Rutka-Tartak. Karteczki na grobach. Proboszcz chce je...

Rutka-Tartak. Karteczki na grobach. Proboszcz chce je likwidować?

Helena Wysocka hwysocka@wspolczesna.pl

Gazeta Współczesna

Aktualizacja:

Gazeta Współczesna

Rutka-Tartak. Karteczki na grobach. Proboszcz chce je likwidować?

©sxc.hu

Proboszcz chce "likwidować" groby naszych bliskich - skarżą się mieszkańcy Rutki-Tartak.
Rutka-Tartak. Karteczki na grobach. Proboszcz chce je likwidować?

©sxc.hu

Duchowny mówi, że chodzi mu wyłącznie o uporządkowanie nekropolii. - Jeśli rodziny czy opiekunowie chcą utrzymywać grób, to nie ma żadnego problemu - tłumaczy ks. Ireneusz Czyżewski. - Wystarczy, że zgłoszą się do parafii.

Na granity nie stać

W Rutce-Tartak jest tylko jeden cmentarz. Należy on do miejscowej parafii. W końcu minionego tygodnia na niektórych miejscach pochówku pojawiły się informacje: grób do likwidacji.
Na karteczkach znajdowało się też nazwisko proboszcza, telefon kontaktowy i prośba o pilny kontakt. - Takich "wezwań" jest co najmniej kilkadziesiąt, jak nie kilkaset - twierdzi nasz Czytelnik (nazwisko i imię do wiadomości redakcji). - Karteczki są niemal na wszystkich krzyżach drewnianych oraz betonowych. Mało tego, znajdują się nawet na grobach dwóch żołnierzy, którzy zginęli podczas wojennej zawieruchy.

Rozmówca dodaje, że działanie proboszcza nie jest całkowicie zrozumiałe.

- Wygląda na to, że na cmentarzu mogą być tylko pomniki granitowe - ironizuje mężczyzna. - Problem w tym, że nie każdego na to stać.
I zapowiada, że jeśli groby żołnierzy zostaną zrównane z ziemią, to sprawą zainteresuje organy ścigania. Jak mówi, nie może być tak, że ktoś poświęca życie za naszą wolność i nie ma gdzie zapalić mu świeczki.

- Z tego co wiem, to jeden z tych mężczyzn był wychowywany w domu dziecka - dodaje. - Pewnie nie ma nawet rodziny, która mogłaby dbać o miejsce pochówku. Nie mówiąc już o tym, że miałaby zainwestować w zakup nowego nagrobka.

Ksiądz: Trzeba zrobić porządek

Parafią w Rutce-Tartak, od roku rządzi ks. Ireneusz Czyżewski. Duchowny zabrał się za porządki w parafii. Otoczenie kościoła jest już uporządkowane. Teraz przyszedł czas na cmentarz. Tym bardziej, że to, co tam się dzieje, pozostawia wiele do życzenia.

- Sporo grobów jest bardzo zaniedbanych - informuje kapłan. - W niektórych przypadkach, na miejscach pochówku znajdują się tylko resztki krzyży czy tabliczek, albo sterta śmieci i gruzu. Takiej sytuacji nie można dłużej tolerować.

Tym bardziej, co zauważa rozmówca, że nekropolia jest mała i zaczyna brakować miejsc na kolejne pochówki.
- O powiększeniu istniejącego cmentarza nie może być mowy - dodaje rozmówca. - Oczywiście, będziemy myśleli o zakupie nowej działki, ale to kwestia czasu. Trzeba bowiem uzyskać wszystkie urzędowe pozwolenia. Najpierw więc chcemy uporządkować istniejący teren. Ogrodzić go i wykorzystać wolne miejsca.
Proboszcz przypomina, że obowiązujące przepisy zezwalają na ponowny pochówek w grobach starszych niż 25 lat. Co wcale nie oznacza, że tak właśnie będzie w Rutce-Tartak.

- Jeżeli krewni czy opiekunowie miejsca pochówku zgłoszą się do mnie i poinformują, że będą o nie dbać, pozostanie bez zmian - deklaruje duchowny.

Komentarze (19)

Wszystkie komentarze (19) forum.wspolczesna.pl

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Zamów prenumeratę Gazety Współczesnej

Zamów prenumeratę Gazety Współczesnej

Rzepak alternatywą dla zbóż na Podlasiu?

Rzepak alternatywą dla zbóż na Podlasiu?

Ogłoszenia drobne

Ogłoszenia drobne