"Zielony" przed sądem. Zobacz, jak bronił się Rafał K.

"Zielony" przed sądem. Zobacz, jak bronił się Rafał K.

(ika)

Gazeta Współczesna

Gazeta Współczesna

"Zielony" przed sądem. Zobacz, jak bronił się Rafał K.
Rafał K. przyznaje się do winy, ale uważa, że działał w interesie publicznym.
"Zielony" przed sądem. Zobacz, jak bronił się Rafał K.
Znany białostocki ekolog Rafał K. składał dziś wyjaśnienia przed Sądem Rejonowym w Białymstoku. Prokuratura oskarżyła go o zniszczenie baneru wyborczego ubiegającego się o reelekcję prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Na początku listopada zeszłego roku K. zielonym sprayem tworzył napis "to oszus...". Hasła nie dokończył, gdyż został przyłapany przez straż miejską na gorącym uczynku. Ci wezwali policję, która musiała siłą ścigać agresywnego ekologa z rusztowania i zakuć go w kajdanki. Było to po godz. 23, w rejonie ulic Bema, Legionowej i Cieszyńskiej w Białymstoku. Trzy dni wcześniej w tym samym miejscu doszło do podobnego aktu chuligaństwa. Sprawcy nie ustalono.

W okresie, kiedy doszło do złamania prawa, Rafał K. kandydował na radnego. Straty, jakie spowodował na szkodę komitetu wyborczego Platformy Obywatelskiej, to 1500 zł. K. przyznał się do winy, choć kwestionuje wysokość szkody i określa ją mianem próby wyłudzenia.

- Nie doszło przecież do całkowitego zniszczenia baneru , jedynie jego fragmentu - przekonywał w poniedziałek Rafał K. - Koszt zamalowania napisu i robocizny to jakieś 20-30 złotych.

Ekolog podważa wysokość szkody, gdyż w przypadku mniejszej kwoty, odpowiadałby "jedynie" za wykroczenie. Teraz zaś - jak za przestępstwo, a które grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Zeznający w sprawie szef sztabu wyborczego Tadeusza Truskolaskiego, tłumaczy, że w celu wyliczenia szkody zwrócił się do agencji reklamowej, która przygotowała plakat. Stosowna notatka wraz z odpisem faktury zakupu dostarczona została policji. Zgodnie z dokumentem całkowity koszt reklamy to 1940 zł. - Baner stanowi integralną całość, dlatego nie można było wymienić jedynie jego fragmentów - powiedział świadek.

Rafał K. broni się sam, gdyż sąd odrzucił jego wniosek o przyznaniu adwokata z urzędu. - Posiadałem informacje na temat łamania prawa przez Tadeusza Truskolaskiego kandydującego ponownie na prezydenta Białegostoku. Stosowne organy tj. policja, prokuratura i sąd, nie podjęły jednak działań i nie reagowały na zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wyżej wymienionego. Uważałem więc za stosowne powiadomić opinię publiczną o fakcie, że Tadeusz Truskolaski jest oszustem - wyjaśniał motywy swoje działania oskarżony

Jego zdaniem agencja reklamowa przygotowała prezydentowi baner wyborczy za połowę kwoty, niż ta, za którą zaoferowała Rafałowi K., jako kandydatowi na radnego. Ekolog uważa, że była to forma łapówki, jaką agencja przekazała Platformie Obywatelskiej.

Termin kolejnej rozprawy sąd wyznaczył w październiku.

Komentarze (56)

Wszystkie komentarze (56) forum.wspolczesna.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Sprawdź ramówkę oraz najciekawsze informacje filmowe

Sprawdź ramówkę oraz najciekawsze informacje filmowe

12 Tenorów w Białymstoku. Bilety już w sprzedaży

12 Tenorów w Białymstoku. Bilety już w sprzedaży

Zamów prenumeratę Gazety Współczesnej na 2016 rok

Zamów prenumeratę Gazety Współczesnej na 2016 rok