Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Krzysztof Sokólski

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Wstaje przed szóstą. Kładzie się spać po północy. Marcin Piechowski jest chyba najbardziej zapracowaną osobą w ekipie Jagiellonii.
    - No, na to wychodzi - śmieje się masażysta białostockiego drugoligowca. Nasi piłkarze od tygodnia przebywają na zgrupowaniu w Turcji. - Roboty jest dużo. Ale czy ja mam jej najwięcej? Każdy ma swoje obowiązki i daje z siebie wszystko - "Maser" dodaje już na poważnie.

    W przyspieszonym tempie
    W Manavgat dni mijają szybko. Dwa treningi dziennie lub trening i mecz kontrolny. Po każdych zajęciach basen, a po sparingach odnowa biologiczna.
    - Muszę być na nogach już o szóstej z rana. Przygotowuję bidony, odżywki, napoje. Potem, już po treningach i meczach, pomagam chłopakom dojść do siebie. Wiadomo - masaże, różne wcierki.I tak do 23. Wtedy zaczyna się cisza nocna. Ja jeszcze trochę się krzątam, bo trzeba zrobić porządek po całym dniu pracy - opowiada Piechowski.

    Ale za to niedziela
    - Kiedy już mieliśmy w niedzielę trochę wolnego czasu, to czułem się jakoś dziwnie. Człowiek przyzwyczaił się do pracy i nie wiadomo co ze sobą zrobić. Dobrze, że pojechaliśmy na wycieczkę do Alanyi - mówi masażysta Jagi.
    Tam nadarzyła się okazja na małe zakupy. - Jeden z Turków "nakręcił" mnie na kupno zegarka. W zasadzie to go nie potrzebowałem, ale tak zszedł z ceny, że grzech było nie wziąć. A tak to znalazłem jeszcze parę fajnych ciuszków dla mojej córeczki Patrycji, za którą bardzo tęsknię - zdradza nam Piechowski.
    Jagiellończykom najbardziej daje się we znaki właśnie tęsknota za bliskimi.
    - Każdy ma swoje sposoby na kontakty z rodziną. Oczywiście na pierwszym miejscu jest telefon. Ja dodatkowo przed odlotem do Turcji dostałem od Patrysi kilka rysunków. Namalowała siebie, mamę, tatę. Na innych jakieś słoneczka, zwierzątka. Porozwieszałem to w swoim pokoju i od razu zrobiło się raźniej - "Maser" kończy z uśmiechem.


    OKIEM PIECHOWSKIEGO
    z Marcin Piechowski wspólnie z trenerem przygotowania fizycznego Dariuszem Jurczakiem odpowiedzialny jest za dietę białostockich piłkarzy. Obaj panowie systematycznie sprawdzają wagę zawodników. - W hotelu mamy znakomite wyżywienie. W restauracji czeka wiele smakołyków, ale chłopcy wiedzą na co mogą sobie pozwolić. Nikomu nie przybyły zbędne kilogramy. Wręcz odwrotnie. Niektórzy nawet trochę zrzucili - zaręcza Piechowski.

    z Mimo że ogromnie zapracowany, Piechowski z uwagą obserwuje poczynania piłkarzy. - Naprawdę nasza gra wygląda dobrze. Ten ostatni sparing z Rumunami z Brasov wprawdzie przegraliśmy (0:1 - przyp. red.), ale mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Ci, którzy oglądali spotkanie, byli wręcz w szoku - powiedział masażysta Jagiellonii.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama