Współczesna
    TV

    Współczesna TV

    Rozwiń
    Współczesna
    TV
    Zwiń

    Współczesna TV

    Współczesna TV, czyli nowa telewizja internetowa. Od poniedziałku do piątku specjalnie dla Was tworzymy ekskluzywne materiały wideo dotyczące regionu!

    Życie w gettach biedy

    (ap)

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Bloki socjalne przy ul. Dojnowskiej nazywane są przez mieszkańców pozostałej części osiedla Przemysłowego "gettem” lub "slumsami z

    Bloki socjalne przy ul. Dojnowskiej nazywane są przez mieszkańców pozostałej części osiedla Przemysłowego "gettem” lub "slumsami z Dojnowskiej”. Taka izolacja nie prowadzi do niczego dobrego.

    Baraki dla dłużników chce zbudować spółdzielnia "Słoneczny Stok". Na razie na budowę tego "getta" nie zgodził się Urząd Miejski, ale niewykluczone, że spółdzielnia dopnie swego. Podobnie jak do socjalnych domów przy ul. Dojnowskiej, będą tam trafiać wyeksmitowani lokatorzy.
    Bloki socjalne przy ul. Dojnowskiej nazywane są przez mieszkańców pozostałej części osiedla Przemysłowego "gettem” lub "slumsami z

    Bloki socjalne przy ul. Dojnowskiej nazywane są przez mieszkańców pozostałej części osiedla Przemysłowego "gettem” lub "slumsami z Dojnowskiej”. Taka izolacja nie prowadzi do niczego dobrego.

    Choć prezesi tej spółdzielni nerwowo reagują, kiedy planowane lokale nazywa się barakami - to trudno inaczej nazwać te budynki. Ma zamieszkać tam siedem rodzin, a na jedną osobę będzie przypadać niewiele ponad 5 metrów kwadratowych przestrzeni.
    Na razie jednak ten plan został odłożony na półkę. Sprawą budowy zajmuje się samorządowe Kolegium Odwoławcze, ponieważ Urząd Miejski nie wydał pozwolenia na powstanie takich baraków, w których w tak fatalnych warunkach mieszkaliby białostoczanie.
    Nie będzie to pierwsze miejsce, gdzie w Białymstoku trafiają ludzie wyrzuceni ze swoich dotychczasowych mieszkań za niepłacenie czynszu. Lokatorzy mieszkań socjalnych przy ul. Dojnowskiej czują się pokrzywdzeni, że mieszkają w "getcie biedy". Sąsiedzi z okolicy traktują ich jak gorszych ludzi:
    - Trafiłam tutaj z jednej prostej przyczyny. Kiedy zmarł mój mąż, zaczęło mi się bardzo źle powodzić. Nie płaciłam czynszu, bo nie miałam z czego. Ale staram się żyć normalnie. Nie jestem ani alkoholiczką ani przestępczynią - tłumaczy mieszkanka bloku socjalnego przy ul. Dojnowskiej, w którym mieszka od 2003 roku. Podkreśla jednak, że wielokrotnie zetknęła się z niemiłymi komentarzami jadąc autobusem: - Moja córka wstydziła się przyznać w szkole, że mieszka przy ul. Dojnowskiej.
    Więcej w papierowym wydaniu Gazety Współczesnej

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Współczesna.pl to aktualne informacje z woj. podlaskiego i części woj. warmińsko-mazurskiego. POLUB NAS na Facebooku

      Współczesna.pl jest na Twitterze

      Polecamy

      "Między nami dziewczynami". Poradnik dla mam i córek

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Lupus Media - białostocka agencja podbija rynek reklamowy

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dożynki 2017 - zobacz dodatek

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama