Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    (KS)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    To pierwszy taki przypadek w mojej karierze - mówi Adam Kompała. Jego przygoda z Jagiellonią dobiegła końca. Wczoraj kontrakt piłkarza został rozwiązany za porozumieniem stron.
    - Trener dał wyraźnie do zrozumienia, że nie widzi mnie w składzie. Zostałem wystawiony na listę transferową. W tej sytuacji doszliśmy z prezesami do wspólnego stanowiska i rozwiązaliśmy umowę. Lepiej grać w innym klubie, niż siedzieć tutaj na ławce - tłumaczy 33-letni zawodnik.

    Nie przebił się
    Kompała trafił do Jagi przed początkiem sezonu. Aby grać w Białymstoku stanął na głowie, by wyrwać się z Podbeskidzia Bielsko-Biała.
    Podczas okresu przygotowawczego wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce. Szybko jednak je stracił. W sumie wystąpił w sześciu meczach ligowych i dwóch pucharowych. Strzelił jedną bramkę (w spotkaniu z Podbeskidziem).
    - Nie udało mi się przebić do podstawowego składu. Może gdybym dostał więcej szans... Ale nie. Pretensje mogę mieć wyłącznie do siebie. Nie grałem najlepiej. Inna sprawa, że cała drużyna nie prezentowała najwyższej formy. Były jednak punkty i to najważniejsze. Trudno, nie wyszło. Szkoda, bo po raz pierwszy rozstaję się z klubem w takich okolicznościach. Jagiellonii i jej kibicom życzę jednak awansu do ekstraklasy - dodaje były król strzelców pierwszej ligi.
    Kontrakt Kompały obowiązywał do czerwca 2006 roku. Po jego rozwiązaniu zawodnik będzie szukał nowego pracodawcy. - Teraz wracam do domu, do Nowej Rudy. Zostało jeszcze kilka dni odpoczynku. W przyszłym tygodniu rozpocznę przygotowania z nowym zespołem do rundy wiosennej - powiedział.
    Jaka to będzie drużyna? Najprawdopodobniej Piast Gliwice, choć w grę wchodzi także Górnik Zabrze. - Fajnie byłoby znowu zagrać w Górniku. Tam przeżyłem wiele pięknych chwil. Ale mam już 33 lata i muszę szukać klubu stabilnego finansowo - wyjaśnia.

    Kto następny?
    W Białymstoku Kompała przeżywał ciężkie dni. Z piłkarzem męczyli się też szefowie Jagiellonii. Cierpiała na tym zwłaszcza kasa, bo zarobki zawodnika sięgały około dwudziestu tysięcy złotych miesięcznie.
    Po odejściu Kompały, działacze szukają dalszych oszczędności. Dzisiaj kontrakt z Jagą powinien rozwiązać także nieźle zarabiający Tomasz Pawlak. Innego typu sytuacja związana jest z Andrzejem Olszewskim. Bramkarz wystawiony na listę transferową chce rozstać się z żółto-czerwonymi. Również w jego wypadku ostateczna odpowiedź ma zapaść w czwartek.
    - Jeśli chodzi o tych piłkarzy, to wciąż prowadzimy rozmowy. W grę wchodzi kilka opcji - podsumowuje prezes Jagiellonii Wojciech Sularz.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama