Andrzej Dobosz i Łukasz Chomik zaginęli bez śladu

Andrzej Dobosz i Łukasz Chomik zaginęli bez śladu

Katarzyna Chojnowska kchojnowska@wspolczesna.pl

Gazeta Współczesna

Aktualizacja:

Gazeta Współczesna

Andrzej Dobosz i Łukasz Chomik zaginęli bez śladu

<b>Andrzej Dobosz i Łukasz Chomik</b> zaginęli bez śladu

Andrzej Dobosz i Łukasz Chomik zaginęli bez śladu

<b>Andrzej Dobosz i Łukasz Chomik</b> zaginęli bez śladu

Dziewiętnastoletni Andrzej zaginął na dwa dni przed sylwestrem, 26-letni Łukasz w niedzielę. Szukają ich zrozpaczone rodziny i przyjaciele oraz policja. W witrynach sklepów, na słupach, w oknach barów zawisły ich zdjęcia. Przyjaciele wiadomości o ich zaginięciu umieszczają w portalach społecznościowych. Rodziny korzystają nawet z pomocy jasnowidzów.

Szukają Łukasza od rana do późnej nocy, na razie bez skutku

- Powoli tracimy nadzieję, choć szukamy go nadal, do późnych godzin nocnych. Powoli kończą nam się pomysły, które miejsca moglibyśmy jeszcze przetrząsnąć - przyznaje Jakub Iglicki, przyjaciel Łukasza Chomika.

Łukasz zniknął w niedzielę rano. W sobotę w nocy bawił się w Kuźni Smaku na imprezie zorganizowanej przez znajomych. Wyszedł z knajpki kwadrans przed godz. 6. Później ślad się urywa. W momencie zaginięcia Łukasz ubrany był w dżinsy, jasną koszulę i czarną kurtkę.

Jego telefon od niedzieli milczy. Poszukiwania rozpoczęły się, gdy Łukasz nie przyszedł w poniedziałek do pracy.

- To nigdy mu się nie zdarzało. Jest bardzo sumienny, gdy był chory, zawsze dzwonił - mówi Jakub. - Od razu rozwiesiliśmy ulotki z jego zdjęciem, nie czekaliśmy na policję.

W nocy ze środy na czwartek policjanci przeczesywali tereny na obrzeżach os. Konieczki. To miejsce wskazał rodzinie jasnowidz. Tej samej nocy Łukasza szukali też jego przyjaciele. W czwartek w kajakach spłynęli rzeką, by sprawdzić te miejsca, do których nie udało im się dojść pieszo. - Coraz więcej osób nam pomaga. Informacje o zaginięciu Łukasza zamieściliśmy na portalach n-k i Facebook, szukamy go cały czas. Więcej nie możemy już nic zrobić - dodają przyjaciele Łukasza.

Każda informacja jest ważna, nawet mało prawdopodobna

W środę, 29 grudnia bez śladu zniknął także Andrzej Dobosz. Wówczas 19-latek widziany był na ulicy Jaćwingów. Chłopak ma 185 cm wzrostu i szare oczy, jest średniej budowy ciała. W chwili zaginięcia ubrany był w beżowo-brązową kurtkę, jasne spodnie dresowe, czarne, sportowe buty i białą czapkę z czarnym napisem.

Andrzeja poszukują nie tylko policjanci i rodzina, ale też strażacy. Kilkukrotnie przeczesywali koryto rzeki Ełk.

Tu też rodzina o pomoc zwracała się do jasnowidza. - Tyraliera złożona z dziesięciu policjantów przeczesywała znacznie większy teren, niż ten wskazany przez jasnowidza, ale nie udało się znaleźć 19-latka - mówi Monika Bekulard, rzeczniczka ełckich policjantów. - Obie sprawy traktujemy priorytetowo. Nasi funkcjonariusze cały czas są w terenie, sprawdzają nawet najbardziej nieprawdopodobne informacje. Żadnej nie lekceważymy.

Komentarze (8)

Wszystkie komentarze (8) forum.wspolczesna.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Sprawdź ramówkę oraz najciekawsze informacje filmowe

Sprawdź ramówkę oraz najciekawsze informacje filmowe

12 Tenorów w Białymstoku. Bilety już w sprzedaży

12 Tenorów w Białymstoku. Bilety już w sprzedaży

Zamów prenumeratę Gazety Współczesnej na 2016 rok

Zamów prenumeratę Gazety Współczesnej na 2016 rok