczenie, ale nie ulega wątpliwości, że za późno pokazałem się w Polsce - mówi Piegzik.

    DAMIAN STANISZEWSKI
    Urodził się 13 sierpnia 1979 roku w Płocku. Ma 178 cm wzrostu. Waży 69 kg.
    Karierę zaczynał w Petrochemii Płock. Grał później w klubach: Mień Lipno, Unia Skierniewice, Orlen Płock, Gwardia Warszawa, Jagiellonka Nieszawa, Znicz Pruszków i
    Kujawiak Włocławek.
    W ekstraklasie rozegrał siedem meczów.
    - Kiedy debiutuje się w wieku 17 lat w pierwszej lidze, to marzenia są duże. Potem jednak moja przygoda z piłką nie potoczyła się jak powinna. Wypożyczenia do słabszych zespołów, na domiar złego kontuzje. Ale myślę, że jeszcze wszystko przede mną - powiedział Staniszewski.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama